Mało realne pomysły parlamentarzystów

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 04-03-2004, 00:00

Po nagłośnieniu sprawy oskarżanego o pedofilię dyrygenta, w Sejmie rozgorzała dyskusja nad koniecznością zaostrzenia odpowiednich zapisów w kodeksie karnym.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Propozycje wpisania do kodeksu nakazu leczenia wszystkich pedofilów, zakazania im pracy z dziećmi i wprowadzenia obowiązku przejścia badań psychiatrycznych przed opuszczeniem zakładu karnego mają - zdaniem posłanki SLD Katarzyny Piekarskiej - wpłynąć na zmniejszenie zjawiska pedofilii. Problem w tym, że w terapii tej dewiacji przymusowe leczenie nic nie da.
Fikcja przymusu leczenia
?Pedofila, tak jak narkomana czy alkoholika, nie można wyleczyć, jeśli on sam tego nie chce" - uważa warszawski seksuolog dr Wiesław Czernikiewicz. Dlatego krytycznie patrzy na projekty programów terapii tego zaburzenia prowadzone w zakładach karnych. ?Ocena osobowości i motywacji pacjenta ma tu kluczowe znaczenie, a w warunkach więziennych nie można tego właściwie określić - uważa. - Przymusowo można leczyć kogoś, kto ma kiłę, podać mu zastrzyki i zakończyć sprawę. W przypadku pedofilii taki zapis jest nonsensem, widać, że tworzył go ktoś, kto ma nikłe lub żadne pojęcie o tej chorobie".
Zdaniem seksuologa, nie można też mówić o badaniach, które jednoznacznie wskażą, czy dany człowiek po opuszczeniu więzienia dopuści się czynów pedofilnych, czy nie. ?Możemy na wszelki wypadek obniżyć siłę jego popędu, reaktywność na bodźce seksualne, tak że będą one odbierane przez mózg nie jako erotyczne, ale jedynie estetyczne, czyli nie wywołają łańcucha reakcji prowadzących do niewłaściwych zachowań - dodaje dr Jerzy Więznowski, psychiatra i seksuolog z Poznania. - Do tego niezbędne jest pozostawanie tej osoby pod stałym nadzorem specjalisty".
Terapia poza więzieniem?
Przekazanie terapii przestępców-pedofilów wyłącznie w gestię wymiaru sprawiedliwości negatywnie ocenia też Marzena Ksel, dyrektor Biura Służby Zdrowia Centralnego Zarządu Służby Więziennej. ?My możemy rozpocząć terapię, podać leki, skontaktować ze specjalistą, ale prawda jest taka, że w więzieniu ci ludzie nikomu nie zagrażają. Ich trzeba leczyć po opuszczeniu zakładu karnego, dlatego problem terapii, a właściwie jej kontynuacji spoczywa na cywilnej służbie zdrowia" - uważa. Proponuje stworzenie narodowego programu leczenia pedofilii, podobnego do tych dotyczących alkoholizmu, gruźlicy czy HIV. ?Nie wystarczy nakaz leczenia, trzeba jeszcze wskazać jego miejsce i przekazać na to środki - mówi M. Ksel. - Wtedy pobyt w więzieniu byłby tylko wycinkiem szerszego programu leczenia pedofilii".
Podstawą do stworzenia takiego programu będą prawdopodobnie działania podjęte przez Ministerstwo Zdrowia, które zwróciło się o ?informacje w zakresie problematyki pedofilii i metod skutecznej terapii dla osób skazanych za przestępstwo pedofilii" do konsultantów krajowych w dziedzinie psychiatrii, psychologii klinicznej i seksuologii. ?Poprosiłem o opinię innych kolegów specjalistów. Kiedy je zbierzemy, stworzymy grupę ekspercką i postaramy się opracować jakiś konsensus" - potwierdza prof. Jan Tylka, konsultant krajowy ds. psychologii klinicznej. Jego zdaniem, nie można jednak mówić o narodowym programie zdrowotnym, bo zjawisko pedofilii nie jest tak powszechne, jak alkoholizm, choroby nowotworowe czy układu krążenia. Dlatego proponuje strukturę organizacyjną opartą na sieci poradni wojewódzkich, pozostających pod nadzorem miejscowych konsultantów.
Doktor W. Czernikiewicz proponuje z kolei stworzenie ośrodka (dziennego lub zamkniętego), do którego byli więźniowie zgłaszaliby się z własnej woli. ?Pracujący tam psycholodzy i seksuolodzy, na podstawie 6-8-miesięcznej obserwacji, mogliby prognozować, czy terapia w więzieniu przyniosła oczekiwany skutek, czy nie. Tak naprawdę jednak dopiero życie zweryfikuje przydatność takiego projektu" - ocenia W. Czernikiewicz.




Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.