Minuta ciszy w Sejmie. Posłowie opozycji uczcili pamięć zmarłych ciężarnych pacjentek. Posłowie prawicy nie wstali
Minutą ciszy w Sejmie posłowie opozycji uczcili pamięć zmarłych w szpitalach ciężarnych pacjentek. Potem wybuchła awantura. - Smutny to obraz Sejmu, gdy posłowie prawicy nie chcą uczcić pamięci kobiet, które umierają w szpitalach. Co wam szkodziło wstać? - pytała z mównicy posłanka Barbara Nowacka.

- We wtorek ( 13 czerwca) Sejm rozpoczął czterodniowe posiedzenie.
- Parlamentarzyści będą zajmować się m.in. dwoma poselskimi projektami powstałymi z wcześniej odrzuconej ustawy o jakości, mają dyskutować również o obywatelskim projekcie, który przewiduje finansowanie in vitro.
- Pierwszy dzień prac sejmowych rozpoczął się od awantury, związanej z tematem zgonów ciężarnych w szpitalach.
– Iza, Justyna, Ania, Agnieszka, Dorota nie żyją, bo do szpitali wprowadzono ideologię, która sprawia, że pacjentki umierają pod opieką lekarzy. Ci zamiast ich ratować, zasłaniają się relikwiami świętych i klauzulą sumienia. To wina posłów PiS i Konfederacji, którzy podpisali się pod dziś obowiązującym prawem - grzmiała posłanka Katarzyna Kotula (Lewica). Kończąc swoją wypowiedź zaapelowała o uczczenie minutą ciszy pamięci zmarłych w szpitalach kobiet.
Posłowie PiS: macie krew na rękach
Na ten apel nie odpowiedzieli posłowie prawicy, co z kolei ostro wytknęła im w kolejnym wystąpieniu posłanka Barbara Nowacka (KO). - Smutny to obraz Sejmu, gdy posłowie prawicy nie chcą uczcić pamięci kobiet, które umierają w szpitalach. Co wam szkodziło wstać? - pytała.
PRZECZYTAJ TAKŻE: Niedzielski o przerywaniu ciąży: w przypadku zagrożenia zdrowia i życia takie prawo ma każda kobieta w Polsce
Dodała: - Jak możecie sobie patrzeć w twarz. To przez waszą politykę Polki boją się mieć dzieci. Prezes Kaczyński dał swoje wytyczne, mówiąc: ważne, żeby się urodziło, może być zdeformowane, ochrzcimy i nadamy imię. Premier wychodzi i mówi, że będą nowe wytyczne. Wychodzi minister i mówi, że się przed tym pochylimy. Przed czym chcecie się pochylać, tu trzeba natychmiast ratować kobiety.
Posłowie PiS odnosząc się do tych słów wskazywali, że opozycja wykorzystuje dla interesu politycznego ludzką tragedię, krzyczeli: "macie krew na rękach".
W tym tonie wypowiadał się także poseł Dobromir Sośnierz (Wolnościowcy). Jak mówił, w Polsce część pacjentów umiera także w związku z błędami lekarskimi, a w imię ideologi część tych przypadków niektórzy wykorzystują do własnych celów. - Jesteście obrzydliwymi hienami - mówił.
– Posłanka Lewicy mówiła o osobach zmarłych. Chciałbym zapytać, jak długo powinniśmy stać i oddawać hołd zamordowanym przez własnych rodziców bezimiennym dzieciom. Dziś trzeba by podziękować tym wszystkim, którzy powiedzieli: dość mordowaniu - podkreślał poseł Piotr Kaleta (PiS).
PRZECZYTAJ TAKŻE: Po śmierci 33-letniej ciężarnej pacjenci kierują złość na lekarzy. Medycy: problemem jest prawo, lekarze to nie zabójcy
Źródło: Puls Medycyny