Nefrologia: Mało specjalistów i niska wycena świadczeń wydłużają kolejki w poradniach
Nefrologia: Mało specjalistów i niska wycena świadczeń wydłużają kolejki w poradniach
Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 30-12-2019, 14:35
2019 r. w nefrologii podsumowuje prof. dr hab. n. med. Andrzej Oko, ordynator Oddziału Klinicznego Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu Klinicznym im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego.
Ten artykuł czytasz w
ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Dostępność pacjentów do świadczeń z zakresu nefrologii jest niewystarczająca. W 2019 roku nic nie zmieniło się w tym zakresie na lepsze, co więcej, kryzys się pogłębia.
Prof. dr hab. n. med. Andrzej Oko
Sytuacja finansowa i kadrowa polskiej nefrologii, podobnie jak wielu innych dziedzin sektora zdrowia, niestety nie jest zadowalająca. Nie mamy wystarczającej liczby nefrologów. Z danych prezentowanych przez prof. dr. hab. n. med. Bolesława Rutkowskiego wynika, że jedynie w dwóch województwach ta liczba jest, zdaniem miejscowych konsultantów medycznych, odpowiednia do potrzeb. W mojej opinii, aby Polska zbliżyła się pod względem liczby specjalistów nefrologii do Europy Zachodniej, zwłaszcza Francji czy Włoch, w systemie powinno ich być przynajmniej o jedną trzecią więcej niż obecnie. Tymczasem wśród młodych lekarzy spada zainteresowanie tą specjalizacją. W 2019 roku podczas sesji jesiennej do egzaminu specjalizacyjnego przystąpiło jedynie 20 osób. W całej Polsce dyrektorzy placówek mają problem z obsadzeniem miejsc rezydenckich.
Niedobór kadrowy widać zwłaszcza w poradniach nefrologicznych, których zresztą również jest za mało. Te dwa czynniki oraz zbyt niska wycena świadczeń, realizowanych w ramach ambulatorium, skutkują długim czasem oczekiwania pacjenta na opiekę. Jest to groźne zjawisko, szczególnie dla chorych na przewlekłą chorobę nerek, którym trzeba wykonać szereg kosztownych badań biochemicznych, a w poradni jest to niemożliwe. W efekcie taki pacjent, często leczony sterydami lub lekami immunosupresyjnymi, musi być cyklicznie hospitalizowany celem przeprowadzenia badań kontrolnych, choć doświadczony lekarz mógłby z powodzeniem prowadzić go ambulatoryjnie. Byłoby to dla systemu znacznie tańsze. Gdyby Ministerstwo Zdrowia zdecydowało o przekierowaniu większych pieniędzy na leczenie ambulatoryjne, to lekarzom opłacałoby się nie tylko pracować w publicznych poradniach nefrologicznych, ale też otwierać niepubliczne placówki tego rodzaju.
Jednym z wyzwań na 2020 rok oraz kolejne lata będzie poprawa dostępności diagnostyki i leczenia nefrologicznego. Może w tym pomóc program pilotażowy opieki koordynowanej nad pacjentami z przewlekłą chorobą nerek, z którego inicjatywą wystąpił prof. dr hab. n. med. Ryszard Gellert, konsultant krajowy w dziedzinie nefrologii. Program będzie realizowany przez placówki lecznicze w kilku województwach, m.in. przez kierowany przeze mnie Oddział Kliniczny Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych Szpitala Klinicznego im. Heliodora Święcickiego UM w Poznaniu. Podstawowe założenia pilotażu są jak najbardziej słuszne — pacjent z PChN powinien być leczony w ramach tego samego podmiotu od momentu rozpoznania choroby, a jeśli ulegnie ona progresji, do potrzeby włączenia dializ i kwalifikacji do przeszczepu. Opieka nad chorym będzie miała charakter kompleksowy, ponieważ w skład zespołu terapeutycznego wejdzie nie tylko nefrolog, ale także m.in. dietetyk czy psycholog. Pytanie jednak: jeśli wyniki pilotażu będą zadowalające, czy znajdą się pieniądze na wdrożenie opieki koordynowanej nad pacjentami z PChN w całej Polsce? Innym wyzwaniem systemowym dla środowiska nefrologów pozostaje poprawa współpracy z lekarzami rodzinnymi, która dziś jest w mojej opinii niedostateczna.
Mijający rok to w obszarze nefrologii także kilka wartych uwagi sukcesów. Pierwszym jest pojawienie się programu lekowego dla pacjentów z atypowym zespołem hemolityczno-mocznicowym (aZHM), co może uchronić zakwalifikowanych do niego chorych od konieczności leczenia dializami. Pacjenci z aZHM już poddawani dializom, dzięki leczeniu przeciwciałem monoklonalnym mają szansę na pomyślne przeszczepienie nerki, ponieważ choroba nie nawraca. Atypowy ZHM rozwija się zwykle u dzieci i młodych ludzi, więc ich skuteczne leczenie ogranicza również koszty pośrednie choroby, związane np. z absencją w pracy lub szkole.
Kolejnym sukcesem jest objęcie refundacją, także w ramach programu lekowego, preparatów stosowanych w terapii rzadkiej choroby Fabry’ego. Nadal czekamy jednak na decyzję Ministerstwa Zdrowia w sprawie leczenia ketoanalogami pacjentów z przewlekłą chorobą nerek, co może w znaczącym stopniu opóźnić konieczność poddawania chorych powtarzanym dializom. Z moich informacji wynika, że są perspektywy na powstanie programu lekowego także dla chorych na przewlekłą chorobę nerek będącą konsekwencją wielotorbielowatości nerek (jednej z najczęściej występujących wad genetycznych przyczyniających się do patologii tego narządu).
2019 r. w nefrologii podsumowuje prof. dr hab. n. med. Andrzej Oko, ordynator Oddziału Klinicznego Nefrologii, Transplantologii i Chorób Wewnętrznych w Szpitalu Klinicznym im. Heliodora Święcickiego Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu, prezes Polskiego Towarzystwa Nefrologicznego.
Dostępność pacjentów do świadczeń z zakresu nefrologii jest niewystarczająca. W 2019 roku nic nie zmieniło się w tym zakresie na lepsze, co więcej, kryzys się pogłębia.
×
Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies.
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.