Minister zdrowia: przełom w czerwcu
Koszyk świadczeń gwarantowanych, sieć szpitali, dodatkowe dobrowolne ubezpieczenia zdrowotne - to tylko niektóre pomysły na reformę systemu ochrony zdrowia, jakie przypomniał 1 marca br. w Białymstoku minister zdrowia Zbigniew Religa. ;
Koszyk i ubezpieczenia
Według Z. Religi, pieniądze w Polsce na dofinansowanie systemu mogą znaleźć się już w niedalekiej przyszłości. "Czerwiec tego roku będzie przełomowy. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, wprowadzimy koszyk świadczeń gwarantowanych. Przedstawimy wszystkie procedury medyczne w katalogach, nastąpi też dokładna wycena wszystkich usług medycznych" - zapowiada minister zdrowia.
Szef resortu chce wydzielić pięć grup świadczeń, które finansowane będą bez żadnych limitów. To choroby układu krążenia, nowotwory, stany nagłe, zagrażające życiu, leczenie dzieci do 18 roku życia oraz świadczenia dla kobiet w ciąży. "Na te świadczenia będą pieniądze. Na pozostałe też, ale już nie tak dużo - podkreśla Z. Religa. - Poza wymienionymi 5 grupami będą limity, szpitale dostaną określoną pulę pieniędzy, w której będą musiały się zmieścić. Jeśli limit placówce się skończy, to pacjent, który będzie chciał skorzystać z danej usługi, albo będzie musiał poczekać w kolejce, albo za usługę zapłacić z własnej kieszeni lub w ramach dobrowolnego ubezpieczenia zdrowotnego - wtedy za usługę zapłaci firma ubezpieczeniowa".
Wprowadzenie dodatkowych ubezpieczeń planowane jest na 1 stycznia 2008 r. Jednak Z. Religa przyznaje, że właśnie ustawa o dodatkowych ubezpieczeniach, może być najtrudniejsza do przeforsowania w rządzie. "Musi ją poprzeć premier, ale mam nadzieję, że gdy zobaczy gotowy koszyk, to uda mi się go przekonać do tej ustawy".
Lepsze kontrakty
Według ministra zdrowia, określenie koszyka świadczeń gwarantowanych i odpowiednia wycena świadczeń spowodują, że szpitale zyskają w końcu dobre kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia. "Fundusz nie będzie mógł płacić mniej za świadczenia, niż jest to określone w koszyku. Najlepsze szpitale będą mogły liczyć nawet na ok. 10 proc. większy kontrakt niż inne placówki, bo za jakość trzeba płacić" - mówi Z. Religa. Minister zastanawia się też nad utworzeniem szpitali "pierwszej ligi" w Polsce. "Wspólnie z dyrektorami szpitali musimy popracować nad kryteriami doboru do tej ligi i nad lepszymi pieniędzmi dla takich placówek. Będę rozmawiać o tym z prezesem NFZ Andrzejem Sośnierzem" - zapewnia szef resortu zdrowia.
Dodatkowe pieniądze
Minister Zbigniew Religa liczy na to, że już w kwietniu br. wejdzie w życie ustawa o finansowaniu z polis OC kosztów leczenia osób, które uległy wypadkom komunikacyjnym. Resort zdrowia pracuje też nad włączeniem funduszu chorobowego do systemu ubezpieczeń zdrowotnych. "Moglibyśmy zyskać dla budżetu kilka miliardów złotych rocznie - ocenia Z. Religa. - Nie każdy lekarz przywiązuje wagę do tego, ile dni zwolnienia wypisuje pacjentowi, a przecież można w tym zakresie poczynić olbrzymie oszczędności". Takie rozwiązanie mogłoby według ministra obowiązywać już od stycznia 2008 r.
Zbigniew Religa mówił także o pomocy państwa dla zadłużonych placówek. "Mamy na ten cel z budżetu 750 mln zł, w tym roku wydamy 150 mln zł. To oczywiście niewiele wobec 4 miliardowego zadłużenia wymagalnego ZOZ-ów w Polsce i należało wybrać szpitale, którym takie dodatkowe pieniądze dadzą złapać oddech" - twierdzi Z. Religa.
Zmiany organizacyjne
Minister mówił też o sieci szpitali. Odnośna ustawa jeszcze w marcu powinna trafić pod obrady Sejmu. ":Te przepisy muszą wejść w życie - tłumaczy Z. Religa. - Teraz pieniądze z oddziału NFZ idą na każdy szpital w danym regionie i żaden nie dostaje kontraktu, który odpowiada jego możliwościom. Utrzymywanie tego stanu rzeczy jest niemoralne, bo jest to akceptowanie zadłużania się szpitali".
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Urszula Ludwiczak, Białystok