Otyłość zmorą Nowej Zelandii
Dwoje na troje dorosłych oraz jedno na troje dzieci cierpi na nadwagę lub otyłość a rządowa polityka żywieniowa pozostawia wiele do życzenia – oto obraz Nowej Zelandii z pierwszego raportu INFORMAS. Niedługo międzynarodowa grupa badawcza prześwietli kolejne kraje.
"Państwa wysokorozwinięte, takie jak Nowa Zelandia, powinny być liderami globalnego postępu w zwalczaniu chorób niezakaźnych, ale, jak pokazuje nasz raport, Nowa Zelandia jest daleka od tego, żeby sprostać tym wymaganiom"– powiedział szef zespołu badawczego INFORMAS prof. Boyd Swinburn z Uniwersytetu w Auckland.
Kolejne raporty z serii Food Environment Performence Index (Food-EPI, w wolnym tłumaczeniu „indeks uwarunkowań żywieniowych"– przyp. red.) mają pokazać postępy krajów z całego świata we wdrażaniu polityki żywieniowej zgodnej z celami ograniczenia rozwoju chorób związanych ze złym odżywaniem, takimi jak cukrzyca i otyłość, przyjętymi przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w 2011 roku, oraz ich aktualizacją w lipcu 2014.
Pierwsza publikacja INFORMAS, grupy ekspertów z Uniwersytetu Auckland wspieranych przez zdrowotne organizacje non-profit z całego świata (głównie World Obesity Federation), pokazała, że polityka żywieniowa Nowej Zelandii jest nieadekwatna dla 74 proc. skontrolowanych obszarów. Eksperci mają zastrzeżenia głównie do braku odpowiednich restrykcji dotyczących marketingu niezdrowych produktów żywnościowych w szkołach, a także braku polityki fiskalnej w zakresie opodatkowania napojów słodzonych, która mogłaby wpływać na decyzje żywieniowe konsumentów.
Jak wypadłaby Polska?
Ostatnia kontrola szkół przeprowadzona przez NIK wykazała, że nadwaga lub otyłość dotyczy ponad 18 proc. polskich uczniów. Dane GUS z 2009 roku mówią natomiast, że z podobnym problemem zmaga się 61 proc. mężczyzn i 45 proc. kobiet.
Wiadomo na pewno, że nie spełniamy niektórych kryteriów przyjętych w metodologi INFORMAS, takich jak "ograniczenie marketingu niezdrowej żywności" czy "ograniczenie dostępności niezdrowej żywności w sklepach". Raport UE na temat polityki żywieniowej w szkołach sprzed kilku miesięcy pokazał, że polskie wymogi dot. zdrowego żywienia dzieci też są ubogie i ograniczają się do rekomendacji ilości poszczególnych składników odżywczych dostarczanych uczniom w szkolnych stołówkach.
W 2015 roku rządy krajów zrzeszonych w ONZ będą musiały przedstawić Światowej Organizacji Zdrowia swoje pełne strategie walki z chorobami niezakaźnymi oraz raporty na temat postępów w ograniczaniu marketingu niezdrowych produktów żywieniowych i polityce ograniczania spożycia tłuszczów nasyconych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: AR