Mąka wzbogacana kwasem foliowym
Powstała Grupa Ekspertów w sprawie Wzbogacania Mąki Kwasem Foliowym. Metoda ta, stosowana od 1999 roku w Stanach Zjednoczonych, przyczyniła się do obniżenia poziomu homocysteiny w populacji amerykańskiej o 11 proc. Zachęceni tymi wynikami polscy specjaliści chcą, by i w naszym kraju podobne działania miały silną podstawę prawną.
Dobra dieta
Podwyższone stężenia homocysteiny obserwowane są również u osób starszych, a dzieje się tak z powodu zmniejszonego przyswajania kwasu foliowego z diety. "To oznacza, że nawet jeśli starsza osoba zjada odpowiednią ilość warzyw i owoców, co w polskich warunkach jest wciąż tylko marzeniem specjalistów, to i tak przyswajalność kwasu foliowego jest zbyt mała, by zapewnić im odpowiednią ilość wszystkich elementów" - wyjaśnia prof. M. Naruszewicz. Sama homocysteina nie jest czynnikiem ryzyka, jednak gdy organizm ma inne dolegliwości, np. uszkodzone nerki czy zaburzenia krążenia lub cukrzycę - wysoki poziom homocysteiny pogarsza jego stan.
Podwyższone stężenia homocysteiny można skutecznie zwalczyć, stosując dietę o odpowiedniej zawartości kwasu foliowego, obecnego głównie w zielonych warzywach i niektórych owocach. Można także stosować żywność suplementowaną, czego przykładem jest proces wzbogacania mąki kwasem foliowym, obowiązkowo stosowany od 1999 r. w Stanach Zjednoczonych.
Co można dodać do mąki?
"Działania te przyniosły skutek w postaci zmniejszenia liczby dzieci urodzonych z wrodzonymi wadami cewy nerwowej, jak i przyczyniły się do obniżenia w tej populacji poziomu homocysteiny średnio o 11 proc." - mówi prof. M. Naruszewicz. Wraz z innymi autorytetami medycznymi (m.in. prof. Anną Członkowską, prof. Zbigniewem Gaciongiem, prof. Grzegorzem Opolskim) postanowił on podjąć działania na rzecz zwiększenia przez Polaków spożycia kwasu foliowego zarówno w sposób naturalny - przez zwiększenie udziału warzyw i owoców w codziennej diecie, jak i poprzez żywność suplementowaną.
"Pacjenci często nie wykupują leków, a co dopiero mówić o witaminach. Dlatego najlepszą formą byłaby suplementacja na poziomie ogólnokrajowym, jak zrobiono z jodem, który jest dodawany do soli. Szczególnie że to sprawa bezinwestycyjna dla budżetu państwa i dla Ministerstwa Zdrowia" - podkreśla prof. M. Naruszewicz.
Jak na razie suplementowana mąka powstaje w jednym tylko miejscu w Polsce - w firmie Gdańskie Młyny i Spichlerze. "Technika wzbogacania mąki w witaminy, w tym w kwas foliowy, jest stosunkowo prosta, trzeba tylko dysponować odpowiednią mieszaniną. My stosujemy mieszankę witaminową firmy Roche, którą dodaje się w ilości 110 g na 1 tonę mąki, czyli w proporcjach 1: 10 000. Dodawanie mieszanki może następować ręcznie lub automatycznie, bezpośrednio do komory mieszarki. Współczesne mieszarki, nawet przy małej pojemności, mogą wykonywać do 20 cykli mieszania na godzinę, co sprawia, że są bardzo wydajne. Warto również podkreślić, że koszt takiej mieszaniny jest bardzo niski, gdyż wynosi niecały 1 grosz na 1 kg mąki" - wyjaśnia Jan Sperra, specjalista ds. jakości i higieny produkcji w Gdańskich Młynach i Spichlerzach.
Liczy się skala
Zdaniem Grupy Ekspertów, by wzbogacanie mąki miało wymierny skutek, powinno być prowadzone na skalę ogólnokrajową. Stąd propozycja inicjatywy ustawodawczej. "Nasze działania uzyskały właśnie potwierdzenie w publikacji ekspertów ze Stanów Zjednoczonych i 13 państw europejskich, wzywających do szybkiego wdrożenia działań na rzecz suplementacji mąki kwasem foliowym na skalę ogólnoświatową. Publikacja ukazała się 18 lutego 2005 r. w British Medical Journal" - podkreśla prof. M. Naruszewicz.
W pierwszej kolejności planowana jest akcja uświadamiająca lekarzy (pierwsza konferencja szkoleniowa odbędzie się 16 kwietnia w hotelu Marriott w Warszawie), potem specjaliści będą przekonywać do słuszności swoich działań polityków.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Monika Wysocka