Mistrz Kadr rok po zwycięstwie

Beata Lisowska
opublikowano: 18-05-2005, 00:00

Sprawdziliśmy, co przez rok zdarzyło się w karierze zawodowej zwyciężczyni ubiegłorocznego konkursu Mistrz Kadr 2003, Urszuli Erfurt, zastępcy dyrektora ds. pracowniczych Górnośląskiego Centrum Rehabilitacji Repty w Tarnowskich Górach.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Urszula Erfurt uważa, że udział w konkursie na Mistrza Kadr w Ochronie Zdrowia 2003 roku był ważnym etapem w jej życiu zawodowym. Nie przyniósł wielkich zmian w jej miejscu pracy, ale zmotywował ją do nowych wyzwań. "Z przyjemnością patrzę na statuetkę, którą trzymam na biurku. Robi wrażenie na moich rozmówcach i gościach. Najważniejsze, że nagroda dowartościowała mnie i dzięki niej zaangażowałam się w nowe projekty" - mówi U. Erfurt.
Laureatka naszego konkursu próbowała wykorzystać ten atut w działalności szkoleniowej. Chciała zorganizować cykl jedniodniowych szkoleń dla kierowników działów kadr ze śląskich placówek medycznych. "Organizacja kadr w służbie zdrowia przypomina lata późnego Gomułki i w niewielu szpitalach jest dział spraw osobowych z prawdziwego zdarzenia. Niestety, propozycja takich szkoleń nie spotkała się z zainteresowaniem szefów działów kadr" - mówi U. Erfurt.
Z kadrowcami nie wyszło, udało się za to zorganizować kursy z dziedziny pomocniczych służb medycznych, które okazały się strzałem w dziesiątkę. "Szkolimy sanitariuszy szpitalnych, opiekunów osób starszych i niepełnosprawnych oraz masażystów, prowadzimy kursy kwalifikacyjne zgodnie z programem zatwierdzonym przez Ministerstwo Zdrowia jako druga tego typu placówka na ląsku. Mam satysfakcję, bo dzięki mojej maleńkiej działalności szkoleniowej 20 pracowników "Rept": lekarzy i pielęgniarek znalazło dodatkowe miejsce zatrudnienia i ma możliwość dorobienia sobie po pracy do swoich niewielkich pensji" - mówi U. Erfurt.
Nie zrezygnowała też z roli wykładowcy. Prowadzi zajęcia dla studentów studiów podyplomowych w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie oraz dla dyrektorów jednostek opieki zdrowotnej na Wydziale Zarządzania Politechniki Gliwickiej. Nagroda Pulsu Medycyny bardzo jej pomogła w działalności szkoleniowej. "To był bardzo duży plus dla wizerunku wykładowcy, podniesienie prestiżu" - dodaje U. Erfurt.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Beata Lisowska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.