O pedofilii jest głośno tylko wtedy, gdy popełnione zostanie przestępstwo
Pedofilia jest zaburzeniem psychicznym z grupy parafilii, czyli dewiacji seksualnych, takich jak np. sadyzm, masochizm czy podglądactwo. Z medycznego punktu widzenia pedofilia to stała skłonność, preferowanie jako obiektu seksualnego dziecka (niezależnie od płci) przed okresem dojrzewania, czyli do 13 roku życia. Pedofilia rozpoznawana jest, gdy ta preferencja trwa dłużej niż 6 miesięcy.
Zły dotyk
Nie zawsze zresztą dochodzi do złamania prawa. Nagłaśniane są najczęściej tylko te przypadki, w których doszło do przestępstw z udziałem dzieci. Najczęściej skłonności pedofilne przejawiają się fantazjami seksualnymi i marzeniami sennymi na temat dzieci, odczuwaniu w ich kierunku popędu płciowego i wykorzystywaniu tego przy masturbacji. Najczęściej nie dochodzi do stosunku płciowego, w większości kontakt ogranicza się do dotyku (tzw. zły dotyk) lub stworzenia sytuacji będącej nadużyciem seksualnym i emocjonalnym wobec dziecka. Kwalifikowane jest tu np. pokazywanie pornografii, masturbacja przy dziecku, a także wprowadzanie dziecka w zakłopotanie, np. przez zwracanie uwagi na pojawiające się cechy dojrzewania. Przemoc w pedofilii występuje rzadko, najczęściej nie jest konieczna, bo dorosły, wykorzystując przewagę psychologiczną nad dzieckiem, potrafi nim manipulować. Uzyskuje nawet jego pozorną zgodę na współudział w działaniu, ale z prawnego punktu widzenia nie ma to znaczenia. Seks z osobą do 15 roku życia jest w Polsce przestępstwem.
Rozróżnienie zaburzeń
Symptomy tej dewiacji pojawiają się we wczesnej młodości. Zaczyna się fantazjowaniem seksualnym na temat dzieci, do zachowań z ich udziałem dochodzi dużo później albo wcale. "W obiektywnych badaniach potwierdzono, że ciało dziecka jest bodźcem erotycznym dla bardzo wielu mężczyzn, ale większość z nich tłumi tego typu odczucia ze względu na swoje poglądy, zasady moralne itd. Wszystko zależy od indywidualnych mechanizmów kontroli - uważa dr J. Więznowski. - W starszym wieku, gdy zostają one osłabione, np. przez zmiany miażdżycowe czy nadużywanie alkoholu, te hamulce słabną i wtedy może dojść do zaskakujących i bulwersujących otoczenie zachowań seksualnych".
Patologiczne zachowania seksualne, także pedofilne, mogą być również wywołane zmianami toczącymi się w obrębie centralnego układu nerwowego, np. obecnością guza mózgu (zwłaszcza w okolicy skroniowej). Dlatego podstawą diagnostyki zaburzenia jest przeprowadzenie badań neurologicznych, psychiatrycznych i seksuologicznych, mających na celu stwierdzenie bądź wykluczenie somatycznych przyczyn zaburzeń. Pomagają one też w odróżnieniu prawdziwej pedofilii, czyli stałego preferowanego kierunku popędu płciowego, od zachowań osób, które kontaktami z dzieckiem rekompensują sobie brak możliwości utrzymania kontaktu z osobami dorosłymi. Chodzi np. o osoby z niedorozwojem albo kalectwem. Wtedy dziecko traktowane jest jako jedyny możliwy obiekt wyładowania napięcia seksualnego.
Po pierwsze motywacja
Leczenie dewiacji seksualnych, w tym pedofilii, jest bardzo trudne, bo nie są znane dokładne przyczyny ich występowania. Poza tym osoby nią dotknięte unikają leczenia, a jeśli już je rozpoczną, często przerywają terapię. "Dużą rolę odgrywa tu sam mechanizm uzależnienia od emocji - uważa dr Jerzy Więznowski. - W tym przypadku chodzi o seksoholizm, ale jego mechanizm jest podobny do innych nałogów: alkoholizmu, narkomanii czy patologicznego hazardu".
Ambulatoryjne leczenie pedofilii polega na farmakologicznym obniżeniu poziomu hormonów płciowych, zwłaszcza testosteronu, przez podawanie pacjentom antyandrogenów. Efektem jest jego obniżenie do 1/10 poziomu u normalnego mężczyzny. "Tej kastracji hormonalnej towarzyszą leki przeciwdepresyjne, przeciwdrgawkowe oraz przeciwlękowe - wylicza dr Wiesław Czernikiewicz, mazowiecki konsultant wojewódzki ds. seksuologii. - Farmakoterapia jest jednak tylko podstawą, bazą do programu opartego na psychoterapii poznawczo-behawioralnej".
Obaj specjaliści podkreślają jednak, że najważniejszą rolę w powodzeniu terapii odgrywa motywacja pacjenta. Z jednej strony niezbędne są regularne wizyty kontrolne i odpowiednie nastawienie pacjenta do terapii, z drugiej gotowość na sfinansowanie jej z własnej kieszeni. "Narodowy Fundusz Zdrowia nie kontraktuje usług gabinetów seksuologicznych, a tylko niektórzy psychiatrzy są w stanie prowadzić terapię seksuologiczną - uważa dr J. Więznowski. - Za wizyty i badania trzeba więc zapłacić, tak jak za leki obniżające popęd seksualny, które nie są tanie, co w wielu przypadkach stanowi poważną barierę".
Jednak tylko stały kontakt ze specjalistą może uchronić pedofila przed recydywą, która jest w tej dewiacji bardzo częsta, bo związana z siłą popędu płciowego.
Wiadomo, jakie czynniki mają istotne znaczenie w przejściu do fazy zachowań patologicznych (pedofilnych). Chodzi m.in. o zaburzenie rozwoju psychoseksualnego przez doświadczanie nadużyć seksualnych i emocjonalnych w dzieciństwie lub wychowywanie się w rodzinie patologicznej. Sprzyjają temu również sytuacje osłabiające mechanizmy kontroli, np. stres, zmęczenie czy upojenie alkoholowe, a także zajmowanie uprzywilejowanego stanowiska, mogącego usposabiać do zachowań pedofilnych wobec dzieci. "Tak jak alkoholik powinien unikać chodzenia do pubu, pedofil musi unikać pewnych sytuacji w kontaktach z dziećmi, np. niewinnego głaskania ich po głowie czy przebywania z nimi, chociażby krótko, bez świadków" - twierdzi dr J. Więznowski.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska