Chirurgia jednego dnia szansą na ograniczanie kosztów leczenia
Skrócenie czasu pobytu chorego w szpitalu jest dobre zarówno dla jego zdrowia, jak i dla finansów szpitala - uważają chirurdzy, którzy przez trzy dni, podczas I Zjazdu Polskiego Towarzystwa Medycyny i Chirurgii Ambulatoryjnej we Wrocławiu zastanawiali się nad perspektywami rozwoju chirurgii jednego dnia w Polsce.
,Wbrew pozorom jest to dobre nie tylko dla służby zdrowia, która w ten sposób oszczędza pieniądze, ale również dla pacjentów, którzy szybciej dochodzą do pełnej formy fizycznej i psychicznej w warunkach domowych. Cały świat to rozumie, ale w naszym kraju trudno przebić się tym zmianom" - twierdzi prof. Jerzy Kołodziej, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Medycyny i Chirurgii Ambulatoryjnej.
Na pierwszy zjazd stowarzyszenia przyjechało około 150 lekarzy z Polski oraz liczni goście z zagranicy, m.in. prof. Lindsay Roberts (Australia), prof. Paul Jarrett (Wlk. Brytania) i Dick de Jong (Holandia) z Międzynarodowego Stowarzyszenia Chirurgii Ambulatoryjnej (IAAS).
,Dowiedzieliśmy się, że w USA, Kanadzie czy Australii chirurgia jednego dnia stanowi nawet do 70 procent zabiegów, a w Niemczech - połowę wszystkich zabiegów. Daleko nam do takiego wyniku" - dodaje prof. J. Kołodziej.
Niemniej liczba oddziałów dziennych w Polsce z roku na rok rośnie. Są to jednak przede wszystkim oddziały psychiatryczne, stacje dializ oraz oddziały zabiegowe, ale działające poza systemem publicznej opieki zdrowotnej. O tym, jak duże problemy mają nowo powstające oddziały dzienne, niech świadczy przykład pododdziału jednodniowej diagnostyki i terapii Kliniki Neurologii Wieku Podeszłego Centralnego Szpitala Klinicznego lAM, który nie uzyskał kontraktu z kasą chorych, o czym informowaliśmy w poprzednim numerze Pulsu Medycyny. ląska Regionalna Kasa Chorych tłumaczyła, że być może rozważy ofertę kliniki w przyszłym roku, kiedy znane będą zasady nowego kontraktowania usług.
,Nie mam jednak wątpliwości, że oddziały jednodniowe mają olbrzymią przyszłość, również u nas" - podsumowuje prof. Jerzy Kołodziej.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Marcin Murmyło,; Wrocław