od redaktora: Na Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju jednym z głównych wątków prowadzonych dyskusji była ochrona zdrowia.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Mający przewagę liczebną przedstawiciele rządu oraz czołowi politycy opozycji wypowiedzieli, jak zwykle, wiele pięknych słów. Podobnie jak wybitni eksperci, zacni profesorowie i znakomici goście, którzy razem zastanawiali się (µ 4-7), jak usprawnić działanie tzw. systemu, w jaki sposób zapewnić polskim pacjentom dostęp do najnowszych terapii, a przede wszystkim — skąd wziąć pieniądze na sfinansowanie lawinowo rosnących potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Polskie społeczeństwo starzeje się w bardzo szybkim tempie. A co za tym idzie, rosną wydatki zarówno publiczne, jak i prywatne na leczenie. Tymczasem możliwości polskiej geriatrii są, mówiąc eufemistycznie, ograniczone (µ 14), tak naprawdę — żałośnie małe. Tworzony właśnie Instytut Geriatrii jest pierwszą jaskółką, która sama wiosny nie uczyni. Problemom starszych pacjentów muszą stawić czoło przede wszystkim lekarze pierwszego kontaktu.
W tym kontekście cieszy również zapowiedziana w Krynicy taryfikacja i kontraktowanie konsultacji telemedycznych, które lekarze rodzinni będą mogli prowadzić z geriatrami za pośrednictwem Internetu. W ten sposób będzie można lepiej wykorzystać wiedzę geriatrów, których w Polsce mamy przecież jak na lekarstwo. Istotne będzie także uruchamianie nowoczesnych domów opieki (µ 17) oraz przedłużanie samodzielności i pozostawania w dobrym zdrowiu osób w podeszłym wieku. W debacie redakcyjnej zastanawiamy się nad tym, czy polski system opieki zdrowotnej pozwala lekarzowi uczciwie i etycznie leczyć pacjentów (µ 11-13). Eksperci uczestniczący w dyskusji wykazali się raczej pesymizmem. Dehumanizacja medycyny, funkcjonowanie w sytuacji permanentnego konfliktu moralnego — jak zauważył prof. Szawarski (µ 13), a przede wszystkim konieczność działania w ramach biurokratycznego systemu, z wpisaną przez polityków gospodarką niedoboru — to wskazywane przez dyskutantów uwarunkowania pracy lekarzy. I mimo że nie jest łatwo być lekarzem, gdy wyzwań coraz więcej, to jednak młodzi ludzie szturmują wyższe uczelnie medyczne.
W tym roku liczba miejsc wzrosła o kilkaset, co miało związek także z uruchomieniem nowych kierunków lekarskich w trzech wyższych uczelniach (µ 8). Chętnych będzie tylko przybywać, ponieważ ukończenie tych studiów to gwarancja dobrej pracy. Nie ma bezrobotnych lekarzy, brakuje ich przecież w Polsce, według różnych szacunków, 20-30 tysięcy. Kadra dydaktyczna staje przed wyzwaniem wyszukania i ukształtowania tych, którzy mają do zawodu lekarza prawdziwe powołanie, dla których najważniejszy nie jest poziom wpływów, tylko pomaganie ludziom. A to jest droga kręta i wyboista, jak słusznie zauważył Marek Stankiewicz. Każdego dnia trzeba sprawdzać swoją wiedzę w praktyce. W medycynie nie ma miejsca na lanie wody. Krzysztof Jakubiak, redaktor naczelny [email protected]
od redaktora: Na Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju jednym z głównych wątków prowadzonych dyskusji była ochrona zdrowia.
Mający przewagę liczebną przedstawiciele rządu oraz czołowi politycy opozycji wypowiedzieli, jak zwykle, wiele pięknych słów. Podobnie jak wybitni eksperci, zacni profesorowie i znakomici goście, którzy razem zastanawiali się (µ 4-7), jak usprawnić działanie tzw. systemu, w jaki sposób zapewnić polskim pacjentom dostęp do najnowszych terapii, a przede wszystkim — skąd wziąć pieniądze na sfinansowanie lawinowo rosnących potrzeb zdrowotnych społeczeństwa. Polskie społeczeństwo starzeje się w bardzo szybkim tempie. A co za tym idzie, rosną wydatki zarówno publiczne, jak i prywatne na leczenie. Tymczasem możliwości polskiej geriatrii są, mówiąc eufemistycznie, ograniczone (µ 14), tak naprawdę — żałośnie małe. Tworzony właśnie Instytut Geriatrii jest pierwszą jaskółką, która sama wiosny nie uczyni. Problemom starszych pacjentów muszą stawić czoło przede wszystkim lekarze pierwszego kontaktu.