MF: kasa w każdym gabinecie?
Ministerstwo Finansów dąży do likwidacji zwolnienia lekarzy działających na niewielką skalę z obowiązku prowadzenia ewidencji przy pomocy kas fiskalnych. Naczelna Rada Lekarska zgłosiła uwagi do planowanej zmiany, które zostały jednak odrzucone przez Ministerstwo.
Projekt nowego rozporządzenia Ministra Finansów „w sprawie zwolnień z obowiązku prowadzenia ewidencji przy zastosowaniu kas rejestrujących” zakłada, że wszyscy lekarze (w tym dentyści) będą musieli korzystać z kas fiskalnych już od pierwszego dnia sprzedaży detalicznej.

W ramach konsultacji swoje uwagi do projektu zgłosiła Naczelna Rada Lekarska. NRL skrytykowała pomysł likwidacji zwolnienia w odniesieniu do lekarzy, którzy wykonują działalność w niewielkim zakresie (obroty poniżej 20.000 złotych rocznie), np. emerytów i rencistów. Ministerstwo Finansów zdecydowało jednak, że uwagi NRL nie zostaną uwzględnione . W uzasadnieniu tej decyzji, zawartym w raporcie z konsultacji, MF twierdzi, że status emeryta i rencisty nie może przesądzać o tym, że skala prowadzonej działalności jest niewielka.
Według aktualnych przepisów (obowiązujących do 31 grudnia 2014) usługi w zakresie opieki medycznej są objęte rocznym limitem obrotu 20 000 zł, który oblicza się proporcjonalnie do liczby dni handlu w danym roku podatkowym. Obecnie dopiero przekroczenie limitu obliguje lekarzy i lekarzy dentystów do rozpoczęcia rejestracji handlu z zastosowaniem kasy fiskalnej. Najpóźniej pierwszego dnia trzeciego miesiąca, licząc od miesiąca, w którym limit został przekroczony - wyjaśnia Marcin Ciechowicz, ekspert Polskiego Centrum Kas Fiskalnych.
Nowe przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2015 roku, a obowiązek rozpoczęcia ewidencji sprzedaży wszystkich dla lekarzy i lekarzy dentystów zacznie obowiązywać po dwóch miesiącach .
Projekt rozporządzenia zakłada, że wszystkie nowe grupy podatkowe, które znajdą się w katalogu działalności wyłączonych z jakichkolwiek zwolnień, zyskają czas na zainstalowanie urządzenia fiskalnego do 1 marca 2015 roku - zauważa Marcin Ciechowicz.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: KJ