Pierwsi do pożyczki restrukturyzacyjnej

Jolanta Hodor, Kraków
opublikowano: 08-06-2005, 00:00

Szpital Powiatowy w Zakopanem jest pierwszym, który przystąpił do restrukturyzacji. Wniosek o wszczęcie postępowania wpłynął do wojewody małopolskiego już w dniu uprawomocnienia się ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych zakładów opieki zdrowotnej.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
31 maja wojewoda małopolski uroczyście podpisał postanowienie, a dwa dni później dyrektor zakopiańskiego szpitala Regina Tokarz złożyła w Banku Gospodarstwa Krajowego wniosek o pożyczkę. "Bank zapewnił mnie, że ten wniosek zostanie rozpatrzony najszybciej, jak to możliwe, wcześniej niż w ustawowym terminie 30 dni. Być może już w połowie czerwca będziemy mieć pieniądze. Wystąpiliśmy o 3 miliony 815 tysięcy złotych. Ta kwota pozwoli nam spłacić zobowiązania wobec ZUS-u, wynikające z podwyżek wynagrodzeń pracowniczych, między innymi z tytułu tak zwanej ustawy 203, którą w całości zrealizowaliśmy" - informuje dyrektor Regina Tokarz.

Bez zobowiązań?

Po raz pierwszy o finansach zakopiańskiego szpitala cała Polska usłyszała w październiku 2003 roku, kiedy po kilku miesiącach bez wynagrodzenia lekarze i sanitariusze oddziału ratunkowego jednego dnia odmówili dalszej pracy. Szpitalowi odcięto gaz i wodę. Wstrzymano przyjęcia pacjentów. Zobowiązania wymagalne placówki wynosiły wówczas ponad 20 milionów złotych, co przekraczało sumę rocznego kontraktu. Misji ratunkowej podjęła się Regina Tokarz, ekonomistka, skarbnik powiatu tatrzańskiego. Teraz dług zmalał do 14 milionów, co więcej, w ubiegłym roku na bieżącej działalności szpital wypracował ponad 1,4 mln zł zysku.
"Mam nadzieję, że w drugą rocznicę kierowania przeze mnie tym szpitalem, czyli już w październiku, szpital nie będzie miał żadnych zobowiązań wymagalnych. I jest to możliwe właśnie dzięki tej ustawie, pod którą zresztą ostatnio zmodyfikowaliśmy nieco nasz program restrukturyzacyjny. Nie poradzilibyśmy sobie też bez pomocy powiatu. Powiat udzielił nam właśnie poręczenia kolejnego kredytu, w wysokości do 5 mln zł, który również zostanie przeznaczony na spłatę długów. Ale wobec pracowników żadnych zobowiązań już nie mamy. Spłaciliśmy je wcześniej" - mówi Regina Tokarz.

Udana reanimacja

Starosta tatrzański Andrzej Gąsienica-Makowski przy każdej okazji podkreśla, że tej wyjątkowo udanej reanimacji konającego na ostry zawał szpitala dokonał nie lekarz, a finansista. I stało się to bez wielkich ofiar. Zakres świadczeń udzielanych przez placówkę nie uległ większej zmianie - zlikwidowano tylko oddział zakaźny, uznając, że dla 20-30 pacjentów, którzy tam rocznie trafiali, nie ma sensu jego utrzymywanie. Liczba pracowników zmalała z 556 do 429, docelowo ma wynieść 404. Reginie Tokarz udało się nawet porozumieć z siedmioma związkami zawodowymi działającymi w zakopiańskim szpitalu.
Drugim szpitalem, który w Małopolsce złożył do wojewody wniosek o rozpoczęcie restrukturyzacji, jest Szpital Powiatowy w Limanowej. Według danych urzędu wojewódzkiego, o pożyczki z ustawy o pomocy publicznej i restrukturyzacji publicznych ZOZ-ów może wystąpić w Małopolsce 69 jednostek. Spodziewanych jest też około 10 wniosków o dotacje.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Jolanta Hodor, Kraków

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.