Metoda obtape ułatwia leczenie nietrzymania moczu

Monika Wysocka
opublikowano: 17-09-2003, 00:00

Wprowadzanie nowych metod operacyjnych w leczeniu wysiłkowego nietrzymania moczu zmierza do zmniejszenia ryzyka powikłań, obniżenia kosztów, a także uproszczenia techniki operacyjnej przy utrzymaniu wysokiej skuteczności.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Nowa, francuska metoda obtape należy do operacji typu ?sling", opiera się na podobnych zasadach jak TVT (tension-free vaginal tape): polega na podparciu cewki moczowej za pomocą operacyjnie zakładanej elastycznej taśmy. Zabiegi TVT wykonywane są w Polsce już od kilku lat. Niosą one ze sobą jednak pewne ryzyko uszkodzenia pęcherza, jelita lub naczyń, gdyż taśmę zakłada się pod cewką moczową, między spojeniem łonowym a pęcherzem. Zabieg przeprowadzony przez częstochowskich urologów jest bezpieczniejszy.
Bezpieczniejsze zakładanie taśmy
?Technika i materiał są podobne, ale inna jest droga założenia taśmy: pod cewką moczową, ale nie między pęcherzem i spojeniem łonowym, a przez otwory zasłonowe. To o wiele bezpieczniejsze: nie zdarza się bowiem uszkodzenie pęcherza, jelita, czy jakiegokolwiek innego narządu. Natomiast skuteczność obu metod jest porównywalna" - mówi dr Władysław Bryc, ordynator oddziału urologicznego.
W porównaniu z operacjami otwartymi jest to zbieg znacznie tańszy, gdyż nie wymaga długiego pobytu w szpitalu i rehabilitacji: trwa około 15 minut i jeszcze tego samego dnia pacjentka może wrócić do domu. Natomiast koszty w porównaniu do szeroko stosowanych zabiegów TVT są niższe, bo nie jest konieczna jednoczesna cystoskopia, czyli wziernikowanie pęcherza moczowego w trakcie zabiegu (nie ma ryzyka jego uszkodzenia). Dodatkową zaletą jest to, że zabieg można wykonać nawet jeśli wcześniej przeprowadzano już nieudane TVT. Można operować w znieczuleniu miejscowym (przewodowym), zalecanym w TVT, lub ogólnym.
Pomoc z Niemiec
Dotychczas w częstochowskim szpitalu wykonano sześć zabiegów metodą obtape (w tym dwa po nieskutecznym slingu). Trzytygodniowa obserwacja wykazała całkowitą poprawę u wszystkich pacjentek. Przeprowadzenie zabiegów było możliwe dzięki życzliwości lekarza polskiego pochodzenia, mieszkającego na stałe w Niemczech, dr. Jerzego Borkowskiego, który przywiózł z Bochum kosztowne taśmy dla kilku osób.



Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Monika Wysocka

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.