Negatywne emocje

Jesteśmy narodem narzekaczy. Lubimy szukać dziury w całym. Czepialstwo — to nasze narodowe hobby. Scena o Polakach w kotle, których nie trzeba pilnować, opisana przez wieszcza, do dziś, niestety, zachowuje swoją aktualność.

Nie ma się co dziwić, ponieważ — jak pokazują badania — mamy już twarde, neurobiologiczne dowody na to, że trauma przeżyta w dzieciństwie niesie za sobą negatywne skutki przez kolejne lata życia (str. 16-17). A tak się jakoś w historii układało, że cyklicznie przeżywaliśmy traumy narodowe, owocujące potem w następnych pokoleniach smutą i depresją. Także i dzisiaj większość naszego społeczeństwa pamięta jeszcze czasy komunizmu i zapewne z tego powodu wciąż widzi nasz piękny kraj w nieco przyciemnionych barwach. Narodowe emocje w ostatnich miesiącach rozpalał przecież najmocniej spór o to, czy Polska jest w ruinie, czy w rozkwicie. Prawda leży, jak zwykle, po środku, przynajmniej jeśli chodzi o ochronę zdrowia. Jest lepiej, mamy nowoczesne, solidnie wyposażone szpitale, dostęp do wielu najnowszych technologii (str. 26), nasi lekarze swoją wiedzą i fachowością nie ustępują kolegom z innych, wysoko rozwiniętych krajów. A jednocześnie kolejki na wizyty do specjalistów rosną, wiele nowych leków pozostaje poza refundacją, lekarze muszą pracować kilkanaście godzin na dobę, a pielęgniarki mają dramatycznie niskie zarobki i wywalczone przez nie dodatkowe 400 złotych (str. 4-5) to tylko plaster na ranę, w której doszło do zakażenia.Warto świadomie przełamywać czarnowidztwo i dostrzegać także jasne strony życia. Wystawiwszy nos poza polskie granice, łatwo zauważyć, że stajemy się krajem bogatym, zasobnym, bezpiecznym, a co za tym idzie pożądanym przez osoby mieszkające na terenach objętych wojną lub ubóstwem. Na razie miliony uchodźców i imigrantów ekonomicznych wędrują do bogatszych krajów, takich jak Szwecja czy Niemcy, wywołując wiele obaw, także z zakresu zdrowia publicznego (str. 6). Ale nie czarujmy się. Na nas także wielu z nich patrzy z nadzieją na lepsze życie. W tym wydaniu wiele uwagi poświęcamy psychiatrii, której społeczne znaczenie rośnie, ale uznanie decydentów i dostępne środki — niekoniecznie. Dlatego warto otworzyć tę dziedzinę na nowe technologie (str. 12-13), szukać innowacyjnych leków dla chorych, a także nowych rozwiązań systemowych. W końcu warto zadbać o lepsze samopoczucie społeczeństwa — co dedykuję wszystkim rządzącym, czyli tym, którzy rządzą aktualnie oraz tym, którzy będą rządzić po wyborach. Pamiętajcie tylko Państwo, że przeżyte wcześniej traumy i negatywne doświadczenia mają duży wpływ na późniejsze podejście do życia.

Artykuł dostępny dla subskrybentów i zarejestrowanych użytkowników
REJESTRACJA
SUBSKRYPCJA
Chcesz przeczytać ten artykuł? Zarejestruj się!
Masz już konto? Zaloguj się
PM online

Rejestrując się, otrzymasz limitowany dostęp do ograniczonej puli artykułów publikowanych w serwisie pulsmedycyny.pl. W ramach usługi będziemy mogli przesyłać Ci newslettery przygotowane przez redakcję "Pulsu Medycyny". Zawsze możesz zrezygnować z usługi poprzez usunięcie swojego konta z serwisu. Możesz to zrobić wysyłając e-mail na adres [email protected].

Jeżeli chcesz uzyskać nieograniczony dostęp do wszystkich artykułów, zostań naszym subskrybentem.

Administratorem Twoich danych będzie Bonnier Healthcare Polska. Więcej informacji, w tym o przysługujących Ci prawach, znajdziesz w Polityce Prywatności.

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.