Niedobory żywieniowe osłabiają odporność dziecka
Wiele dzieci w trakcie choroby traci apetyt i odmawia jedzenia. Ograniczenie spożycia wartościowych produktów może skutkować powstaniem niedoborów żywieniowych, które obniżają skuteczność leczenia i wydłużają jego przebieg.
Jednym z podstawowych warunków prawidłowego funkcjonowania organizmu jest zbilansowana dieta, dostarczająca wszystkie niezbędne składniki odżywcze, takie jak białka, węglowodany, tłuszcze, witaminy, pierwiastki śladowe i elektrolity. Weryfikacja sposobu odżywiania w trakcie choroby ma ogromne, często niedoceniane znaczenie dla przebiegu procesu leczenia.

Trzeba mieć siły do walki z chorobą
W czasie choroby wiele czynników wpływa na pogorszenie stanu odżywienia dziecka. Osłabienie, złe samopoczucie oraz występujące niekiedy trudności w połykaniu sprawiają, że dzieci jedzą niechętnie, przez co nie dostarczają organizmowi cennych składników. Co więcej, często towarzyszące chorobie wymioty czy biegunka nie dość, że powodują utratę zapasów zgromadzonych w organizmie, to dodatkowo zaburzają proces wchłaniania w przewodzie pokarmowym dostarczanych składników odżywczych.
Organizm małego pacjenta potrzebuje do prawidłowego funkcjonowania białka, węglowodanów, tłuszczów, witamin oraz składników mineralnych w odpowiednich proporcjach. Podczas walki z chorobą szczególne znaczenie ma białko. Jeśli jego podaż jest zbyt niska, może dojść do redukcji tkanki mięśniowej, spadku odporności. W rezultacie organizm dziecka staje się bardziej podatny na infekcje, a ogólne osłabienie wpływa niekorzystnie na efektywność leczenia.
Podczas choroby zapotrzebowanie na wartościowe składniki odżywcze jest dużo większe. „Wyjątkowo aktywny w czasie infekcji układ immunologiczny do wytworzenia poszczególnych składowych, takich jak: przeciwciała, leukocyty czy białka ostrej fazy, zużywa więcej białka oraz mikro- i makroelementów dostarczanych z pożywieniem. Jeśli brakuje dostawy tych składników z zewnątrz, organizm wykorzystuje wewnętrzne rezerwy. Gdy zasoby te nie są na bieżąco uzupełniane wraz z pełnowartościowymi posiłkami, powstają niedobory żywieniowe” — wyjaśnia dr hab. n. med. Jarosław Kierkuś z Kliniki Gastroenterologii, Hepatologii i Zaburzeń Odżywiania Instytutu Centrum Zdrowia Dziecka w Warszawie.
„Niedobory żywieniowe osłabiają odporność dziecka — potwierdza dr hab. n. med. Andrea Horvath z Kliniki Pediatrii WUM. — Zaburzenia jakościowe diety, czyli nie tylko zmniejszona podaż kalorii, ale również — a może przede wszystkim — niedobór wielu makro- i mikroelementów, kluczowych dla prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego, mogą pogłębiać zaburzenia odporności u dzieci.
Przerwać błędne koło zakażeń
Dziecko po przebytej chorobie trafia do przedszkola lub szkoły, gdzie eksponowane jest na kolejne czynniki chorobotwórcze, a ponieważ jego odporność jest obniżona, tym łatwiej o kolejną infekcję. Zaczyna działać mechanizm samonapędzającego się błędnego koła.
Eksperci szacują, że problem ten dotyczy 15 proc. dzieci w wieku przedszkolnym. „Dzieci chorują dużo częściej niż dorośli, ponieważ ich układ odpornościowy nie jest jeszcze w pełni ukształtowany, a każda infekcja dodatkowo osłabia jego funkcjonowanie. W efekcie dzieci uczęszczające do przedszkola i szkoły zapadają na infekcje górnych dróg oddechowych nawet do ośmiu razy w roku” — komentuje dr hab. Andrea Horvath.
Jeśli infekcjom towarzyszy pogarszanie się stanu odżywienia, należy jak najszybciej przerwać mechanizm błędnego koła. „W takim przypadku sama porada dietetyczna i intensyfikacja wysiłków, by dziecko więcej i częściej jadło, mogą okazać się niewystarczające. Z tych względów zarówno w okresie infekcji, jak i w pierwszym etapie po jej zakończeniu wskazane jest stosowanie u dzieci specjalistycznych, wysokoenergetycznych preparatów odżywczych” — radzi dr Jarosław Kierkuś.
Powstałe podczas choroby niedobory żywieniowe mogą być zbyt duże, aby wyrównać je codzienną dietą. „W takiej sytuacji warto, kiedy dziecko odzyskuje apetyt, podawać mu pełnowartościowe pokarmy o zwiększonej kaloryczności. To kompletne odżywczo, wysokoenergetyczne, płynne diety w butelce, wzbogacone o błonnik, dostępne tylko w aptekach. Dostarczając odpowiednią ilość energii, białka, elektrolitów, witamin i pierwiastków śladowych, środek taki wzmacnia organizm dziecka w sytuacjach zwiększonego zapotrzebowania żywieniowego. Takie produkty odżywcze mogą stanowić wsparcie w żywieniu dziecka nie tylko w czasie rekonwalescencji, ale również podczas choroby” — radzi dietetyk kliniczny Edyta Mazurek.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Oprac. IKA