W Szpitalu w Nowy Targu ograniczono przyjęcia
Podhalański Szpital Specjalistyczny w Nowym Targu (Małopolska) walcząc z długami ogranicza radykalnie planowe zabiegi i przyjęcia. Przy budżecie na poziomie 76 mln zł, szpital ma ok. 50 mln zł długów, z czego 10 mln zł stanowią zobowiązania wymagalne, w dużej mierze przeterminowane.
„Nasze nadwykonania za ubiegły rok wyniosły 13,5 miliona złotych. Zawarte w połowie października porozumienie z NFZ przewiduje zwrot jedynie 6 milionów zł. W tym roku, głównie w jego pierwszej połowie, znów nadwykonania sięgnęły 6 milionów, więc pacjenci będą teraz musieli dłużej czekać na przyjęcie do szpitala” – wyjaśnił nam Marek Wierzba, dyrektor Szpitala w Nowym Targu.
Szpital ma jednak także bardzo dużo „ostrych” przypadków. Położenie przy ruchliwej trasie komunikacyjnej – do Zakopanego, w sercu masowo odwiedzanego regionu turystycznego, sprzyja generowaniu nadwykonań przede wszystkim właśnie na chirurgii, ortopedii, neurochirurgii – potrzebne tam ograniczenia hospitalizacji mogą się okazać trudne do zrealizowania.
Sytuacja jest trudna. Kilka miesięcy temu rozgorzał ostry spór dyrekcji z załogą, związany z planami zwolnień.
„Właśnie zakończyłem spór zbiorowy z położnymi, których miały dotknąć zwolnienia. Ponieważ z analizy wynika, iż w tym i w ubiegłym roku liczba porodów w naszym szpitalu wzrosła o 50 – 60 procent, do końca roku nie będziemy likwidować stanowisk położnych” – informuje dyr. Wierzba, dodając, iż brak zwolnień grupowych nie oznacza braku zmniejszana liczby etatów. Od ponad trzech miesięcy szpital nikogo nie zatrudnia (chyba, że jest to wymuszone koniecznością zapewnienia bezpieczeństwa pacjentom i warunkami kontraktu z NFZ), stopniowo zmniejsza liczbę nie tylko pracowników administracji, ale też personelu medycznego.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Jolanta Grzelak-Hodor