Nowe otwarcie w kardiologii inwazyjnej
„Ogłaszamy na najbliższe lata kolejną rewolucję w modelu leczenia zawału serca” – powiedział prof. Carlo di Mario, prezydent Europejskiego Towarzystwa Interwencji Sercowo-Naczyniowych podczas XI Międzynarodowych Warsztatów Kardiologii Interwencyjnej NFIC 2010, jakie na początku grudnia odbyły się w Krakowie. „Mamy do dyspozycji nowe leki i wkrótce powinniśmy je powszechnie stosować” – wyjaśnił ten światowej sławy ekspert, myśląc o nowych lekach przeciwpłytkowych.
Wprowadzenie obecnego modelu leczenia przeciwpłytkowego pacjentów w zawale serca było ogromnym sukcesem kardiologów. W Polsce o podawanie klopidogrelu już w karetce stoczono ciężką walkę. Teraz jednak pojawiły się nowe możliwości.
Kolejna generacja leków przeciwpłytkowych
„Leki przeciwpłytkowe nowszej generacji można podać pacjentowi przed implantacją stentu już w ośrodku kardiologii inwazyjnej. Podane godzinę później niż stosowany dotąd klopidogrel i tak działają silniej” – informuje prof. UJ dr hab. Dariusz Dudek z Zakładu Hemodynamiki i Angiokardiografii SU w Krakowie, Instytutu Kardiologii CM UJ.
Jeden z nich – prasugrel – został już zarejestrowany i jest dostępny w Europie. We wrześniu 2010 r. także AOTM rekomendowała jego stosowanie w ścisłych wskazaniach, za które uznano pilne leczenie zabiegowe w ostrym zespole wieńcowym z przetrwałym uniesieniem ST oraz zakrzepicę w stencie u pacjentów leczonych klopidogrelem. Drugi z nowych leków przeciwpłytkowych ma zostać zarejestrowany na początku przyszłego roku.
„Te leki są droższe od klopidogrelu, ale stosuje się je tylko w ostrej fazie zawału serca, więc w wartościach bezwzględnych nie będzie to duży wzrost wydatków” – dodaje prof. Dudek.
W ramach walki z zawałem serca polscy specjaliści prowadzą obecnie także szeroką kampanię na rzecz przyspieszenia transportu chorych do ośrodków kardiologii interwencyjnej. W standardach mocniej podkreśla się też rolę profilaktyki oraz znaczenie stylu życia dla rokowań, kiedy już zdarzy się epizod sercowo-naczyniowy. Zmiana stylu życia musi być terapią komplementarną do implantacji stentu – twierdzą kardiolodzy.
Wszystkie badania jednoznacznie dowodzą, że ci, którzy stosują się do zasad profilaktyki, żyją po zawale serca lepiej i dłużej. Dlatego też jednym z ważniejszych punktów krakowskiego zjazdu kardiologów było otwarte spotkanie Polskiego Forum Profilaktyki Chorób Układu Krążenia, obchodzącego pięciolecie istnienia.
Rozpuszczalny stent
W Krakowie po raz pierwszy w tej części Europy pokazano także wszczepienie nowego, biodegradowalnego stentu. Relację z zabiegu wykonywanego w Szpitalu Uniwersyteckim CM UJ transmitowano do wielu krajów.
„Pacjent otrzymuje stent, który mniej więcej w ciągu dwóch lat ulega całkowitemu rozpuszczeniu, co oznacza powrót do naturalnych, biologicznych własności naczynia” – tłumaczył prof. Patrick Serruys, największy autorytet kardiologii inwazyjnej na świecie, szef międzynarodowego programu naukowego, w ramach którego prowadzone są badania nowych stentów. W projekcie tym uczestniczy z naszej części Europy tylko Kraków:
„Biologia naczynia mówi jasno, że jeżeli „rusztowanie” jest w nim przez około pół roku, to usunięcie stentu – co jest niemożliwe, lub jego rozpuszczenie, co właśnie stało się osiągalne, nie spowoduje już zapadnięcia naczynia. Wystarczy pół roku na odtworzenie jego funkcji, a nowy stent rozpuszcza się całkowicie po mniej więcej dwóch latach. Badania dowiodły już, że te stenty są znakomite” – podkreśla prof. Dudek, jeden z nielicznych realizatorów programu.
Przez cztery lata realizacji programu w kilku ośrodkach na świecie wykonano kilkaset implantacji nowych stenów. Eksperci liczą więc, iż za jakieś dwa lata rozpuszczalne stenty staną się powszechnie dostępne.
Krakowskie warsztaty zgromadziły około 1500 specjalistów z całego świata, w tym prezydentów wszystkich towarzystw kardiologii inwazyjnej z sąsiednich krajów. Część naukową wzbogacały warsztaty praktyczne. Zorganizowano także specjalny panel dla pielęgniarek zabiegowych i techników medycznych pracujących w polskich pracowniach hemodynamiki. W szkoleniu wzięło udział ok. 500 osób.
Jolanta Grzelak-Hodor
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor