Do utworzenia sieci Breast Units potrzeba zmian organizacyjnych
Do utworzenia sieci Breast Units potrzeba zmian organizacyjnych
Mija rok od głośnego apelu Stowarzyszeń Amazonek i kilkunastu kobiecych organizacji, skierowanego do ministra zdrowia, dotyczącego wprowadzenia w Polsce sieci ośrodków kompleksowo leczących choroby piersi Breast Units. Wiele miejsca poświęcono temu modelowi w programie XIX Kongresu SIS, który odbędzie się 5-8 maja w Warszawie. Co działo się przez ten rok, zapytaliśmy prof. Tadeusza Pieńkowskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi.
Pierwsza odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na ubiegłoroczny apel kobiet dotyczyła niezwiązanego merytorycznie ze sprawą pakietu onkologicznego. Później ze strony kolejnych ministrów padały zapewnienia o zrozumieniu problemu i przychylności dla idei wprowadzenia sieci Breast Units. Co konkretnie zmieniło się przez ostatni rok?
Projekt wprowadzający odrębne finansowanie diagnostyki i leczenia raka piersi, który zawierał elementy zbieżne z modelem ośrodków diagnostyki i leczenia raka piersi Breast Units w Polsce był przygotowany i trafił do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Jakie są dalsze losy tego projektu, nie wiadomo. Dotąd polski rząd zrobił bardzo niewiele, by tę sieć ośrodków stworzyć. A pakiet onkologiczny nie zastępuje i nie zastąpi rozwiązań przewidywanych w modelu Breast Units. Zapowiadane są zmiany w systemie rozliczeń. To znak, że ministerstwo widzi taką potrzebę. Jednak z perspektywy pacjentek i lekarzy czas mija, a nic się w tej ważnej dla chorych na raka piersi sprawie nie zmienia.
Jak ocenia pan próby podejmowane przez Ministerstwo Zdrowia dotyczące odrębnego kontraktowania leczenia raka piersi?
Dwukrotne podejście Narodowego Funduszu Zdrowia do odrębnego kontraktowania leczenia raka piersi spaliło na panewce. Parlament Europejski od 2006 r. konsekwentnie wzywał państwa członkowskie do stworzenia systemu badań przesiewowych i zalecał utworzenie w krajach członkowskich do 2016 r. sieci ośrodków kompleksowo leczących raka piersi.
Jakie działania mogą zdecydować o wprowadzeniu w Polsce sieci takich ośrodków?
Kluczem do sukcesu w terapii raka piersi w Polsce jest zrozumienie przez decydentów, że leczenie chorych to problem daleko wykraczający poza medycynę naprawczą. To inna organizacja różnych dziedzin w skali całego państwa. W krajach, które z sukcesem prowadzą programy zwalczania chorób nowotworowych, programy te były umocowane na poziomie rządów, czyli miały dużo większe znaczenie niż dokumenty ministerialne.
Pakiet onkologiczny inaczej zorganizował leczenie dla części chorych. Spowodował jednak pogorszenie sytuacji dla tych, których ten model nie objął. Z ostatnich informacji wynika, że dokumentacja związana z pakietem ma być uproszczona, a najbardziej restrykcyjne zapisy zmienione. To od początku było przez nas, lekarzy, postulowane i dotąd niewiele się zmieniło. Jak będzie, zobaczymy.
Model Breast Units akcentuje złożoność choroby, jaką jest rak piersi, jej różne aspekty, a także konieczność kompleksowego leczenia i opieki.
Jak najbardziej. Organizacja leczenia według modelu Breast Units ma opierać się na tym, by instytucja ta zajęła się każdą kobietą, która trafia tam z chorobą piersi, co ważne — niezależnie od stopnia jej zaawansowania. Ośrodek ma zapewnić pacjentce opiekę od momentu rozpoznania, do momentu, kiedy jest taka potrzeba i kobieta chce z pomocy korzystać. Jeśli zachodzi potrzeba podjęcia innych czynności wykonywanych przez szpital czy przychodnię, w tym objęcia pacjentki opieką z zakresu medycyny paliatywnej, to jednostka Breast Unit ma obowiązek tę opiekę zorganizować. Nie wolno odesłać pacjentki z ogólnym zaleceniem i zmuszać ją do samodzielnych poszukiwań pomocy — trzeba precyzyjnie wskazać, gdzie uzyska konkretne świadczenia.
Ośrodki Breast Units są ponadto zobowiązane do leczenia chorych także z innymi niż nowotworowe chorobami piersi. Takich chorób, wbrew pozorom, jest bardzo wiele. Co prawda, często tego typu schorzenia nie stanowią zagrożenia życia, ale mogą powodować określone dolegliwości, deformować piersi i budzić u pacjentek niepokój. Te kobiety są na całym świecie, w tym i w Polsce, w pewnym sensie nieprzyporządkowane do konkretnego rodzaju opieki zdrowotnej. Po części zajmują się nimi ginekolodzy, chirurdzy, endokrynolodzy, a czasami, niestety — nie bardzo wiadomo, kto ma to robić.
Ośrodek Breast Unit musi spełnić wymogi jakościowe, sprzętowe, kadrowe i organizacyjne. Wymienia się je szczegółowo w wymogach akredytacyjnych. Akredytowany ośrodek musi sporządzać regularne sprawozdania ze swojej działalności. To wszystko wymaga wiele pracy i świetnej organizacji. Śmiem twierdzić, że kluczowe są nie tyle wymagania sprzętowe, co właśnie zmiana organizacji pracy ośrodka i nawyków. Jak pokazują doświadczenia naszych kolegów z zagranicy, warto podjąć ten wysiłek, bo to procentuje skutecznym leczeniem pacjentek.
O kim mowa
Prof. Tadeusz Pieńkowski
Pełni obowiązki kierownika Kliniki Onkologii CMKP w Europejskim Centrum Zdrowia w Otwocku. Jego główne zainteresowania naukowe dotyczą przede wszystkim leczenia systemowego chorych na raka piersi i organizacji skojarzonego leczenia tej choroby.
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Oprac. Monika Wysocka
Mija rok od głośnego apelu Stowarzyszeń Amazonek i kilkunastu kobiecych organizacji, skierowanego do ministra zdrowia, dotyczącego wprowadzenia w Polsce sieci ośrodków kompleksowo leczących choroby piersi Breast Units. Wiele miejsca poświęcono temu modelowi w programie XIX Kongresu SIS, który odbędzie się 5-8 maja w Warszawie. Co działo się przez ten rok, zapytaliśmy prof. Tadeusza Pieńkowskiego, prezesa Polskiego Towarzystwa do Badań nad Rakiem Piersi.
Pierwsza odpowiedź Ministerstwa Zdrowia na ubiegłoroczny apel kobiet dotyczyła niezwiązanego merytorycznie ze sprawą pakietu onkologicznego. Później ze strony kolejnych ministrów padały zapewnienia o zrozumieniu problemu i przychylności dla idei wprowadzenia sieci Breast Units. Co konkretnie zmieniło się przez ostatni rok?
Dostęp do tego i wielu innych artykułów otrzymasz posiadając subskrypcję Pulsu Medycyny
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach
- Papierowe wydanie „Pulsu Medycyny” (co dwa tygodnie) i dodatku „Pulsu Farmacji” (raz w miesiącu)
- E-wydanie „Pulsu Medycyny” i „Pulsu Farmacji”
- Nieograniczony dostęp do kilku tysięcy archiwalnych artykułów
- Powiadomienia i newslettery o najważniejszych informacjach


