Możliwości zastosowania wideoskopii w chirurgii endokrynologicznej
W Klinice Chirurgii Endokrynologicznej Collegium Medicum UJ wykonano pierwsze w Polsce zabiegi wideoskopowego usunięcia gruczolaka w pierwotnej nadczynności przytarczyc.
Minimalizacja urazu operacyjnego
?W Polsce technika wideoskopowa jest już stosowana w chirurgii endokrynologicznej, lecz na razie w ograniczonym zakresie. Jednak dążenie do minimalizacji urazu operacyjnego, jakie w ostatnich latach obserwuje się w prawie wszystkich dyscyplinach zabiegowych, nie omija także endokrynologii. Nie słyszeliśmy dotąd o wideoskopowym usunięciu gruczolaka przytarczyc w naszym kraju, więc chyba byliśmy pierwsi" - mówi dr hab. med. Stanisław Cichoń, kierownik Kliniki Chirurgii Endokrynologicznej CM UJ, działającej w Szpitalu Miejskim im. G. Narutowicza w Krakowie.
Zespół chirurgiczny przygotowywał się do tych zabiegów od trzech lat. Lekarze przeszli szkolenia między innymi w Niemczech i USA. Zastosowano technikę operacyjną opracowaną przez Włochów. ?Sam zabieg nie jest technicznie trudny dla chirurga, jednak wymaga pewnej wprawy, ponieważ przestrzeń pola operacyjnego jest bardzo mała. To chyba główna przyczyna tego, że metody endoskopowe w chirurgii przytarczyc i tarczycy nie są jeszcze stosowane tak powszechnie, jak w chirurgii jamy brzusznej" - podkreśla dr Marcin Barczyński.
Niezbędną aparaturę klinika kupiła w ramach prowadzonych programów naukowych.
Zasady kwalifikacji pacjentów
Zabieg wideoskopowy w pierwotnej nadczynności przytarczyc można wykonać tylko przy pojedynczych, niewielkich gruczolakach, ale takie przypadki stanowią 85 proc. wszystkich hospitalizacji. Przeciwwskazania to wcześniej przebyty zabieg w obrębie szyi, napromienianie tej okolicy, wole proste większe niż 4 ml, wole guzkowe, podejrzenie raka tarczycy, choroby wielogruczołowej przytarczyc lub zespołu MEN, ciąża. Kwalifikacja pacjentów jest bardzo ścisła. Podstawą jest zawsze dokładna diagnostyka, lecz i tu zastosowanie metody wideoskopowej ze śródoperacyjnym oznaczeniem parathormonu ma pewną przewagę nad metodą klasyczną.
?Diagnostyka przedoperacyjna nie zawsze daje 100-procentową pewność prawidłowego zlokalizowania przyczyny kłopotów. Mimo stosowania najnowocześniejszych metod - scyntygrafii i rezonansu - nadal podstawowymi problemami w chirurgii przytarczyc są nie tylko trudności w odnalezieniu gruczołów, ale też właściwa ocena ich stanu czynnościowego i rozpoznanie choroby wielogruczołowej - wyjaśnia docent S. Cichoń. - Przy zabiegu wideoskopowym można zrezygnować ze scyntygrafii. Coraz powszechniejsza jest opinia, że przy tej metodzie wystarczy USG, oczywiście wykonana przez doświadczonego ultrasonografistę, ponieważ oznaczenie parathormonu w trakcie zabiegu jest najlepszym wskaźnikiem skuteczności interwencji". Jeśli w stosunku do wyniku przedoperacyjnego poziom parathormonu spada o przynajmniej 60 procent, chirurdzy mają pewność, że usunięta przytarczyca była właściwym źródłem problemów. ?Aparatura, którą dysponujemy, daje oznaczenie PTH po 10 minutach. Już w trakcie operacji wiemy, czy interwencja była wystarczająca, czy też konieczne jest poszerzenie jej zakresu, konwersja do zabiegu klasycznego" - podkreśla S. Cichoń.
Ile to kosztuje?
Porównanie kosztów zabiegów klasycznego i metodą wideoskopową także daje przewagę tej drugiej, bo choć śródoperacyjne oznaczenie parathormonu wiąże się z większymi wydatkami (sama aparatura kosztuje ok. 30 tys. zł), można ograniczyć diagnostykę przedoperacyjną. Pacjent nie wymaga dłuższej hospitalizacji, ryzyko powikłań jest minimalne. Z medycznego punktu widzenia taki zabieg może być wykonywany nawet jako procedura jednodniowa lub w trybie ambulatoryjnym. Krakowscy lekarze wprowadzają już tę metodę do codziennej praktyki. Włosi, których technikę wykorzystuje się w klinice, wykonali do tej pory ponad 260 takich zabiegów. W blisko 97 proc. przypadków uzyskano 100-procentowe wyleczenie.
W Polsce metody wideoskopowe stosuje się w endokrynologii również w operacjach nadnerczy (przy małych guzkach staje się to na świecie już ?złotym standardem"). Klinika Chirurgii Endokrynologicznej CM UJ przygotowuje się do ich wykorzystania także przy guzach tarczycy. Trafiają tu pacjenci z całego makroregionu południowo-wschodniego. Liczba zabiegów stale rośnie. W ubiegłym roku wykonano w klinice prawie 1000 operacji tarczycy i blisko 60 - przytarczyc, w tym 20 przypadków pierwotnej nadczynności.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Hodor, Kraków