Nietrzymanie moczu można i trzeba leczyć

Ewa Szarkowska
opublikowano: 27-05-2002, 00:00

Programem edukacyjnym ?NTM - normalnie żyć" lekarze chcą rozpocząć publiczną dyskusję nad problemem nietrzymania moczu, który w Polsce jest wciąż tematem tabu.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Działania zespołu ds. NTM wspierać będzie Rada Naukowa, do której należą profesorowie: Tadeusz Tołłoczko, Anna Członkowska, Andrzej Borkowski i Longin Marianowski. Realizacja całego przedsięwzięcia będzie możliwa dzięki wsparciu sponsorów, m.in. SCA Hygiene Products Sp. z o.o. Uruchomiono już stronę internetową: www.ntm.pl.
Szacuje się, że w Polsce problem nietrzymania moczu dotyczy ok. 3 mln osób. Według różnych źródeł, na NTM cierpi - w zależności od wieku - od 17 do 60 proc. Polek. ?Należy dążyć do tego, by lekarze POZ i ginekolodzy rutynowo, ale w sposób przystępny dla pacjenta, wypytywali o objawy wskazujące na nietrzymanie moczu" - uważa prof. L. Marianowski, kierownik Katedry i Kliniki Położnictwa i Ginekologii AM w Warszawie.
NTM jest zbyt często traktowany jako dyskomfort związany ze sferą higieny osobistej, a nawet uznawany za naturalny i nieuleczalny objaw starzenia. ?Wprawdzie nietrzymanie moczu nie jest chorobą śmiertelną, to jednak nie leczone lub leczone niewłaściwie powoduje wiele powikłań wtórnych, zarówno somatycznych, jak i psychologicznych. Dlatego tak ważna jest szybka diagnoza - podkreśla prof. T. Tołłoczko, były kierownik Kliniki Chirurgicznej oraz Kliniki Naczyń i Transplantologii AM w Warszawie. - Tymczasem nietrzymanie moczu jest u nas ciągle tematem tabu". I dlatego - uważa profesor - trzeba opracować w Polsce schemat diagnostyczno-terapeutycznego postępowania z chorymi z nietrzymaniem moczu.
Dr n. med. Piotr Radziszewski z Katedry i Kliniki Urologii AM w Warszawie potwierdza, że obecnie czas zdiagnozowania NTM od momentu wystąpienia pierwszych objawów jest w Polsce zbyt długi. ?Zdarza się, że pacjent z NTM trafia do lekarza po 10 latach, podczas gdy w USA po 3 latach. Szkoda, bo to schorzenie można i trzeba leczyć. I polskie ośrodki są do tego dobrze przygotowane" - twierdzi P. Radziszewski.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Ewa Szarkowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.