Choroba niedokrwienna a płeć

opublikowano: 25-03-2002, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Różnice w diagnostyce i przebiegu klinicznym choroby niedokrwiennej serca u obu płci sprawiają trudności zarówno epidemiologom, jak i klinicystom. W ciągu minionych 20 lat częstość zgonów sercowych zmniejszyła się wśród mężczyzn, a wzrosła wśród kobiet. Zjawisko ma niewątpliwie charakter złożony, jednak głównymi przyczynami są: rozpowszechnienie palenia tytoniu wśród kobiet, występowanie nadciśnienia tętniczego, cukrzycy i stresu oraz zwiększona potrzeba realizacji ambicji zawodowych. Wymienione czynniki zazwyczaj wiążą się ze sobą.
U 35 proc. kobiet po menopauzie stwierdza się w badaniu tomograficznym obecność zmian miażdżycowych w naczyniach wieńcowych. Nawet przed okresem menopauzy 10 proc. kobiet bez typowych czynników ryzyka ma subkliniczne zmiany miażdżycowe, co wskazywać może, że czynniki ryzyka u kobiet różnią się od rozpoznawanych u mężczyzn. Z powodu innej struktury tkanki włóknistej u kobiet, inna jest też struktura blaszki miażdżycowej powstającej w ich naczyniach.
Pierwsze objawy choroby niedokrwiennej mają u kobiet częściej postać ostrą, podczas gdy choroba wieńcowa u mężczyzn ma w pierwszym okresie częściej charakter stabilny. Zawał u mężczyzn manifestuje się przeważnie bólem zamostkowym, a u kobiet - bólami w nadbrzuszu, dusznością, nudnościami i uczuciem słabości bądź zmęczenia. Kobiety na ogół później trafiają do szpitala. W elektrokardiogramie mężczyzn częściej wyraźne jest uniesienie ST, a objaw ten stanowi nieraz podstawowy wskaźnik do intensywnego leczenia trombolitycznego lub angiografii i rewaskularyzacji. Dlatego kobiety częściej nie otrzymują w porę właściwego leczenia.
Kobiety z podejrzeniem choroby niedokrwiennej rzadziej przechodzą badania zarówno podstawowe, jak i specjalistyczne (badaniem bardziej czułym i specyficznym, które warto by wykonywać u kobiet jest echokardiografia wysiłkowa). Także w warunkach szpitalnych badania inwazyjne są blisko 10-krotnie częściej wykonywane u mężczyzn, częściej też otrzymują oni leczenie trombolityczne, dożylnie nitroglicerynę i beta-blokery oraz inhibitory konwertazy angiotensyny.
W większości badań wykazano, że kobiety z ryzykiem zawału są w gorszej sytuacji. Należałoby zwrócić uwagę na modyfikację czynników ryzyka w odniesieniu do kobiet i podejmować postępowanie profilaktyczne, by wcześniej niż dotychczas wykrywać zagrożenie chorobą niedokrwienną - w subklinicznym stadium rozwoju zmian miażdżycowych.
_ród_o: Eur. Heart J. 2001, 3, supl. M: 2-6.
Kardiologia
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
×
Kardiologia
Wysyłany raz w miesiącu
Ekspercki newsletter przygotowywany we współpracy z kardiologami
ZAPISZ MNIE
Administratorem Twoich danych jest Bonnier Healthcare Polska.
Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.