Pensja z motywacją
Dyrekcja białostockiego szpitala klinicznego wprowadziła motywacyjny system pracy dla lekarzy. Celem jest zwiększenie dostępności usług dla pacjentów i jednoczesne obniżenie kosztów funkcjonowania klinik i poradni. Jeśli jednostki wypracują zysk, dyrekcja szpitala podzieli się nim z lekarzami.
,Zachęcamy wszystkich lekarzy do wydajniejszej pracy, szczególnej analizie poddając sześć najbardziej obleganych poradni i klinik: alergologiczną, endokrynologiczną, gastroenterologiczną, ortopedyczną, laryngologiczną i urologiczną - mówi Jerzy Kamiński, dyrektor SPSK w Białymstoku. - Chcemy, aby te podmioty zaczęły się nam bilansować. Generalnie chodzi o obniżenie kosztów ich działania przy jednoczesnym zwiększeniu dostępności dla pacjentów".
W wybranych klinikach zaczęto już liczyć wszelkie koszty, począwszy od ilości zużywanych wacików.
,Do tej pory wszystkie kliniki były wrzucane do jednego worka, tzn. równo obciążane kosztami szpitala - mówi doc. Barbara Darewicz, kierownik dochodowej Kliniki Urologii w SPSK. - Teraz zaczęliśmy liczyć pieniądze. Wygląda to m. in. w ten sposób, że pacjenta do zabiegu przyjmujemy dopiero wtedy, gdy został do niego odpowiednio przygotowany. Chory musi mieć m. in. wykonane wszystkie badania. Nasi pacjenci często mają nadciśnienie, nie regulujemy go u nas na oddziale, ale odsyłamy na internę. Po zabiegu, gdy pacjent już chodzi i tylko czeka na zdjęcie szwów, nie trzymamy go przez kilka tygodni w klinice, po to tylko, aby tu spał i otrzymywał leki. To samo może robić w domu, a szwy można zdjąć w poradni. Mamy nadzieję, że w efekcie takich działań koszty funkcjonowania kliniki będą mniejsze".
Jak zapewnia doc. B. Darewicz, w interesie lekarzy jest liczenie kosztów, bo zgodnie z obietnicą dyrekcji, jeśli klinika wypracuje zysk, 30 proc. tego zysku będzie przeznaczone do podziału między jej pracowników. ,Chociaż nie liczę na to, że w szybkim czasie zaczniemy dobrze zarabiać" - śmieje się B. Darewicz.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok