Mniej próbek leków, limitowany sponsoring
Nowe przepisy wprowadzające obostrzenia związane z reklamą leków dotknęły zarówno lekarzy, jak i pacjentów - uważają podlascy specjaliści.
Zdaniem Sławomira Chlabicza, lekarza rodzinnego z Akademickiej Praktyki Medycyny Rodzinnej w Białymstoku, liczba przedstawicieli firm farmaceutycznych nie zmniejszyła się - nadal przychodzi ich średnio pięciu tygodniowo. ,Ale teraz zostawiają zdecydowanie mniej próbek leków, wszystko trzeba kwitować - podkreśla S. Chlabicz. - Na tym rozwiązaniu najbardziej cierpią pacjenci, którzy np. zaczynali terapie specyfikami otrzymanymi kiedyś za darmo. A są to z reguły preparaty drogie, na które nie stać wszystkich naszych podopiecznych. Teraz trzeba wybierać, komu zaoferować kolejną próbkę, a komu zaproponować tańsze leczenie".
Zmienia się także forma obecności firm podczas zjazdów i szkoleń. ,Organizujemy właśnie szkolenie dla lekarzy rodzinnych i tylko dzięki uczestnictwu firm farmaceutycznych możemy je zrobić, bo przeciętnego medyka nie byłoby na nie stać - mówi Włodzimierz Bołtruczuk, przewodniczący Kolegium Lekarzy Rodzinnych Północno-Wschodniej Polski. - Nie mieliśmy większego problemu ze zdobyciem sponsorów szkolenia, ale już koszty pobytu pokryć będą musieli sami lekarze. Firmy zaczęły bowiem bardzo restrykcyjnie przestrzegać przepisów prawnych".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok