Nieliczna reprezentacja giełdowa
Branża farmaceutyczna w Polsce nie ma silnej reprezentacji na Giełdzie Papierów Wartościowych. Na stołecznym parkiecie notowane są tylko dwie firmy farmaceutyczne: jeleniogórska Jelfa i Polfa Kutno, a także cztery spółki zajmujące się dystrybucją leków: łódzki PGF, katowicki Farmacol oraz warszawskie: Orfe i Prosper.
?Spółki farmaceutyczne postrzegane są jako tzw. papiery defensywne: podczas hossy ich wartość nie rośnie tak jak innych, ale za to podczas bessy notują mniejsze spadki" - mówi Bartosz Widzyński, analityk Inwestycyjnego Domu Maklerskiego Kredyt Banku.
Oczekiwanie na ruch Ivaxu
Dużym zainteresowaniem inwestorów cieszy się zwłaszcza Polfa Kutno. ?Gorzej jest z Jelfą, która od wielu lat restrukturyzuje się, ale to wciąż nie przynosi rezultatów i wyniki tej spółki rozczarowują" - dodaje Sebastian Słomka, analityk Bankowego Domu Maklerskiego PKO BP SA.
Jeszcze w tym roku sytuacja branży farmaceutycznej na giełdzie zasadniczo się zmieni. Niewykluczone, że zamiast dwóch polskich producentów, jej jedynym reprezentantem zostanie firma amerykańska. Trwają właśnie przygotowania do przejęcia Jelfy przez Polfę Kutno, której 25 proc. akcji (na razie) ma już Ivax Corporation. Ta z kolei planuje wycofać akcje Polfy z giełdy i zastąpić je swoimi, przynajmniej jako częściową zapłatę za akcje polskiego producenta leków. ?Szanse na takie rozwiązanie są duże, bo do uzgodnienia między Ivaxem i inwestorami Polfy zostały już tylko szczegóły dotyczące ceny przejęcia i wielkości akcji Ivaxu" - mówi S. Słomka.
Nieszczęsny holding
GPW czeka też na wejście Polskiego Holdingu Farmaceutycznego (połączonych Polf: Warszawa, Pabianice i Tarchomin), którego stworzenie jest elementem rządowego programu restrukturyzacji i prywatyzacji sektora farmaceutycznego. Trudno powiedzieć, jaka koncepcja jego utworzenia ostatecznie zwycięży. Pierwotnie najpierw miało dojść do połączenia dwóch pierwszych spółek, a notująca najsłabsze wyniki finansowe Polfa Tarchomin miała dołączyć po przeprowadzeniu restrukturyzacji. Nie wiadomo, czy ten harmonogram zostanie zachowany, bo nowym prezesem PHF (po Andrzeju Szukalskim, który wybrał prezesowanie Bankowi Pocztowemu) został dotychczasowy szef zarządu Polfy Tarchomin Andrzej Kleszczewski. Zapowiada on przesunięcie wejścia holdingu na GPW na przełom 2005 i 2006 r.
Zdaniem analityków, PHF jest obecnie w słabej kondycji finansowej, więc jego wejście na giełdę nie spowoduje dużego zainteresowania inwestorów i może się zakończyć fiaskiem. Dlatego przesunięcie debiutu giełdowego jest jak najbardziej uzasadnione. ?Z drugiej strony trzeba się jednak liczyć z wejściem naszego rynku giełdowego w okres dekoniunktury. Teraz jest nieźle, ale nie wiadomo, jaka będzie sytuacja za rok czy dwa" - przestrzega B. Widzyński.
Oprócz firm farmaceutycznych, na warszawskiej giełdzie notowane są także spółki handlowe - dystrybutorzy leków. ?Liderem jest PGF, za nim Farmacol, Orfe i Prosper - wylicza B. Widzyński. - Zamiar wejścia na giełdę jeszcze w tym roku zgłasza też toruński Torfarm. Mówi się także o podobnych planach spółki Apofarm z Kielc".
Podstawowym powodem wejścia spółki na giełdę jest chęć pozyskania kapitału. Jeśli potrzebuje środków, np. na inwestycje, a nie ma inwestorów, którym mogłaby je sprzedać w emisji niepublicznej, to może tu szukać pomocy finansowej. Wejście na giełdę ma też efekt marketingowy. ?W Polsce mniej się to jeszcze liczy niż na Zachodzie, gdzie spółka giełdowa, zobowiązana do publikowania szeregu informacji, których nie przedstawia podmiot niepubliczny, odbierana jest jako bardziej otwarta i przez to wiarygodna" - tłumaczy S. Słomka.
W przyszłym roku można się spodziewać przetasowania w rankingu największych producentów leków w Polsce w związku z fuzją dwóch dużych koncernów zagranicznych. Wiadomo już, jak będzie się nazywać gigant, który powstał po przejęciu przez Sanofi-Synthelabo 97,5 proc. udziałów firmy Aventis. Nowym numerem jeden w Europie i trzecią firmą farmaceutyczną na świecie będzie Sanofi-Aventis.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska