Pączkują centra chorób serca
?Reforma ochrony zdrowia wykazała medyczny i ekonomiczny sens tworzenia pracowni inwazyjnych w szpitalach wieloprofilowych. Dlatego powstały ośrodki w Rzeszowie, Opolu, Lubinie, Wałbrzychu, Jeleniej Górze, Elblągu, Toruniu, Słupsku, Kielcach" - uważa prof. Marian Zembala, dyrektor ląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.
Oprócz tworzenia nowych ośrodków, drogą poprawy sytuacji jest zwiększenie dostępności świadczeń, czyli wprowadzenie w pracowniach hemodynamicznych programu leczenia świeżego zawału serca przez 24 godziny na dobę. ?Dzięki temu chory z ostrym zespołem wieńcowym trafia w trybie szybkim do takiego ośrodka. Wyniki jego leczenia są dużo lepsze przez zmniejszenie rozległości zawału, co skutkuje zmniejszeniem odsetka chorych otrzymujących świadczenia emerytalne" - dodaje prof. M. Zembala.
Nowe ośrodki dla zawałowców
Zdaniem profesora, wzrost liczby wykonywanych koronarografii w ub. roku do 90 tys., to sukces nie tylko kardiologii, ale i całej polskiej medycyny. Wciąż jednak trzeba zabiegać o tworzenie pracowni hemodynamicznych z programem leczenia świeżego zawału w jak największej liczbie dużych ośrodków pozaakademickich. Stąd inicjatywa grona śląskich specjalistów, w tym regionalnego konsultanta ds. kardiologii prof. Lecha Polońskiego, by doprowadzić do uruchomienia takich placówek m.in. w Częstochowie, Rybniku i Bielsku-Białej.
?Częstochowa i okolice to obszar gęsto zaludniony, ok. 800 tys. osób. Do tego każdego roku przybywa tu nieprzewidywalna liczba pielgrzymów, którzy po trudach wędrówki w upale niejednokrotnie wymagają pilnej pomocy specjalisty kardiologa - tłumaczy prof. M. Zembala. - Prezydent miasta i marszałek województwa śląskiego zwrócili się do nas z prośbą o pomoc i od stycznia w tutejszym Zespole Szpitali Miejskich uruchamiamy Częstochowskie Regionalne Centrum Chorób Serca i Naczyń".
Pod okiem szpitala-matki
Stanowisko ordynatora placówki obejmie dr Andrzej Wnęk - zdaniem prof. M. Zembali, bardzo dobry kardiolog, z dużym doświadczeniem w kardiologii inwazyjnej i intensywnej terapii kardiologicznej - który przejdzie tu ze śląskiego centrum. W Zabrzu odbywają się już szkolenia częstochowskich lekarzy i pielęgniarek, którzy stworzą zespół medyczny.
?W Częstochowie jest co prawda oddział kardiologii interwencyjnej w szpitalu na Parkitce, ale ma dramatycznie stary sprzęt, a poza tym nie zajmuje się leczeniem inwazyjnym świeżego zawału - mówi prof. M. Zembala. - My zapełnimy tę lukę".
Podobną rolę, jak wobec ośrodka tworzonego w Częstochowie ląskie Centrum Chorób Serca odegra wobec nowej placówki w Rybniku. ?Poproszono nas o wyszkolenie personelu, więc nasi kardiolodzy przechodzą tam, żeby uruchomić pracownię hemodynamiki - tłumaczy prof. M. Zembala. - Dla obu tych miejsc zabrzańskie centrum będzie szpitalem sprawującym nadzór merytoryczny i szkoleniowy oraz prowadzącym trudniejszych chorych. Podobną funkcję wobec ośrodka w Bielsku i Ustroniu sprawują koledzy z kliniki w Katowicach-Ochojcu".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska