Minister Krajewska - wielka nieobecna. "Minister na papierze jest, ale jakby go nie było“

opublikowano: 29-11-2023, 12:12

29 listopada odbywa się kolejne posiedzenie plenarne Sejmu. Ważne dla ochrony zdrowia, ponieważ posłowie dyskutują o dwóch istotnych zdrowotnych ustawach: regulacji wprowadzającej budżetowe finansowanie in vitro oraz obywatelskiej, zgłoszonej przez OZZPiP nowelizacji ustawy o minimalnym wynagrodzeniu w ochronie zdrowia. Nowa minister zdrowia Ewa Krajewska, powołana do eksperckiego rządu premiera Morawieckiego, nie pofatygowała się jednak do Sejmu. W imieniu klubu PiS przemawiała Katarzyna Sójka i wiceminister zdrowia Piotr Bromber.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Minister Katarzyna Sójka 27 listopada przekazała gabinet nowo powołanej minister Ewie Krajewskiej.
Minister Katarzyna Sójka 27 listopada przekazała gabinet nowo powołanej minister Ewie Krajewskiej.
Fot.: Ministerstwo Zdrowia

Po wyborach, które odbyły się 15 października, Zjednoczona Prawica utraciła możliwość stworzenia samodzielnego rządu. Władzę ma przejąć koalicja dotychczas opozycyjnych partii. Według medialnych doniesień w jej rządzie za resort zdrowia ma odpowiadać Izabela Leszczyna z Koalicji Obywatelskiej.

Mimo to 27 listopada zaprzysiężony został rząd Mateusza Morawieckiego, w którym - jak mówił premier i prezydent - zasiadają przede wszystkim eksperci. Tekę ministra zdrowia odebrała Ewa Krajewska, dotychczasowa szefowa Głównego Inspektoratu Farmaceutycznego.

Minister zdrowia na papierze

Kandydatura ta wzbudza pewne kontrowersje w środowisku medycznym ze względu na fakt, że jako GIF Ewa Krajewska zinterpretowała obowiązujące przepisy w sposób korzystny dla dużych aptecznych sieci, co ułatwiło im omijanie przepisów Apteki dla Aptekarza. To jednak niejedyne kontrowersje, które wzbudza nowa minister. Już dwa dni po zaprzysiężeniu Ewa Krajewska miała szansę zadebiutować w Sejmie jako nowa szefowa resortu, z której jednak nie skorzystała, co wywołało kolejne krytyczne komentarze na temat braku zasadności jej powołania na ministra oraz tworzenia przez premiera Morawieckiego rządu, który nie ma zbyt wysokich szans na uzyskanie poparcia sejmowej większości.

– Pani minister nie widać ani nie słychać, poza obecnością na zaprzysiężeniu rządu przez pana prezydenta, gdy przyjęła nominację. W zdrowiu jest wiele spraw do załatwienia, szczególnie dziś, gdy na sali plenarnej dyskutujemy o projekcie dotyczącym wynagrodzeń pielęgniarek i położnych oraz pozostałych zawodów medycznych oraz ustawy w sprawie finansowania metody in vitro z budżetu. W zdrowiu się dzieje, to powinien być obszar priorytetowy, zdecydowanie warto więc, by pani minister była obecna - skomentowała posłanka KO Krystyna Skowrońska.

– Kontrowersji wokół powołania pani Ewy Krajewskiej na ministra zdrowia jest tak wiele, że nasuwa się pytanie, skąd ta nominacja. Czy po prostu nikt inny nie chciał się zgodzić podjąć się nowej funkcji na okres dwóch tygodni? Minister niby więc jest, ale tak naprawdę go nie ma - oceniła Krystyna Skowrońska.

Jej zdaniem ochrona zdrowia wymaga większych nakładów, tymczasem z powodu nieudolności rządu prawicy system nie może liczyć na blisko 18 mld zł pochodzących z KPO.

– Ochrona zdrowia będzie bez wątpienia jednym z priorytetów nowego rządu, na czele którego stanie Donald Tusk. W Komisji Zdrowia pod przewodnictwem posła Arłukowicza postawimy przede wszystkim na dialog ze środowiskiem medycznym, czego dotychczas często brakowało. My będziemy rozmawiać i rozwiązywać problemy. Priorytetem będą m.in. wynagrodzenia, przegląd wycen i sytuacja finansowa szpitali - dodała Krystyna Skowrońska.

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.