Naukowcy twierdzą, że odkryli potencjalną metodę redukcji objawów autyzmu
Naukowcy z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie opublikowali pierwsze w swoim rodzaju wyniki badań, które prezentują metodę zmniejszania objawów autyzmu u osób, u których zdiagnozowano to zaburzenie.

Doktor Haitham Amal i członkowie jego zespołu ze Szkoły Farmacji na Wydziale Medycyny odkryli bezpośredni związek między poziomem tlenku azotu w mózgu a autyzmem - poinformował Uniwersytet Hebrajski, cytowany we wtorek przez "Times of Israel".
Objawy autyzmu zwiększają się wraz ze wzrostem ilości tlenku azotu w mózgu
Badanie, przeprowadzone na myszach i opublikowane w poniedziałek (22 maja) w czasopiśmie "Advanced Science" pokazuje, że objawy autyzmu zwiększają się wraz ze wzrostem ilości tlenku azotu w mózgu, a gdy poziom tego związku chemicznego jest obniżany "w sposób proaktywny i kontrolowany" zmniejszają się także objawy autyzmu.
Dziennik "Haaretz" przypomina, że jak dotąd Amerykańska Agencja ds. Żywności i Leków zatwierdziła tylko dwie metody leczenia autyzmu, ale obie zostały pierwotnie zatwierdzone do stosowania w schizofrenii. - Leki te mają poważne skutki uboczne - mówi dr Amal.
– Najnowsze wyniki badań dodają zmienną, która była nieznana i trudna do zidentyfikowania. To ważna i pionierska praca - powiedział prof. Kobi Rosenblum z wydziału neurobiologii Uniwersytetu w Hajfie.
Już podpisano umowę na opracowanie leku obniżającego poziom tlenku azotu w mózgu
Po przeprowadzeniu badań, Amal, Uniwersytet Hebrajski i uniwersytecka firma Yissum podpisały umowę z amerykańską firmą notowaną na giełdzie Nasdaq (nazwa tej firmy pozostaje utajniona) na opracowanie leku, obniżającego poziom tlenku azotu w mózgu. “Do badań klinicznych pozostało jeszcze wiele lat i jak zawsze nie ma gwarancji, że produkt zadziała” - wyjaśnia "Haaretz".
PRZECZYTAJ TAKŻE: Autyzm: tysiące Polek nie posiada oficjalnej diagnozy
Według Światowej Organizacji Zdrowia około jedno na 100 dzieci na całym świecie jest dotknięte autyzmem. W Stanach Zjednoczonych liczba ta wynosi jedno na 30 dzieci, a jedna na cztery osoby z autyzmem w znaczącym stopniu potrzebuje wsparcia.
Źródło: Puls Medycyny