Gdy sił nie staje
Lepiej zapobiegać. Ale jeśli już problem z erekcją się pojawi? Leczyć. Kuracje na własną rękę czy „test” w ramionach nowej partnerki, gdyby nawet pomogły — a szkodzą! — to przejściowo.
RRozmaite typy zaburzeń erekcji — wzwodu członka — dotykają ponad 1,5 mln mężczyzn w Polsce. W przypadku biznesmenów to najczęściej erekcja niepełna na początku pieszczot wstępnych, zbyt słaba, by doszło do wprowadzenia członka do pochwy. Bywa, że pojawia się też erekcja pełna, ale krótkotrwała, zanikająca wkrótce po wprowadzeniu członka do pochwy. Inną wersją zaburzeń są niepełne erekcje w większości prób kontaktu seksualnego. Pełne wzwody pojawiają się tylko od czasu do czasu. Przyczyną zaburzeń u około 20 proc. mężczyzn są źródła psychiczne: stresy, lęki, brak intymności, konflikty z partnerką. W przypadku biznesmenów to zazwyczaj:
Długotrwały stres. Pacjenci żyją w ciągłym napięciu, wiążącym się z aktywnością zawodową, pośpiechem, poczuciem zagrożenia. W domu nie są w stanie „wyłączyć się”. Czują napięcie mięśni. Są kłopoty ze snem. Pojawiają się trudności z erekcją, wynikające z pobudzenia autonomicznego układu nerwowego, a to prowadzi do zwiększenia napięcia mięśniówki w członku. Leki umożliwiają stosunek, ale nie eliminują przyczyny zaburzenia. Gdy stres trwa bardzo długo, może prowadzić do nadmiernego wydzielania prolaktyny przez przysadkę mózgową. Wtedy pojawia się kolejna przyczyna zaburzeń erekcji.
Hyperprolaktynemia, blokująca działanie testosteronu, co z kolei utrudnia erekcję. Leki ją wywołujące działają słabiej. Konieczne jest stosowanie środków zmniejszających poziom prolaktyny, a u niektórych mężczyzn — również regulujących poziom testosteronu. Najlepszym rozwiązaniem byłoby unikanie stresów lub relaksowanie się...
Styl życia. Brak ruchu już po kilku latach zaburza krążenie w miednicy. Zgodnie z wytycznymi Światowej Organizacji Zdrowia, by temu przeciwdziałać, mężczyzna winien codziennie spacerować przez minimum 30 minut szybkim krokiem. To lepsze od biegania.
Otyłość, palenie papierosów (uszkadzają śródbłonek naczyń), picie większych dawek alkoholu, zażywanie narkotyków, dieta bogata w węglowodany i tłuszcze — i te powody dodajmy do listy przyczyn zaburzeń wzwodu.
Choroba niedokrwienna serca i zawał. Czynniki ryzyka choroby niedokrwiennej serca, jak i zaburzeń erekcji są identyczne: wiek, hiperlipidemia, nadciśnienie, cukrzyca, palenie, otyłość, brak aktywności fizycznej. U około połowy mężczyzn z zaburzeniami wzwodu rozpoznaje się zaburzenia krążenia. Warto pamiętać, że pojawienie się zaburzeń erekcji może zwiastować chorobę niedokrwienną serca.
Średnica tętniczek członka wynosi 1-2 mm, naczyń wieńcowych 3-4 mm, a tętnic biodrowych 6-8 mm. Wspomniane już „czynniki ryzyka” w szybkim tempie prowadzą do zmian w tętnicach członka. A wówczas zaburzenia erekcji pojawiają się, kiedy przed aktywnością seksualną mężczyzna zjadł ciężkostrawny posiłek, pił alkohol czy palił papierosy. Zmiany w naczyniach członka zmniejszają tolerancję wysiłku fizycznego. Aktywność seksualna nie wiąże się wprawdzie z istotnym wysiłkiem (stosunek trwający do 15 minut jest równoważny z 3-4 minutami na bieżni), ale jeżeli nawet prosty wysiłek fizyczny staje się problemem, niewątpliwie wpływa to na życie seksualne.
Zmiana stylu życia, eliminacja czynników ryzyka i badanie układu krążenia przeciwdziałają zaburzeniom erekcji. Leki działają tu nie tylko doraźnie, ale również usprawniają krążenie w miednicy. Mogą je przyjmować mężczyźni z wyrównaną chorobą niedokrwienną serca, bez objawów po przebytym przed 6-8 tygodniami zawale, z pozytywnym wynikiem testu wysiłkowego, bez arytmii. W długotrwałym udanym związku aktywność seksualna i leki prowokujące erekcję nie są czynnikiem ryzyka incydentu naczyniowego.
U wielu biznesmenów większe zainteresowanie stanem zdrowia, eliminacja czynników ryzyka, codzienny ruch sprzyjają zachowaniu zdrowia seksualnego. Gdy pojawią się zaburzenia erekcji, najlepiej przeprowadzić badania i podjąć leczenie. Negatywnie oceniam inne strategie: przyjmowanie leków bez badań, zakup leku niewiadomego pochodzenia, czekanie aż problem minie sam. Lub — podczas urlopu — sprawdzanie potencji „w ramionach innej partnerki” (taki „test” jest bezwartościowy, gdyż wówczas może dojść do mobilizacji organizmu i zwiększonego podniecenia, ale przejściowo). Najlepiej po prostu zapobiegać, albo zaufać fachowcom w leczeniu. I tyle. l
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Zbigniew Lew-Starowicz