Nowy zawód: koroner

Beata Lisowska
opublikowano: 27-05-2002, 00:00

; Łódzkie pogotowie od 1 czerwca zatrudni na etatach czterech koronerów, którzy będą zajmować się tylko stwierdzaniem zgonów. Wszyscy są doświadczonymi lekarzami medycyny sądowej, brali udział w setkach oględzin. Jeden z nich pracował wcześniej w policji.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Koronerzy będą dyżurować pod telefonem komórkowym. Powiadomiony o zgonie dyspozytor pogotowia (w przyszłości koordynator medyczny) przekaże koronerowi telefonicznie adres, pod którym znajdują się zwłoki. Na miejsce lekarz sądowy uda się własnym samochodem.
,Koroner będzie wypełniał całą dokumentację, a także zostawiał rodzinie zmarłego oświadczenie, że nie proponował jej usług żadnej firmy pogrzebowej - wyjaśnia dr Janusz Morawski, dyrektor łódzkiego pogotowia ds. medycznych. - W umowie, podpisywanej z lekarzami jest klauzula, która zabrania im ujawniania tajemnicy służbowej, a za jej złamanie koronerowi będzie grozić kara do 20 tys. zł".
Zatrudnienie koronerów jest dla pogotowia opłacalne. ,Do trzech tysięcy zgonów, do których jesteśmy średnio wzywani w ciągu roku, pojedzie jeden lekarz zamiast całego zespołu reanimacyjnego" - mówi dyr. J. Morawski. Instytucja koronera nie zmienia uprawnień lekarzy rodzinnych.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.