Nowy zawód: koroner
; Łódzkie pogotowie od 1 czerwca zatrudni na etatach czterech koronerów, którzy będą zajmować się tylko stwierdzaniem zgonów. Wszyscy są doświadczonymi lekarzami medycyny sądowej, brali udział w setkach oględzin. Jeden z nich pracował wcześniej w policji.
Koronerzy będą dyżurować pod telefonem komórkowym. Powiadomiony o zgonie dyspozytor pogotowia (w przyszłości koordynator medyczny) przekaże koronerowi telefonicznie adres, pod którym znajdują się zwłoki. Na miejsce lekarz sądowy uda się własnym samochodem.
,Koroner będzie wypełniał całą dokumentację, a także zostawiał rodzinie zmarłego oświadczenie, że nie proponował jej usług żadnej firmy pogrzebowej - wyjaśnia dr Janusz Morawski, dyrektor łódzkiego pogotowia ds. medycznych. - W umowie, podpisywanej z lekarzami jest klauzula, która zabrania im ujawniania tajemnicy służbowej, a za jej złamanie koronerowi będzie grozić kara do 20 tys. zł".
Zatrudnienie koronerów jest dla pogotowia opłacalne. ,Do trzech tysięcy zgonów, do których jesteśmy średnio wzywani w ciągu roku, pojedzie jeden lekarz zamiast całego zespołu reanimacyjnego" - mówi dyr. J. Morawski. Instytucja koronera nie zmienia uprawnień lekarzy rodzinnych.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska