Pacjenci nie mogą czekać 
na decyzje urzędników

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 22-02-2012, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
11 lutego obchodziliśmy XX Światowy Dzień Chorego. Z tej okazji zorganizowano w Warszawie VI Forum Liderów Organizacji Pacjentów i uroczyście przyznano doroczne nagrody im. św. Kamila. Ich główną ideą jest okazanie wdzięczności ludziom i organizacjom, które z troską i bezinteresownością domagają się przestrzegania praw pacjentów oraz akceptacji chorych i ich rodzin. „Nagroda jest symbolem pomocy niesionej każdemu choremu, bez względu na jego światopogląd, wyznawaną wiarę, czy rodzaj choroby” — wyjaśnił ks. abp Władysław Ziółek, metropolita Archidiecezji Łódzkiej, członek Kapituły Nagrody im. św. Kamila. Na uroczystości wręczenia nagród oraz na poprzedzającej ją debacie obecni byli minister zdrowia Bartosz Arłukowicz, wiceminister Jakub Szulc oraz Artur Fałek, dyr. Departamentu Polityki Lekowej. Podczas debaty decydenci wysłuchali listy najważniejszych bolączek, z jakimi na co dzień spotykają się pacjenci. Niestety, na niewiele z nich mogli zaradzić.

Jednym z najdotkliwszych problemów są znikające programy terapeutyczne. Od lipca mają zostać przekształcone w programy lekowe , a do tej pory nie ma stosownych rozporządzeń określających m.in. wzór wniosku ubiegania się o wprowadzenie leku do programu. Ponieważ kwalifikowanie leków i procedur trwa zazwyczaj kilkanaście miesięcy, wygląda na to, że w drugiej połowie roku nie będzie ani starych programów terapeutycznych, ani nowych programów lekowych. Zwłaszcza że dotychczas nie określono procedury, jak ma przebiegać przekształcanie zapisów starych programów w nowe. Problem ten dotyczy naprawdę wielu pacjentów, m.in. chorych na łuszczycę.

Z okazji Światowego Dnia Chorego swoje stanowisko zaprezentowała także Naczelna Rada Lekarska. Samorząd wezwał polityków do nieustawania w tworzeniu lepszego dostępu pacjentów do godnej opieki zdrowotnej oraz godnych warunków pracy lekarzy, bez nadmiernego obciążenia ich obowiązkami biurokratycznymi. Prezydium NRL zwróciło też uwagę na to, że leczenie jest zawsze spotkaniem dwóch osób — pacjenta i lekarza. Pacjenci są zatem „nie tyle świadczeniobiorcami oczekującymi udzielenia im świadczenia zdrowotnego, co osobami potrzebującymi obecności drugiego człowieka, który będzie przede wszystkim dobrym fachowcem, ale także wrażliwym przyjacielem chorego”.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Marta Koton-Czarnecka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.