O szansach, jakie stwarza medycyna personalizowana, rozmawiamy
z prof. Helmutem Brandem z Departamentu Zdrowia, Medycyny i Nauk o Życiu Uniwersytetu Maastricht w Holandii.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Które dziedziny medycyny są najbardziej obiecujące w medycynie personalizowanej?
Obecnie najbardziej obiecującym obszarem jest onkologia, w której widzimy wiele osiągnięć, jak choćby w leczeniu czerniaka. Drugim obiecującym obszarem jest psychiatria, gdzie występuje problem doboru odpowiedniej dawki leku. Często lekarzom zajmuje to wiele miesięcy, najpierw w szpitalu, a następnie pod nadzorem lekarza rodzinnego. Nierzadko dokonuje się to metodą prób i błędów. Bardzo ważna jest tu wiedza na temat szybkości metabolizmu danego leku u pacjenta. Gdyby udało się zastosować personalizowane podejście do pacjentów psychiatrycznych, byłby to znaczący przełom.
Jak medycyna personalizowana może być wykorzystywana w praktyce lekarza rodzinnego?
Lekarze rodzinni zawsze praktykowali medycynę personalizowaną, ponieważ biorą pod uwagę indywidualnego pacjenta, jego rodzinę i środowisko, w jakim żyje. Lekarze przede wszystkim powinni zdawać sobie sprawę z istnienia personalizacji leczenia i z możliwości, jakie im oferuje, a także śledzić aktualnie prowadzone badania i szukać w nich tych rozwiązań, które mogą zastosować w praktyce. Chodzi o otwartość na nowe odkrycia i gotowość do ich stosowania.
Czy personalizacja medycyny może oznaczać nowe sposoby wykorzystywania już posiadanej wiedzy, czerpanej z badań i analiz?
Skuteczność opiera się na gromadzeniu i analizowaniu wielkiej ilości danych. Dzięki wykorzystaniu do tego celu komputerów o dużej mocy obliczeniowej możemy zauważyć zależności, które umykają ludzkiemu umysłowi. Na przykład często mamy do czynienia z lekami, które wywierają wpływ na kilka różnych układów i schorzeń. Lekarz obserwując takie zjawisko może uznać to za przypadek, tymczasem tak nie jest. Dany lek stosowany jest w leczeniu arytmii i jednocześnie w zupełnie innym schorzeniu. Okazuje się, że mają one to samo podłoże w organizmie człowieka. Niektóre choroby są znacznie bliższe sobie niż myślimy. Barabasi określił to zjawisko mianem „stref choroby” (desease zones). Wygląda na to, że nasze kategoryzowanie niektórych chorób, według naszej aktualnej wiedzy, może nie być właściwe. I dzięki analizowaniu wielkiej ilości danych możemy lepiej dopasować odpowiednie, skuteczne terapie.
Jaka przyszłość czeka medycynę personalizowaną?
Wierzę, że może rozwiązać wiele problemów, które dziś napotykamy. W ciągu pięciu lat koszt wykonania mapy genowej pojedynczego człowiek spadnie do stu dolarów. Stworzy to możliwość monitorowania genomu, bardzo ważną, ponieważ jest on zmienny, podatny na wpływ środowiska, w którym przebywa człowiek, jego wiek czy stres, któremu podlega. Powinniśmy też zyskać możliwość kształtowania genomu. Podawanie leków będzie coraz częściej poprzedzone odpowiednim badaniem, aby sprawdzić, czy zadziałają w oczekiwany sposób. Być może pójdzie to w kierunku dbania o zdrowie pacjenta, aby nie rozwijały się u niego pewne choroby, czyli na zasadzie ubezpieczenia. Medycyna personalizowana to nie jest magiczne rozwiązanie problemów, ale kolejny krok w rozwoju.
O szansach, jakie stwarza medycyna personalizowana, rozmawiamy
z prof. Helmutem Brandem z Departamentu Zdrowia, Medycyny i Nauk o Życiu Uniwersytetu Maastricht w Holandii.
Które dziedziny medycyny są najbardziej obiecujące w medycynie personalizowanej?Obecnie najbardziej obiecującym obszarem jest onkologia, w której widzimy wiele osiągnięć, jak choćby w leczeniu czerniaka. Drugim obiecującym obszarem jest psychiatria, gdzie występuje problem doboru odpowiedniej dawki leku. Często lekarzom zajmuje to wiele miesięcy, najpierw w szpitalu, a następnie pod nadzorem lekarza rodzinnego. Nierzadko dokonuje się to metodą prób i błędów. Bardzo ważna jest tu wiedza na temat szybkości metabolizmu danego leku u pacjenta. Gdyby udało się zastosować personalizowane podejście do pacjentów psychiatrycznych, byłby to znaczący przełom. Jak medycyna personalizowana może być wykorzystywana w praktyce lekarza rodzinnego?Lekarze rodzinni zawsze praktykowali medycynę personalizowaną, ponieważ biorą pod uwagę indywidualnego pacjenta, jego rodzinę i środowisko, w jakim żyje. Lekarze przede wszystkim powinni zdawać sobie sprawę z istnienia personalizacji leczenia i z możliwości, jakie im oferuje, a także śledzić aktualnie prowadzone badania i szukać w nich tych rozwiązań, które mogą zastosować w praktyce. Chodzi o otwartość na nowe odkrycia i gotowość do ich stosowania.Czy personalizacja medycyny może oznaczać nowe sposoby wykorzystywania już posiadanej wiedzy, czerpanej z badań i analiz? Skuteczność opiera się na gromadzeniu i analizowaniu wielkiej ilości danych. Dzięki wykorzystaniu do tego celu komputerów o dużej mocy obliczeniowej możemy zauważyć zależności, które umykają ludzkiemu umysłowi. Na przykład często mamy do czynienia z lekami, które wywierają wpływ na kilka różnych układów i schorzeń. Lekarz obserwując takie zjawisko może uznać to za przypadek, tymczasem tak nie jest. Dany lek stosowany jest w leczeniu arytmii i jednocześnie w zupełnie innym schorzeniu. Okazuje się, że mają one to samo podłoże w organizmie człowieka. Niektóre choroby są znacznie bliższe sobie niż myślimy. Barabasi określił to zjawisko mianem „stref choroby” (desease zones). Wygląda na to, że nasze kategoryzowanie niektórych chorób, według naszej aktualnej wiedzy, może nie być właściwe. I dzięki analizowaniu wielkiej ilości danych możemy lepiej dopasować odpowiednie, skuteczne terapie. Jaka przyszłość czeka medycynę personalizowaną?Wierzę, że może rozwiązać wiele problemów, które dziś napotykamy. W ciągu pięciu lat koszt wykonania mapy genowej pojedynczego człowiek spadnie do stu dolarów. Stworzy to możliwość monitorowania genomu, bardzo ważną, ponieważ jest on zmienny, podatny na wpływ środowiska, w którym przebywa człowiek, jego wiek czy stres, któremu podlega. Powinniśmy też zyskać możliwość kształtowania genomu. Podawanie leków będzie coraz częściej poprzedzone odpowiednim badaniem, aby sprawdzić, czy zadziałają w oczekiwany sposób. Być może pójdzie to w kierunku dbania o zdrowie pacjenta, aby nie rozwijały się u niego pewne choroby, czyli na zasadzie ubezpieczenia. Medycyna personalizowana to nie jest magiczne rozwiązanie problemów, ale kolejny krok w rozwoju.