MZ: określanie refundacji na receptach to obowiązek lekarzy, nie można go przenieść na inne podmioty

KM/PPOZ
opublikowano: 09-02-2023, 15:24

Obowiązek określania poziomu refundacji na receptach nie może być, na podstawie przepisów prawa, przeniesiony z lekarzy na inne podmioty w systemie - zaznacza resort zdrowia. - To nie lekarze, ale władze publiczne, w tym przede wszystkim Ministerstwo Zdrowia, stworzyły swoimi „obwieszczeniami refundacyjnymi” rzeczywistość, wobec której dzisiaj rozkładają ręce - ripostuje Bożena Janicka, prezes PPOZ.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
W związku z nieustającymi kontrolami i nakładanymi karami, lekarze PPOZ rozważają zaprzestanie określania refundacji na receptach i odsyłanie pacjentów do instytucji ubezpieczeniowych.
W związku z nieustającymi kontrolami i nakładanymi karami, lekarze PPOZ rozważają zaprzestanie określania refundacji na receptach i odsyłanie pacjentów do instytucji ubezpieczeniowych.
iStock

8 lutego, podczas Forum Organizacji Pacjentów, minister zdrowia Adam Niedzielski poinformował, że w resorcie działa zespół pracujący nad rozwiązaniem informatycznym, które będzie podpowiadało lekarzowi przy wypisywaniu recept stopień refundacji w zależności od wskazań i schorzenia. Szef MZ poinformował, że wśród problemów technicznych, które w tej chwili są rozwiązywane, jest kwestia automatycznego podpowiadania zakresu refundacji.

CZYTAJ WIĘCEJ: MZ pracuje nad rozwiązaniem, które pomoże określać lekarzom poziom refundacji

Miłkowski: określanie poziomu refundacji to obowiązek lekarza

Do problemu, zgłaszanego przez środowisko lekarzy od lat, odniósł się też wiceminister Maciej Miłkowski, w odpowiedzi na pytanie dotyczące określania przez lekarzy poziomu odpłatności na receptach, skierowane do MZ przez Porozumienie Pracodawców Ochrony Zdrowia (PPOZ).

“Każda osoba biorąca udział w funkcjonowaniu systemu opieki zdrowotnej powinna mieć na uwadze potrzebę równoważenia interesów pacjenta i możliwości płatnika, a tym samym dbanie o wydatkowanie publicznych pieniędzy w sposób najefektywniejszy i jak najbardziej racjonalny. Jednym z mechanizmów ograniczania nieuzasadnionych wydatków jest określanie przez lekarza na podstawie stanu klinicznego pacjenta prawa do otrzymania przez niego leku objętego refundacją. Ten obowiązek nie może być przeniesiony na inne podmioty w systemie, ponieważ to właśnie lekarz na podstawie przepisów prawa jest jedyną osobą, która bada stan zdrowia pacjenta, rozpoznaje choroby i zapobiega im, leczy oraz udziela porad lekarskich” - czytamy w odpowiedzi Miłkowskiego, udostępnionej dzisiaj (9 lutego) przez PPOZ.

“Jednak zdając sobie sprawę z obciążenia pracą lekarzy i konieczności uproszczenia procedur tam gdzie jest to możliwe, już w 2019 roku Ministerstwo Zdrowia analizowało możliwość automatycznej walidacji odpłatności z listy leków refundowanych. Uznano, że ze względu na zbyt skomplikowany zakres wskazań refundacyjnych (obejmujący także wskazania, których nie da się prosto opisać kodami ICD-10) nie jest ona możliwa” - przyznaje wiceszef resortu zdrowia.

“W wyniku przeprowadzonych analiz oraz w toku rozmów podsekretarza stanu w Ministerstwie Zdrowia Janusza Cieszyńskiego z Porozumieniem Rezydentów Centrum e-Zdrowia udostępniło lekarzom narzędzie pomocnicze, o którym mowa w art. 45 ust. 2b ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty, a także w art. 9b ustawy o systemie informacji w ochronie zdrowia. Narzędzie to jest fakultatywne, jednak zgodnie z zapisem art. 45 ust. 2c ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty lekarz, który z niego korzysta, jest zwolniony z odpowiedzialności za ewentualnie źle określoną refundację” - tłumaczy Miłkowski.

Zaznacza, że narzędzie to nie zwalnia jednak lekarzy z odpowiedzialności za przepisywanie leków, środków spożywczych specjalnego przeznaczenia żywieniowego oraz wyrobów medycznych poza zakresem refundacji, gdyż “jak wykazano powyżej, takie działanie wpływa negatywnie na cały system opieki zdrowotnej powodując wydatkowanie pieniędzy publicznych w sposób nieuzasadniony”.

Wiceminister podkreśla też, że od początku działania narzędzia do Centrum e-Zdrowia nie zgłosił się żaden lekarz, a do Narodowego Funduszu Zdrowia nie zgłoszono nieprawidłowości, że narzędzie działa niepoprawnie. “Jeżeli zaś narzędzie działa poprawnie, żaden lekarz nie ponosi odpowiedzialności za źle określony poziom refundacji” - stwierdza.

“Ponieważ omawiana sprawa od lat budzi niepokój środowiska lekarskiego, minister zdrowia zdecydował o ponownej weryfikacji technicznych możliwości zautomatyzowania określania na receptę poziomu odpłatności” - przekazał Miłkowski.

PPOZ: wyjaśnienia Ministerstwa Zdrowia „dalece niewystarczające”

– To nie lekarze, ale władze publiczne, w tym przede wszystkim Ministerstwo Zdrowia, stworzyły swoimi „obwieszczeniami refundacyjnymi” rzeczywistość, wobec której dzisiaj rozkładają ręce. Ostatnie wyjaśnienia Ministerstwa Zdrowia na temat braku możliwości uporządkowania systemu refundacji leków ze względu na jego „skomplikowany zakres” uznajemy za dalece niewystarczające i niezrozumiałe – komentuje Bożena Janicka, prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia.

Przypomina, że w związku z zakrojonymi na szeroką skalę kontrolami i gigantycznymi karami lekarze PPOZ po raz kolejny zaapelowali do ministra zdrowia o zmianę “dysfunkcyjnego systemu refundacji leków w Polsce”. Chodzi nie tylko o głośne ostatnio produkty mlekozastępcze, ale także różnego rodzaju leki (w tym przeciwbólowe) czy środki specjalnego przeznaczenia żywieniowego. Zdaniem PPOZ - rolą lekarza powinno być leczenie, zabezpieczenie pacjenta w konieczne leki poprzez wystawienie recepty, natomiast odpłatność za leki powinna być sprawą innych podmiotów, m.in. ubezpieczyciela (pobierającego składki).

– Taką odpowiedź możemy odczytać tylko w jeden sposób: to kapitulacja Ministerstwa Zdrowia wobec rzeczywistości, którą samo wykreowało m.in. „obwieszczeniami refundacyjnymi”. Dziś, zamiast podjąć się natychmiastowych działań w kierunku uproszczenia „skomplikowanego systemu”, cały ciężar jego funkcjonowania przerzuca się na lekarzy i świadczeniodawców, którzy następnie obarczani są odpowiedzialnością finansową za bałagan w refundacji - zaznacza Janicka.

– Odpowiedzialność leży wyłącznie po stronie władz publicznych – w tym przede wszystkim Ministerstwa Zdrowia. I skoro – jak samo przyznaje - system nie poddaje się automatyzacji, natychmiast powinno się podjąć działania mające na celu radykalne uproszczenie wskazań refundacyjnych. Innymi słowy, deklarowana przez Ministerstwo Zdrowia „ponowna weryfikacja technicznych możliwości zautomatyzowania określania na receptach poziomu odpłatności” powinna rozpocząć się od analizy obwieszczenia refundacyjnego celem usunięcia zeń sztucznych ograniczeń w zakresie refundowanej ordynacji (np. tych odnoszących się do wieku pacjenta). Takie działanie jest możliwe i z pewnością nie spowoduje ruiny finansów publicznych, której tak obawia się Ministerstwo Zdrowia – komentuje prezes PPOZ.

Lekarze nie będą określać poziomu refundacji na receptach?

W związku z nieustającymi kontrolami i nakładanymi karami, lekarze PPOZ rozważają zaprzestanie określania refundacji na receptach i odsyłanie pacjentów do instytucji ubezpieczeniowych.

– Po raz kolejny zwracamy się do Ministerstwa Zdrowia o podjęcie szybkich i zdecydowanych działań celem uproszczenia wskazań refundacyjnych oraz automatyzacji walidacji odpłatności, a przede wszystkim przeniesienia tego obowiązku z lekarzy na inne podmioty, np. pion administracji NFZ lub MZ, gdyż refundacja dotyczy pacjenta i ubezpieczyciela, który pobiera składkę, a nie lekarza czy świadczeniodawcy. Dziwi tylko fakt, że problem znany resortowi od co najmniej 2019 roku, przez cztery lata nie doczekał się podjęcia jakichkolwiek działań mających na celu jego rozwiązanie – podkreślają lekarze PPOZ.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Sypią się kary dla lekarzy za refundowane mleko. Mamy zestawienie NFZ

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.