Nierówny dostęp do programów terapeutycznych

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 30-01-2004, 00:00

Niektóre metody leczenia Narodowy Fundusz Zdrowia będzie finansować tylko na indywidualny wniosek pacjenta.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Od decyzji dyrektora oddziału wojewódzkiego NFZ zależało, które programy terapeutyczne (kiedyś nazywane lekowymi) zostały zakontraktowane na danym terenie w ramach konkursu ofert na 2004 r.
rodki na te programy oddziały funduszu wydzielają z kwot przeznaczonych na lecznictwo zamknięte, dlatego postępowanie konkursowe w obu tych kategoriach jest ściśle ze sobą powiązane. Na przykład w więtokrzyskim Oddziale Wojewódzkim NFZ w kilku przypadkach ustalono na razie tylko całkowity poziom finansowania danego szpitala, bez ostatecznych rozstrzygnięć dotyczących podziału kwoty na realizowane przez placówkę programy. Konkursy ofert zostały tu ogłoszone na niemal wszystkie programy terapeutyczne przygotowane w centrali funduszu, przeznaczono na nie nieco ponad 5 mln zł. Najwięcej na leczenie przewlekłego wirusowego zapalenia wątroby - 1,8 mln zł i prewencję wtórnych powikłań niedokrwiennych z uniesieniem odcinka ST u chorych poddanych angioplastyce wieńcowej przy użyciu abciximabu - 1 mln zł.
Mimo iż centrala funduszu oficjalnie twierdzi, że ?nie jest w stanie określić kwot przeznaczonych na programy terapeutyczne przed zakończeniem procesu kontraktowania", ustaliliśmy, iż jedne z najwyższych nakładów na ten cel mają oddział pomorski - rzędu 15 mln zł i łódzki - blisko 18 mln, a najniższe podlaski i świętokrzyski - po ponad 5 mln zł. Podstawą wyboru programów terapeutycznych - jak twierdzi centrala NFZ - była ?indywidualna ocena potrzeb w regionie". W praktyce jak zwykle decydowały możliwości finansowe. Opolski Oddział Wojewódzki NFZ na realizację programów terapeutycznych przeznaczył prawie 10 mln zł, w tym ok. 6 mln na samą chemioterapię. Będzie też finansował leczenie substytucyjne pierwotnych zaburzeń odporności u dzieci oraz terapię raka piersi docetakselem i kapecytabiną, raka jajnika topotekanem i złośliwych glejaków mózgu temozolomidem, które wcześniej realizowane były w ramach porad specjalistycznych lub zgód indywidualnych. ?Niestety, już teraz docierają do nas głosy, że będzie problem, żeby świadczeniodawcy zmieścili się w przewidzianych stawkach i w ciągu roku na pewno wzrośnie liczba wniosków pacjentów o sfinansowanie im indywidualnego leczenia" - mówi Roman Kolek, zastępca dyrektora oddziału ds. medycznych.
W tych regionach, gdzie oddział funduszu nie finansuje niektórych programów terapeutycznych, kontynuacja leczenia będzie możliwa tylko na podstawie zgód wydawanych na indywidualny wniosek pacjenta.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.