Łódzki szpital zamiast jednego dostanie dwa akceleratory
Szpital Specjalistyczny im. Mikołaja Kopernika w Łodzi otrzyma dwa wysokiej klasy akceleratory: nisko- i wysokoenergetyczny oraz nowoczesną linię terapeutyczną.
Szpital, mający najbardziej w Polsce zdekapitalizowany sprzęt do radioterapii, przez dziesięć lat nie mógł się doprosić w Ministerstwie Zdrowia o jakąkolwiek nową aparaturę. Jeszcze kilka miesięcy temu dyrektorzy placówki, której resort obiecał zakup jednego akceleratora, obawiali się, że zamiast zagranicznego aparatu wysokiej klasy dostaną polskiego Neptuna. Szpital występował z wnioskiem o zakup jednego aparatu zachodniego producenta, a tu nagle niespodzianka: dostał zgodę na dwa takie urządzenia. W środowisku łódzkim mówi się, że było to możliwe dzięki życzliwemu poparciu lokalnego patrioty - premiera Leszka Millera i sentymentu, jaki ma do Łodzi minister Mariusz Łapiński. Dzięki temu łódzka placówka będzie jednym z trzech tak dobrze wyposażonych ośrodków w Polsce.
Przetarg rozstrzygnięty
Koszt aparatury to 20 mln zł. Większość tej kwoty, 15,5 mln zł, wyłożyło Ministerstwo Zdrowia, resztę urząd marszałkowski.
Na razie odbył się przetarg. Było nim zainteresowanych trzech producentów sprzętu, ostatecznie stawiły się dwie firmy: Varian i Siemens. Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, wygrał Varian. Dr n. med. Zbigniew Morawiec, ordynator oddziału chirurgii onkologicznej w szpitalu im. M. Kopernika w Łodzi, który zasiadał w komisji przetargowej, nie chce potwierdzić tej informacji. ,Podpisałem klauzulę tajności. Nie mogę na razie powiedzieć, kto wygrał przetarg" - mówi Z. Morawiec.
Rocznie z radioterapii w Szpitalu Specjalistycznym korzysta 2 tys. pacjentów. Teraz liczba naświetleń może wzrosnąć nawet o 20 proc. Dzięki doskonałym parametrom technicznym nowych akceleratorów poprawi się jakość leczenia. ,Najważniejsze jest jednak to, że awaryjność nowych akceleratorów jest znacznie mniejsza, w związku z tym nie ma przerw w terapii. Z punktu widzenia personelu istotne jest zaś to, że obsługa tego sprzętu jest łatwiejsza" - mówi dr Z. Morawiec.
Adaptacja pomieszczeń
Szpital, spodziewając się jednego nowego aparatu do naświetleń, ma przygotowany tylko jeden bunkier. Jak zapewnia dr Z. Morawiec, nie będzie żadnego problemu ze znalezieniem pomieszczenia dla drugiego urządzenia. Najstarszy, zużyty aparat z 1983 roku, zostanie zlikwidowany, a jego miejsce zajmie jeden z nowych akceleratorów. Będą potrzebne oczywiście prace adaptacyjne.
,Jeden z warunków przetargu był taki, że firma, która wygrywa, sfinansuje wszystkie prace adaptacyjne, a nie jest to tanie, bo będzie kosztowało ponad 300 tys. zł" - mówi dr Z. Morawiec.
Naświetlanie nowym sprzętem rozpocznie się na początku przyszłego roku.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Beata Lisowska