Nowotwór leczony tabletkami budzi mniejszy lęk
Choroba nowotworowa ciągle jeszcze wywołuje silne skojarzenie z cierpieniem i śmiercią. Podobnie negatywne konotacje ma chemioterapia. Pacjenci traktują ją często jako „truciznę”, wroga, który niszczy organizm.
Coraz częściej poza tradycyjną chemioterapią dożylną stosuje się chemioterapię doustną. Jest ona skuteczną, o poznanym profilu bezpieczeństwa, metodą leczenia m.in. raka okrężnicy, jelita grubego i żołądka, raka piersi i niedrobnokomórkowego raka płuca zarówno w monoterapii, jak i w połączeniu z innymi lekami.

Działa wewnątrz komórek
Pierwsze przeciwnowotworowe leki w postaci tabletek zaczęto stosować prawie 30 lat temu. Nie były to jednak stricte odpowiedniki leków podawanych dożylnie. Ostatnia dekada przyniosła przełom w doustnej chemioterapii. Koncerny farmaceutyczne zaczęły bowiem produkować tabletki, które zawierają takie same substancje lecznicze, jak leki podawane dożylnie.
Chemioterapia doustna działa głównie wewnątrz komórek nowotworowych, dzięki czemu uszkodzenie zdrowych komórek jest ograniczone. W zależności od stadium choroby, jej stosowanie może skutkować całkowitym wyleczeniem, zahamowaniem rozwoju i rozprzestrzeniania się nowotworu lub spowolnieniem postępu choroby.
Poprawia komfort życia chorych
Brak wiedzy na temat tej formy leczenia sprawia, że chemioterapia dożylna nadal postrzegana jest jako jedyna metoda leczenia nowotworów. Niewiedza wywołuje także obawy o skuteczność terapii doustnej. Tymczasem jest to metoda skuteczna, ogranicza działania niepożądane tradycyjnej chemioterapii i poprawia komfort życia chorych.
Efekty terapeutyczne obu metod są porównywalne, ale z punktu widzenia chorego najważniejszy jest większy komfort leczenia w przypadku chemioterapii doustnej. „Przyjmowanie leku w domu ułatwia funkcjonowanie chorego i jego rodziny, ponieważ eliminuje uciążliwe podróże do ośrodka onkologicznego, stres związany z często kilkudniowym pobytem w szpitalu. Chory unika dyskomfortu i bólu związanego z cyklicznym leczeniem dożylnym oraz konieczności obcowania z cierpieniem innych pacjentów” — mówi mgr Renata Pałaszyńska, psycholog kliniczny i psychoonkolog z Centrum Onkologii w Bydgoszczy.
Daje oszczędności
Jak pokazały wyniki badania, pacjenci przyjmujący chemioterapię w warunkach domowych poświęcają 85 proc. mniej czasu na wizyty u lekarza i w szpitalu niż chorzy przyjmujący tradycyjną chemię. Doustna chemioterapia wymaga od nich tylko 7-9 wizyt związanych z podawaniem leku w porównaniu z 22-27 wizytami związanymi z leczeniem dożylnym. Średnio na 100 chorych leczonych doustną chemią szpital oszczędza 280 dni pracy personelu.
Skutki uboczne dożylnej chemioterapii, m.in. osłabienie, zmęczenie, senność, nudności, wymioty, utrata włosów, występują także w trakcie terapii doustnej, ale są mniej nasilone. To dobrze wpływa na psychikę pacjenta i pozytywniej nastawia go do założonego planu leczenia.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Iwona Kazimierska