Lepszy sprzęt medyczny z dopłatą pacjenta
Lepszy sprzęt medyczny z dopłatą pacjenta
- Alina Treptow
Wyroby medyczne będą refundowane jak leki. Ministerstwo Zdrowia ma negocjować wysokość ceny z producentem, a pacjent będzie dopłacał ponad refundowany przez płatnika limit.
Resort zdrowia zapowiedział wprowadzenie przepisów, które dadzą zielone światło na dopłaty pacjentów do lepszych technologii i sprzętu medycznego. „Decyzją kolegium ministra zdrowia projekt ustawy o refundacji wyrobów medycznych został skierowany do uzgodnień wewnętrznych z dziesięciodniowym terminem zgłaszania uwag. Po uzgodnieniach wewnętrznych i zaakceptowaniu przez kierownictwo ministerstwa zostanie skierowany do uzgodnień zewnętrznych” — zapowiada Milena Kruszewska, rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia.
Kilka produktów dostępne w limicie
Wiceminister Krzysztof Łanda wyjaśniał na łamach „Dziennika Gazety Prawnej”, że wyroby medyczne będą traktowane jak leki — producenci będą wnioskować o objęcie ich produktów refundacją. Podobnie jak w przypadku leków, firmy będą negocjować cenę z Ministerstwem Zdrowia. Następnie zostanie ustalona maksymalna cena urzędowa, a później limit, do którego NFZ zrefunduje wyrób. Resort zdrowia zakłada, że w limicie powinno się zmieścić co najmniej kilka produktów, co oznacza, że będą one dostępne dla pacjenta bez dodatkowych opłat.
Pojawia się jednak problem, ponieważ aby pacjent mógł dopłacić, konieczne jest rozdzielenie wyceny wyrobu medycznego od całego świadczenia, np. wszczepienia soczewki. Okulistyka i soczewki są w przypadku dopłat najbardziej znamiennym przykładem — Krzysztof Łanda zanim został wiceministrem, przez wiele lat propagował wprowadzenie możliwości dopłat.
Przedsiębiorcy widzą korzyści...
Producenci wyrobów medycznych przyklaskują ministerialnym zapowiedziom. Ogólnopolska Izba Gospodarcza Wyrobów Medycznych Polmed liczy, że nowe przepisy faktycznie umożliwią pacjentom dokonywanie dopłat do lepszej jakości wyrobów medycznych, które wykraczają ponad standard finansowany przez publicznego płatnika. Witold Włodarczyk, dyrektor generalny Polmedu, uważa, że skorzystają na tym wszyscy: pacjenci, którzy będą mogli wybrać lepszy standard bez konieczności płacenia za wszystko z własnej kieszeni, szpitale oraz lekarze, którzy będą mogli wybrać nowocześniejsze technologie.
W pierwszej kolejności, zdaniem dyrektora, współpłacenie zwiększy wykorzystanie wyrobów medycznych o wyższym standardzie w takich kategoriach, jak soczewki, endoprotezy oraz inne wykorzystywane w różnego rodzaju operacjach małoinwazyjnych. „Na współpłaceniu skorzysta cały system ochrony zdrowia, do którego wpłyną dodatkowe fundusze” — uważa Witold Włodarczyk.
W opinii Andrzeja Mądrali, wiceprezydenta Pracodawców RP, na te zapowiedzi branża czekała wiele lat. „To bardzo dobra wiadomość” — dodaje Andrzej Mądrala.
...eksperci mają wątpliwości
Cześć ekspertów obawia się jednak, że na zapowiedziach może się skończyć, szczególnie, że resort nie przedstawił harmonogramu reformy. Inni się zastanawiają, czy jest ona w ogóle potrzebna, bo… obecnie obowiązujące przepisy nie zakazują współpłacenia.
„Istnieje jedynie wadliwa prawnie i szkodliwa społecznie interpretacja, którą za wszelką cenę, nawet kosztem pacjentów, forsuje Ministerstwo Zdrowia i NFZ. Dodatkowo, ma ona podłoże czysto polityczne, gdyż kolejne rządy nie chcą powiedzieć otwarcie, że świadczenia gwarantowane mają swoją wycenę, czyli mieszczą się w ich zakresie konkretne usługi, a nie, jak próbuje się nam wmówić, wszystko. Ministerstwo nie ma jakichkolwiek argumentów przemawiających za tym, że pacjent nie może wnieść opłaty ponad standard oferowany przez NFZ” — przekonuje Katarzyna Sabiłło z Fundacji Lege Pharmaciae.
Tę opinię potwierdził wyrok w sprawie kliniki okulistycznej Sensor Cliniq. Zarzucano jej, że niezgodnie z prawem pobierała opłaty od pacjentów. Publiczny płatnik odebrał placówce kontrakt. Pod koniec 2014 r. sąd okręgowy orzekł, że można pobierać opłaty, jeśli usługa wykracza ponad standard.
Zdaniem Katarzyny Sabiłło, pomysł resortu ma kilka słabych punktów. Po pierwsze, ze względu na długi proces wejścia do systemu refundacji, nowe produkty nie będą dostępne. Po drugie, nie ma pewności, że na reformie rzeczywiście zyskają osoby chore. „Pacjentów okulistycznych i ortopedycznych czeka na pewno długa droga: najpierw musi powstać ustawa, potem będzie rozpatrywanie wniosków refundacyjnych złożonych przez wytwórców, negocjacje cenowe i dopiero finalnie lista refundacyjna. Pojawia się pytanie: czy proponowane rozwiązanie nie ograniczy dostępu pacjentów do oferowanych im aktualnie wyrobów medycznych” — mówi Katarzyna Sabiłło.
Jeśli pojawi się lista wyrobów refundowanych, pacjenci będą mogli dopłacić tylko do tych, które się na niej znajdą. Ekspertka ma wątpliwości, czy zyskają pacjenci, czy — jak to miało miejsce w przypadku ustawy refundacyjnej sprzed czterech lat — płatnik.
„Może to, niestety, oznaczać, że większość kosztów — tak jak ma to miejsce w przypadku leków refundowanych — spadnie na barki pacjenta. Czy ceny będą miały charakter cen sztywnych, czy maksymalnych? W pierwszym przypadku dopłata pacjenta będzie stała, bez możliwości jej obniżenia. Trochę byłoby to kuriozalne rozwiązanie, w którym pacjent ma prawo dopłacić ponad standard, ale tyle, ile wskaże państwo, bez możliwości obniżenia ceny” — mówi Katarzyna Sabiłło.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Alina Treptow
Wyroby medyczne będą refundowane jak leki. Ministerstwo Zdrowia ma negocjować wysokość ceny z producentem, a pacjent będzie dopłacał ponad refundowany przez płatnika limit.
Resort zdrowia zapowiedział wprowadzenie przepisów, które dadzą zielone światło na dopłaty pacjentów do lepszych technologii i sprzętu medycznego. „Decyzją kolegium ministra zdrowia projekt ustawy o refundacji wyrobów medycznych został skierowany do uzgodnień wewnętrznych z dziesięciodniowym terminem zgłaszania uwag. Po uzgodnieniach wewnętrznych i zaakceptowaniu przez kierownictwo ministerstwa zostanie skierowany do uzgodnień zewnętrznych” — zapowiada Milena Kruszewska, rzeczniczka Ministerstwa Zdrowia.
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach