Pielęgniarki ze szpitala w Tarnowie pozwały dyrekcję do sądu. Upominają się o należne wynagrodzenia

KM
opublikowano: 03-10-2023, 17:10

60 pielęgniarek z tarnowskiego szpitala św. Łukasza pozwało dyrekcję do sądu. Ich zdaniem szpital nie respektuje zapisów ustawy o najniższym wynagrodzeniu dla pracowników ochrony zdrowia, proponując im wynagrodzenia niższe, niż te, które ze względu na wykształcenie i kwalifikacje powinny im się należeć.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pielęgniarki z tarnowskiego szpitala nie ukrywają rozgoryczenia zaistniałą sytuacją. – Zostałyśmy poniżone przez dyrekcję - mówią.
Pielęgniarki z tarnowskiego szpitala nie ukrywają rozgoryczenia zaistniałą sytuacją. – Zostałyśmy poniżone przez dyrekcję - mówią.
Fot. materiały prasowe/Biuro poselskie Darii Gosek-Popiołek

Pod koniec czerwca 2022 roku weszła w życie ustawa o najniższym wynagrodzeniu dla pracowników ochrony zdrowia. Miała uporządkować kwestie wynagrodzeń. Niestety część szpitali, w tym Szpital Wojewódzki w Tarnowie nie respektuje jej zapisów, proponując pielęgniarkom wynagrodzenia niższe, niż te, które ze względu na wykształcenie i kwalifikacje powinny im się należeć. W sumie 60 pielęgniarek z tarnowskiego szpitala św. Łukasza pozwało dyrekcję do sądu, jako oskarżyciel publiczny występuje Państwowa Inspekcja Pracy.

3 października odbyła się pierwsza rozprawa. Na poprzedzającej ją konferencji prasowej pielęgniarkom towarzyszyła posłanka Daria Gosek-Popiołek i wiceprzewodniczący tarnowskiej Nowej Lewicy Jacek Jabłoński.

Pełnomocnik pielęgniarek: szpital św. Łukasza nie respektuje zaleceń Państwowej Inspekcji Pracy

– Pielęgniarki przez lata podnosiły kwalifikacje, aby lepiej wykonywać swoją pracę i lepiej służyć obywatelom. Niestety można odnieść wrażenie, że teraz są karane przez dyrekcję szpitala – mówił Piotr Kawałek, pełnomocnik pielęgniarek i radca prawny. – Szpital nie chce wypłacić wynagrodzenia, które należy im się na mocy ustawy. To tak, jakby każdemu z państwa obcięto 30% wynagrodzenia bez podania jakiejkolwiek przyczyny. Sytuacja jest na tyle niesprawiedliwa i sprzeczna z prawem, że moje klientki muszą dochodzić swoich roszczeń w sądzie. Szpital św. Łukasza od ponad roku nie chce wypłacić pielęgniarkom wynagrodzenia, mimo że kontrola organu nadzorczego i kontrola PIP-u wykazały, że grupie tych pań posiadających wyższe wykształcenie, posiadających specjalizację, zatrudnionych na stanowisku starszego asystenta pielęgniarstwa i położnictwa te pieniądze się należą. Szpital tych zaleceń organu nadzorczego i PIP-u nie respektuje, mówiąc że tych pieniędzy nie będzie. Dodatkowo ustawa przewiduje coroczną waloryzację wynagrodzeń, czego również szpital nie uwzględnia – mówił pełnomocnik tarnowskich pielęgniarek.

Pielęgniarki: zostałyśmy poniżone przez dyrekcję szpitala

Pielęgniarki z tarnowskiego szpitala nie ukrywają rozgoryczenia zaistniałą sytuacją. – Zostałyśmy poniżone przez dyrekcję. Nawet nie dostałyśmy podwyżek od lipca. Zarabiamy takie pieniądze, że chyba żaden inny szpital takich nie wypłaca w Polsce, z tego co wiemy. Nawet nie dostałyśmy ustawowych podwyżek. Mamy pielęgniarki, które zarabiają mniej niż 5300 zł, przypomnę, że jest to mniej, niż opiekun medyczny, który zarabia 5500 zł – podkreślała Małgorzata Jucha, pielęgniarka ze Szpitala Wojewódzkiego im św. Łukasza w Tarnowie.

Pielęgniarki zwracają uwagę, że dla dyrektora ich liczne specjalizacje nic nie znaczą. – Przez rok byłyśmy straszone zwolnieniami - dodała Anna Truchan, która także pracuje jako pielęgniarka w tarnowskim szpitalu.

Prawo w medycynie
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
×
Prawo w medycynie
Wysyłany raz w miesiącu
Newsletter przygotowywany przez radcę prawnego specjalizującego się w zagadnieniach prawa medycznego
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.

ZOBACZ TAKŻE: OZZPiP opracował wzory wezwań do zapłaty. Pielęgniarki mogą je składać pracodawcom

Posłanka: problem z wynagrodzeniami pielęgniarek jest nie tylko w mniejszych szpitalach

Uczestnicząca w konferencji prasowej przed rozprawą posłanka Daria Gosek-Popiołek (Razem) stwierdziła, że niestety nie jest to jedyna placówka, gdzie dochodzi do takiego traktowania personelu.

– Problem występuje zarówno w mniejszych szpitalach, jak i jednostkach specjalistycznych, takich jak Szpital Uniwersytecki w Krakowie. Jeśli dyrektorzy szpitali nadal będą tak traktować personel medyczny, a minister zdrowia nie będzie reagował, czeka nas załamanie i tak osłabionej ochrony zdrowia. Instytucje publiczne mają szczególne zobowiązania narzucania i utrzymywania standardów zatrudnienia, budowania dobrych relacji w miejscu pracy. Nie może być tak, że publiczny podmiot nie realizuje zaleceń Państwowej Inspekcji Pracy, nie wypełnia swoich zobowiązań, a organy nadzorcze wiedząc o tym, nie reagują. Tak jest w przypadku tarnowskiego szpitala, gdzie sam wojewoda posiada wyniki audytów, które wskazują na nieprawidłowości – podsumowała posłanka Gosek-Popiołek.

– Kiedy została wprowadzona ustawa o sposobach ustalania najniższego wynagrodzenia w podmiotach leczniczych razem ze związkami zawodowymi, alarmowaliśmy, że te przepisy są niejasne – mówiła posłanka Razem. – Pozostawiają zbyt wiele furtek dla dyrektorów szpitali do manipulowania i zmniejszania wynagrodzeń. Nie dają pewności, jak praca personelu medycznego będzie wynagradzana, a dotyczy to grupy zawodowej, na której ciąży konieczność ciągłego podnoszenia kwalifikacji i aktualizowania wiedzy medycznej. Teraz dzieje się to, o czym mówiliśmy od dawna, wskutek dziurawych przepisów pielęgniarki i położne muszą brać sprawy w swoje ręce i szukać sprawiedliwości w sądach – mówiła posłanka.

ZOBACZ TAKŻE: Lider PSL: pielęgniarki powinny być traktowane jak personel wyższy, a nie pomocniczy

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.