Mniejsze zarobki lekarzy w USA
Lekarze rodzinni w Stanach Zjednoczonych będą mniej zarabiać. Pod koniec marca o 21 proc. obniży się refundacja z Medicare za leczenie pacjentów. Medicare to system ubezpieczeń zdrowotnych dla osób 65-letnich i starszych oraz wybranych grup pacjentów. W 2006 roku systemem było objętych 43 mln osób, z czego 36 mln miało 65 lub więcej lat.
Lekarze protestują, zapowiadają, że nie będą przyjmować pacjentów skierowanych przez Medicare, bo na tym stracą finansowo. Telewizja CNN postanowiła sprawdzić, jak kształtują się dochody lekarzy w USA. Szczegóły ujawnił doktor William Schreiber prowadzący prywatną praktykę w stanie Nowy York.
W ciągu tygodnia Schreiber przyjmuje 120 pacjentów. 30 proc. z nich jest ubezpieczonych w Medicare, 65 proc. ma prywatne ubezpieczenie, które pokrywa koszty leczenia na poziomie porównywalnym lub 10-20 proc. wyższym od Medicare. 5 proc. pacjentów płaci za wizytę w całości z własnej kieszeni. Jak szacuje Schreiber, Medicare płaci 63-72 proc. kosztów leczenia jednego pacjenta. „Refundacja z Medicare nie jest zła, dlatego wielu lekarzy podpisało umowy na leczenie takich pacjentów” – podkreśla Schreiber w rozmowie z CNN.
Która opłacalna?
Cztery rodzaje wizyt, za które William Schreiber przedstawia rachunki Medicare są, według niego, najbardziej „opłacalne”. Pierwsza to wizyta zwykła, polegająca na zmierzeniu ciśnienia czy sprawdzeniu poziomu cholesterolu. Schreiber otrzymuje za nią 44 dolary z Medicare z 70 dolarów, które kosztuje u niego taka wizyta.
Drugi i trzeci rodzaj wizyt, które dają mu niezłe dochody, to konsultacje chorych pacjentów, kiedy lekarz poświęca 15-20 minut na badanie i postawienie diagnozy. Schreiber wycenia taką wizytę na 92 dolary, z czego Medicare refunduje mu ok. 58 dolarów.
I wreszcie tzw. wizyta kompleksowa, kiedy przychodzi pacjent z wieloma chorobami np. z nadciśnieniem i cukrzycą. Lekarz musi mu poświęcić ok. 30 minut. Wizyta kosztuje 120 dolarów, Medicare refunduje 88 dolarów.
Niemałe koszty
Schreiber zatrudnia dwie pielęgniarki. Jak podaje, miesięczne stałe koszty prowadzenia praktyki wynoszą ok. 60 tys. dolarów. Jeśli je przekroczy, ma stratę. Koszty obejmują wynajem lokalu, płace, media, materiały biurowe i medyczne. Praktyka jest skomputeryzowana, więc do kosztów trzeba doliczyć serwisowanie sprzętu oraz zarządzanie bazą pacjentów.
Dodatkowo trzeba opłacić ubezpieczenie OC: Schreiber płaci 7 tys. dolarów rocznej składki za siebie i po 2 tys. dolarów za pielęgniarki. Do tego dochodzą składki emerytalne za lekarza i pracowników. W sumie, jak oblicza Schreiber, z praktyki ma rocznie ok. 100 tys. dolarów dochodu. Jedna trzecia tej sumy pochodzi z Medicare. Teraz ta część ma być obniżona o 21 proc. Schreiber spodziewa się, że kiedy Medicare obniży stawki refundacji, zrobią to także prywatni ubezpieczyciele. Zarobi więc jeszcze mniej.
Przy mniejszej o ok. 5 tys. dolarów miesięcznie refundacji z Medicare i porównywalnie mniejszych wpływach od prywatnych ubezpieczycieli, praktyka może zacząć przynosić straty. Dlatego, tak jak wielu lekarzy rodzinnych w Stanach, William Schreiber zastanawia się, czy przy zmniejszonej refundacji w ogóle przyjmować pacjentów z Medicare.
Czytaj również:
Zarobki lekarzy rosną: Lista Płac 2009
Zarobki dyrektorów szpitali
Lepsze wykształcenie - wyższe zarobki?
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Maria Stefańska