Pielęgniarki wyszły na ulice Katowic. Chcą godnej płacy, nie “po uważaniu” dyrektorów
17 kwietnia o 10.30 w Katowicach rozpoczęła się manifestacja pielęgniarek i położnych. Personel pielęgniarski protestuje przede wszystkim przeciwko nieuznawaniu kompetencji przy wypłacie podwyżek.

Manifestacja rozpoczęła się o 10.30 przed siedzibą urzędów wojewódzkiego i marszałkowskiego w Katowicach. Zakończyła się ok. godz. 13.
Pielęgniarki: czas docenić doświadczenie tak samo jak poziom wykształcenia
Główną przyczyną niezadowolenia pielęgniarek - nie tylko w Katowicach, ale w skali kraju - jest realizacja tzw. ustawy podwyżkowej. Środowisko wskazuje, że w myśl jej zapisów pielęgniarki bez studiów wyższych, kształcone w poprzednio obowiązującym systemie kształcenia, czyli w liceach pielęgniarskich, mają znacząco niższe pensje.
– Dochodzi do konfliktu między pielęgniarkami - tymi, które urodziły się w innej rzeczywistości, mają inne kwalifikacje - a tymi, które mają po 40 lat doświadczenia i gdy się uczyły zawodu, to nie było licencjatu, tylko licea medyczne, a one mają przecież ogromną praktykę - skomentowała w RMF FM Iwona Borchulska, przewodnicząca Ogólnopolskiego Związku Zawodowego Pielęgniarek i Położnych w Śląskiem.
To nie pierwszy tego rodzaju protest w ostatnich tygodniach. 12 kwietnia kilkaset pielęgniarek i położnych przeszło ulicami Krakowa. Manifestacja także dotyczyła degradacji, dyskryminacji i omijania zapisów nowelizacji ustawy o najniższych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia. Środowisko od kilku miesięcy alarmuje, że część pracodawców nie uznaje posiadanych przez personel kwalifikacji i wykształcenia, wypłacając wynagrodzenie zgodnie z kwalifikacjami przypisanymi do stanowiska pełnionego przez daną pielęgniarkę.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Pielęgniarki czują się nadal oszukiwane przez pracodawców. W Krakowie ponownie wyszły na ulice
Źródło: Puls Medycyny