Pacjent chory na cukrzycę jest skazany na liczenie kalorii przez całe życie
Bardzo ważnym elementem leczenia cukrzycy jest właściwa edukacja chorego, mająca na celu zmianę jego trybu życia. Chory na cukrzycę musi nie tylko umieć zmierzyć sobie stężenie glukozy we krwi, zaaplikować leki czy insulinę, ale też na co dzień stosować zasady diety i zwiększyć aktywność fizyczną.
Kluczowa edukacja
Pierwszą, najważniejszą sprawą jest odpowiednia edukacja chorego. ?Chory, który dowiaduje się, że ma cukrzycę, musi pod nadzorem lekarza nauczyć się, jak dalej żyć z tą chorobą. To nie jest proste, bo cukrzyca wymaga z reguły zmiany dotychczasowego trybu życia - mówi prof. I. Kinalska. - Chory musi wiedzieć, jak zmienić swoje przyzwyczajenia i co robić w przypadkach zagrożenia życia".
Bardzo ważne jest nauczenie pacjenta samokontroli, czyli oznaczania stężenia cukru we krwi, odmierzania dawki leku czy insuliny, tak aby nie musiał co chwilę chodzić do lekarza po poradę. To trudne, bo pacjentami często są osoby starsze, mające kłopoty ze wzrokiem czy słuchem.
?Badania dowodzą, że osoba wyedukowana ma znacznie lepiej wyrównane stężenie cukru i później występują u niej powikłania cukrzycy (np. utrata wzroku, przewlekła niewydolność nerek czy tzw. stopa cukrzycowa)" - zaznacza prof. I. Kinalska.
Mimo że edukacja jest kluczowym elementem niefarmakologicznego leczenia cukrzycy, na Podlasiu nie ma żadnego ośrodka, w którym lekarze czy pielęgniarki uczyliby chorych właściwego postępowania w tej chorobie.
?Oczywiście każda poradnia czy oddział szpitalny zajmujący się chorymi na cukrzycę ma swój punkt edukacyjny, w którym lekarze i pielęgniarki w wolnych chwilach, społecznie uczą chorych życia z cukrzycą - mówi prof. I. Kinalska. - Bardzo często edukatorami są też pacjenci z dłuższym stażem choroby". Klinika Endokrynologii AMB ma wydzielony mały pokoik, w którym raz w tygodniu odbywają się szkolenia dla chorych. Udział mogą w nich wziąć także pacjenci z innych szpitalnych oddziałów oraz spoza placówki.
Nauczyć się diety
Równie ważna jak edukacja jest odpowiednia dieta. Chory musi się nauczyć, co może i powinien jeść. ?Nie chodzi tu o dietę maltretującą pacjenta, bo zadowolenie z życia też jest przecież ważne - mówi prof. I. Kinalska. - Można dobrać dietę i zdrową, i smaczną, ale jest to trudne. Najczęściej chorzy myślą, że dieta to po prostu rezygnacja z mięsa, a to nie jest tak. Mięso można jeść, tylko już nie tłuste, smażone, ale odpowiednio przygotowane. Jeść trzeba pięć razy dziennie i mają to być trzy główne posiłki oraz dwa dodatkowe".
Cukrzycę trudno się kontroluje zarówno u pacjentów otyłych, jak i wychudzonych. ?Ważna jest kaloryczność potraw - tłumaczy prof. I. Kinalska. - Chory musi nauczyć się, że np. pół banana to tyle samo co jedna bułka. Musi umieć skalkulować, ile kalorii potrzebuje na co dzień, aby nie odkładały się na zapas w postaci tkanki tłuszczowej".
To, ile kalorii można przyswoić dziennie, zależy od rodzaju wykonywanej pracy. Jeśli chory ma lekką pracę, wystarczy 30-35 kcal na kilogram masy ciała dziennie. Większe zapotrzebowanie na energię będzie miał ciężko pracujący fizycznie. Osoba otyła nie powinna spożywać więcej niż 20 kcal/kg m.c. dziennie. Dieta cukrzycowa musi być bogata w witaminy i minerały, a uboga w cukry proste oraz tłuszcze. ?To zdrowa dieta, którą z powodzeniem mogą, a nawet powinni stosować także ludzie zdrowi - mówi prof. I. Kinalska. - Moim zdaniem, osoby po 40 r.ż. nie powinny już wcale słodzić, a każdemu przyda się ograniczenie tłuszczów w diecie".
Aktywność fizyczna
Równie ważny jak dieta i leki jest ruch. Pracujące mięśnie zużywają glukozę, przez co łatwiej leczyć pacjenta. Nie mówiąc już o tym, że osobom otyłym trudno schudnąć bez odpowiedniej dawki ruchu. Jak zaznacza prof. Ida Kinalska, aby aktywność fizyczna dawała efekty, musi być to ruch długotrwały, powyżej 50 minut.
?Często pacjenci mówią mi, że w ciągu dnia już się tyle nadrepczą, np. w kuchni, że im to wystarczy za całą aktywność fizyczną - mówi prof. I. Kinalska. - A to nie o taki ruch chodzi. Zalecam trzy razy w tygodniu spacer 30-50-minutowy, w takim tempie, aby tętno przyspieszyło o 30 procent. Można też jeździć na rowerze, korzystać z aerobiku, siłowni. Do pracy można chodzić piechotą. Jeśli odległość jest zbyt duża, można wysiąść wcześniej z autobusu i przejść jeden-dwa przystanki. Ważny jest codzienny, niewyczerpujący ruch, w czasie którego mięśnie odpowiednio pracują".
Leki wspomagające
Nie ma leków, które pomogłyby schudnąć pacjentowi, bez żadnego zaangażowania z jego strony. ?Otyłość można leczyć farmakologicznie, ale tylko z jednoczesnym stosowaniem zasad diety i wysiłku fizycznego. Otyłym chorym na cukrzycę można podawać Xenical, upośledzający wchłanianie tłuszczów oraz preparat Meridia, wpływający na centralny system nerwowy, hamujący apetyt - mówi prof. I. Kinalska. - Pacjentowi możemy w ten sposób pomóc schudnąć, ale i tak na całe życie zostanie mu liczenie kalorii. Nie sztuką jest bowiem schudnięcie 20 kg, ale utrzymanie właściwej wagi".
Potrzebny psycholog
Rozpoznanie cukrzycy z reguły jest dla chorych tragedią. ?Cukrzyca typu 1, dotykająca głównie ludzi młodych, najczęściej zaczyna się nagle. Za małe dzieci martwią się rodzice, ale dla nastolatków, którzy dowiadują się, że do końca życia muszą brać zastrzyki, to dramat. Młodzież często się załamuje, niektórzy mówią, że wolą umrzeć niż do końca życia tak cierpieć - mówi prof. I. Kinalska. - Wtedy potrzebna jest pomoc psychologa".
U osób z cukrzycą typu 2 momentem załamania może być chwila, gdy leki doustne przestają wystarczać i trzeba przejść na insulinę. ?Pacjenci bardzo się przed tym bronią - mówi prof. I. Kinalska. - Mimo że obecnie system wstrzykiwaczy insuliny jest bardzo rozbudowany i chory może sobie indywidualnie dobrać najbardziej odpowiadający mu sposób jej podawania".
Ważną rolę w kształtowaniu podejścia pacjentów do choroby odgrywają inni diabetycy. ?Chorzy bardzo sobie pomagają, nawzajem opowiadając o własnych zmaganiach z chorobą - ocenia prof. I. Kinalska. - Mamy takiego pacjenta, który w momencie wykrycia choroby ważył 148 kg, był tuż po zawale, niewidomy. Gdy dowiedział się, że ma jeszcze cukrzycę, zastosował się do wszystkich wskazań. Brał leki doustne i insulinę, wypełniał zalecenia dotyczące diety i aktywności fizycznej. Schudł 80 kg, ciśnienie mu się wyrównało, a cukrzyca cofnęła. W tej chwili jest tylko na diecie. Jak mówi, gdy chce mu się jeść, wychodzi z domu i przez 2 godziny spaceruje, aż mu się odechce".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok