Opieka psychiatryczna do korekty

Ewa Szarkowska
opublikowano: 28-05-2008, 00:00

W Polsce nadal funkcjonuje tradycyjny model opieki psychiatrycznej - twierdzi Najwyższa Izba Kontroli. Chorzy zamiast leczyć się ambulatoryjnie i żyć w swoim środowisku, kierowani są do placówek zamkniętych, w których wciąż nie przestrzega się praw pacjenta.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Inspektorzy NIK ocenili funkcjonowanie i dostępność opieki zdrowotnej dla osób z zaburzeniami psychicznymi realizowanej w ramach szpitalnej psychiatrycznej opieki zdrowotnej oraz opieki ambulatoryjnej w latach 2005-2007 (I półrocze). Kontrolę przeprowadzono w drugiej połowie 2007 r. Objęto nią Ministerstwo Zdrowia, Instytut Psychiatrii i Neurologii oraz 24 zakłady opieki psychiatrycznej (w tym 16 szpitali i 8 poradni zdrowia psychicznego) na terenie 8 województw i 8 urzędów marszałkowskich.
W ocenie NIK, w Polsce wciąż nie ma systemu kompleksowej opieki nad chorymi z zaburzeniami psychicznymi. Nie podjęto też działań na rzecz integracji i przywrócenia do funkcjonowania w społeczeństwie ludzi chorych psychicznie, mając na uwadze dostosowanie rozwiązań dotyczących opieki psychiatrycznej do obowiązujących w krajach Unii Europejskiej.
"Kolejni ministrowie zdrowia nie wywiązywali się przez 12 lat z ustawowego obowiązku określenia w drodze rozporządzenia docelowej sieci zakładów opieki psychiatrycznej z uwzględnieniem ich dostępności i sposobu finansowania. Brak tych rozwiązań rzutował bezpośrednio na sytuację pacjentów wymagających leczenia i opieki" - twierdzi Błażej Torański, rzecznik prasowy NIK. Także dotychczasowe działania urzędów marszałkowskich na rzecz tworzenia specjalistycznych ZOZ-ów dostosowanych do potrzeb mieszkańców województw były nieskuteczne. Na osiem skontrolowanych województw wieloletnie kompleksowe programy miały tylko dwa regiony: Małopolska i Podlasie.
Kontrola NIK ujawniła ograniczenia w dostępności do świadczeń. Dotyczyły one głównie przyjęć na oddziały: leczenia dziennego, dzieci i młodzieży, psychiatrii sądowej, a także przyjęć do zakładów opiekuńczo-leczniczych, i wystąpiły w blisko połowie skontrolowanych szpitali. W szpitalu w Gnieźnie okres oczekiwania na przyjęcie do oddziału dziennego wynosił w skrajnym przypadku 330 dni, w szpitalu w Krakowie na Oddział Psychiatrii Sądowej - 210 dni. W czterech skontrolowanych szpitalach odnotowano odmowy przyjęć pacjentów na leczenie z braku miejsc, najczęściej robił to szpital w Lubiążu - 60 razy i szpital w Świeciu.

Łamanie praw pacjenta

"Ograniczenia spowodowane były brakiem oddziałów dla dzieci i młodzieży bądź niewielką liczbą miejsc na tych oddziałach, a także brakiem możliwości zatrudnienia wymaganych specjalistów w dziedzinie psychiatrii dla dzieci i młodzieży oraz psychologów klinicznych. Wynikały po części także z długiego pobytu w szpitalach psychiatrycznych (powyżej 1 roku) pacjentów przewlekle chorych, niezdolnych do samodzielnej egzystencji, a także osób skierowanych na obserwację nakazaną przez sądy" - mówi Błażej Torański. Okres oczekiwania pacjentów na umieszczenie w domach pomocy społecznej lub innych placówkach "nieszpitalnych" wynosił nawet 6 lat (woj. wielkopolskie).
Z powodu braku stosownego nadzoru i kontroli ze strony ordynatorów i dyrektorów, w szpitalach psychiatrycznych w badanym okresie dochodziło do licznych naruszeń praw pacjentów. "W dokumentacji nie było adnotacji, że pacjent przyjmowany za własną zgodą do szpitala był poinformowany o stanie swego zdrowia, proponowanych metodach diagnostycznych i leczniczych, jak również o skutkach ubocznych przyjmowanych leków" - wylicza rzecznik prasowy NIK.
Kontrola wykazała, że w 9 szpitalach przy przyjmowaniu i leczeniu pacjentów bez ich zgody nie przestrzegano obowiązku informowania o przyczynach przymusowego przyjęcia do szpitala. Zdarzało się, że szpitale nie powiadamiały w ciągu 72 godzin sądu opiekuńczego o przyjęciu pacjenta, bądź o jego wypisie. W dokumentacji nie odnotowywano faktu wysłuchania pacjenta przez sędziego, nie dołączano postanowień sądu o przyjęciu bez jego zgody.
Inspektorzy NIK ujawnili, że w 13 z 16 skontrolowanych szpitali dochodziło do nieprawidłowości w dokumentowaniu przymusu bezpośredniego wobec pacjentów, zwłaszcza nie przestrzegano obowiązku uprzedzenia pacjenta o zastosowaniu wobec niego środka przymusu. Brakowało np. wpisów, ile trwało unieruchomienie pacjenta, kto je zlecił, kiedy chory został uwolniony, czy środek przymusu bezpośredniego został przedłużony na kolejny okres.

Budynki do remontu

Żaden z kontrolowanych szpitali nie spełniał wymogów sanitarno-budowlanych. Programy dostosowawcze miało wprawdzie 15 placówek, ale ich realizacja była przewidziana do końca 2012 r. Najczęściej brakowało bezpiecznego oszklenia okien, umieszczania wypustów instalacji elektrycznej na zewnątrz pokoi, wydzielonych odcinków obserwacyjno-diagnostycznych oraz jednoosobowych separatek. W szpitalu w Kościanie zdarzały się przypadki umieszczania pacjentów na korytarzach, a szpitalu w Gnieźnie także w salach odwiedzin i w jadalni. Chorzy, zamiast na łóżkach lub tapczanach, spali na rozkładanych fotelach, pokoje były wyposażone w zniszczone meble i gołe żarówki.
W 11 skontrolowanych szpitalach nie przestrzegano przepisów przeciwpożarowych.



Jest jeszcze wiele do zrobienia
Dla Pulsu Medycyny komentuje Tomasz Gellert, dyrektor Zespołu Administracji Publicznej, Zdrowia i Ochrony Praw Cudzoziemców z Biura Rzecznika Praw Obywatelskich:

Mamy nie najgorsze rozeznanie w sytuacji pacjentów placówek psychiatrycznych. Opublikowane wyniki kontroli NIK nie są więc dla nas zaskoczeniem. W toku naszych badań także stwierdzamy nieprawidłowości w działalności placówek psychiatrycznych. Wydaje się, że niekoniecznie wynikają one ze złej woli. Można wskazać na inne źródła nieprawidłowości, np. na trudną sytuację finansową placówek. Gdzie się tylko zjawiamy, słyszymy, że koszty leczenia chorych psychicznie refundowane przez NFZ są mocno niedoszacowane. W części placówek są dostrzegalne braki kadrowe, co powoduje przepracowanie personelu medycznego. Zdarza się, że w szpitalu psychiatrycznym, w którym przebywa kilkuset chorych, dyżur nocny pełni tylko jeden lekarz. Można też chyba wskazać na stare przyzwyczajenia i nawyki części personelu. Stwierdzaliśmy również przypadki niewystarczającej znajomości obowiązujących przepisów prawa, co przekłada się wprost na złe działanie, naruszające prawa pacjenta. Spotkaliśmy się np. z praktyką stosowania środka przymusu bezpośredniego w postaci profilaktycznego unieruchomienia pacjenta. A przecież taki środek ma charakter następczy, wolno po niego sięgać jedynie w związku z określonym stanem i zachowaniem pacjenta. Bardzo powoli wkraczał do praktyki obowiązek uprzedzania pacjenta, wobec którego przymus ma być zastosowany. Nagminnie nie są w obowiązujący sposób rejestrowane przypadki przytrzymania pacjenta do podania leku oraz podania leku uspokajającego. Wskutek tego ten obszar stosowania przymusu wobec pacjenta pozostaje poza systemem nadzoru nad stosowaniem przymusu bezpośredniego.
Wszystkie nasze spostrzeżenia z wizytacji placówek przekazujemy każdorazowo organom założycielskim. Oceny dotyczące stanu przestrzegania praw pacjentów psychiatrycznych zawarte są w informacjach przedstawianych przez rzecznika praw obywatelskich w Sejmie i Senacie. Ostatnio w kilku ważnych sprawach wystąpiliśmy do ministra zdrowia. Chodziło m.in. o niewystarczającą liczbę zatrudnionych rzeczników praw pacjenta psychiatrycznego oraz ich niski status finansowy, o niedostateczne zabezpieczenie zakładów umożliwiające ucieczki osób, które w związku z popełnionym przestępstwem trafiły do tych zakładów, o nieuzasadnione limitowanie przepustek dla chorych.
Należy stwierdzić, że na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat w polskim systemie opieki psychiatrycznej wiele zmieniło się na korzyść. Przede wszystkim ugruntowała się świadomość, że pacjent psychiatryczny jest podmiotem, a nie przedmiotem zabiegów leczniczych. Ale raport NIK, a także nasze doświadczenia wskazują, że jest jeszcze sporo do zrobienia.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.