Pani poseł kontra pan poseł

Marcin Makówka
opublikowano: 16-04-2003, 00:00

Trwający od dawna konflikt pomiędzy posłami: Elżbietą Radziszewską i Mariuszem Łapińskim znów nabiera rumieńców.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Poseł SLD i były minister zdrowia w liście skierowanym do marszałka Sejmu zarzucił posłance Platformy Obywatelskiej uprawianie sejmowego lobbingu na rzecz firm farmaceutycznych i zasugerował, by w związku z tym odsunąć ją od prac w sejmowej Komisji Zdrowia. Powołał się przy tym na opublikowany przez tygodnik Przegląd w marcu br. tekst pt. ,Posłanka jak wywiadownia", w którym sugeruje się, że Elżbieta Radziszewska, wykorzystując mandat poselski zbiera na czyjeś zlecenie informacje dotyczące produkcji leków. 7 kwietnia, w czasie posiedzenia Komisji Zdrowia M. Łapiński, powołując się na publikacje prasowe, publicznie zarzucił posłance niejasne powiązania z firmami farmaceutycznymi.
,Nie mam i nigdy nie miałam takich powiązań. Ja tylko zadałam pytanie, które jak się okazuje, dla kogoś stało się niewygodne. Zastanawiam się więc teraz, co ja takiego mogę odkryć i dlaczego w tej sprawie głos zabiera akurat Mariusz Łapiński" - twierdzi posłanka. Wyjaśnia, że zwróciła się z pismem do firm farmaceutycznych działających w Polsce o informacje, skąd importują substancje czynne do produkowanych przez siebie leków, czy ich produkty mają badania kliniczne, badania biorównoważności i kto je wykonywał.
,Zrobiłam to mając na uwadze bezpieczeństwo zdrowotne pacjentów, ponieważ ostatnio pojawiły się sygnały o wycofywaniu w krajach europejskich niektórych leków ze względu na brak kompletu wiarygodnych badań klinicznych. Jestem przekonana, że zadane przeze mnie pytania w żaden sposób nie naruszają tajemnicy handlowej producentów" - powiedziała nam E. Radziszewska.
Posłanka E. Radziszewska oczekuje, że M. Łapiński przeprosi ją nie tylko za bezpodstawne oskarżenia o lobbing na rzecz firm farmaceutycznych, ale także za swoją ostatnią wypowiedź w czasie programu TVP 1 Monitor Wiadomości. ,Pan poseł zarzucił mi ,chorobliwe urojenia". Jako lekarz zdawał sobie sprawę, że jest to konkretny termin medyczny, sugerujący chorobę psychiczną. Mariusz Łapiński musi przestać mnie obrażać. To narusza moje dobre imię jako lekarza i posła. W obydwu sprawach rozważam złożenie skargi do Komisji Etyki oraz Komisji Regulaminowej" - twierdzi E. Radziszewska.
Ewa Szarkowska




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marcin Makówka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.