LEP zdany przez byłych studentów cieszy

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 25-03-2009, 00:00

W AMG od lat staramy się wprowadzać poza egzaminami ustnymi i opisowymi egzaminy testowe. To one, mimo pewnych wad, pozwalają na obiektywną ocenę wiedzy studenta. Dzięki temu, nasi absolwenci potrafią nie tylko prawidłowo odpowiedzieć na pytania testowe, ale poprzez obycie z tą formą egzaminu, sam jego przebieg jest dla nich mniej stresujący - mówi dr hab. Barbara Kamińska, prorektor ds. studenckich AM w Gdańsku.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Pani rektor, proszę przyjąć gratulacje z powodu najlepszego w kraju wyniku lekarzy stażystów, absolwentów AMG, podczas wiosennego Lekarskiego Egzaminu Państwowego. Czyżby mieli państwo jakiś tajny, specjalny system przygotowywania studentów do tego egzaminu?

- To sześć lat ciężkiej pracy podczas studiów i sumienne przygotowanie do egzaminu sprawiły, że nasi byli studenci powtórzyli, a nawet poprawili świetne wyniki LEP-u. Po raz pierwszy stażyści mieli możliwość zdawania LEP-u przed ukończeniem stażu. To dobitnie pokazuje, że nie tylko staż, ale też proces kształcenia na uczelni wpływa na jego wynik.
Czy mamy jakiś sekret? To kwestia przygotowania studentów, weryfikacji i oceny ich wiedzy w całym procesie kształcenia. W AMG od lat staramy się wprowadzać poza egzaminami ustnymi i opisowymi egzaminy testowe. To one, mimo pewnych wad, pozwalają na obiektywną ocenę wiedzy studenta. Dzięki temu nasi absolwenci potrafią nie tylko prawidłowo odpowiedzieć na pytania testowe, ale poprzez obycie z tą formą egzaminu, sam jego przebieg jest dla nich mniej stresujący. Również wewnętrzny system przekazywania materiałów studentom jest dla nich bardzo pomocny i przez nich chwalony. Dzięki niemu mają dostęp do najważniejszych informacji z danego zagadnienia, przygotowanych przez asystentów w oparciu o najnowsze podręczniki i publikacje naukowe.

Skoro do sukcesu absolwentów przyczynili się niewątpliwie wykładowcy AMG, to czy przewidywane są jakieś formy uhonorowania ich z tej okazji?

Jak każdy sukces i ten ma wielu ojców. Bezsprzecznie najważniejsza jest praca młodych lekarzy, którzy poza codziennymi zajęciami w szpitalu przygotowywali się do tego egzaminu. Wykładowcy, pracujący z nimi podczas studiów, to osoby, które rozumieją potrzebę dostarczania rzetelnej i aktualnej wiedzy. Trudno jest jednak wyważyć, którzy z nich w większym stopniu od pozostałych przyczynili się do tak dobrych wyników. Uczelnia nagradza najlepszych dydaktyków. Nagrody, do których kandydatów mogą zgłaszać zarówno przełożeni, jak i studenci, przyznawane są co roku m.in. za wdrażanie nowych programów dydaktycznych czy innowacyjne rozwiązania w procesie kształcenia. Również sami studenci rokrocznie nagradzają najlepszego, ich zdaniem, dydaktyka nagrodą "Amicus Studentis".
W opracowywanej obecnie koncepcji oceny dydaktycznej jednostek oraz nauczycieli, bardzo istotnym elementem będzie głos studentów. Dobry wynik przełoży się na profity dla zespołów poszczególnych katedr oraz dla najlepszych wykładowców.
Rolą uczelni jest jak najlepsze przygotowanie studentów do wykonywania przyszłego zawodu. Przekazanie im nie tylko niezbędnej wiedzy i umiejętności, ale również postaw etycznych i zachowań godnych przyszłych lekarzy, pielęgniarek, ratowników. Bardzo cieszy, kiedy w obiektywnej ocenie nauczyciele widzą, że ich byli studenci uzyskują najlepsze wyniki. To pokazuje, że ciężka praca nie idzie na marne i mobilizuje do bardziej wytężonej aktywności.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.