Lekarz nie pyta, pacjent nie wie

Edyta Szewerniak-Milewska
opublikowano: 08-12-2003, 00:00

Z badań przeprowadzonych przez Pracownię Badań Społecznych na reprezentatywnej grupie tysiąca dorosłych Polaków wynika, że ponad 83 proc. z nich wybrałoby tani lek zamiast drogiego.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Badania na zlecenie Polskiego Związku Pracodawców Przemysłu Farmaceutycznego przeprowadzono 14 i 15 czerwca tego roku. Ankietowanym zadano pytania m. in. o to, czy lekarz, wypisując im receptę rozmawia z nimi o cenie leku, a w związku z tym o możliwości zastąpienia droższego preparatu tańszym, zaś gdy już dojdzie do takiej rozmowy, czy pyta o to, czy pacjent woli lek tańszy, czy droższy. Wyniki badań świadczą, że jeśli lekarze zapytają o to pacjentów, czterech na pięciu z nich odpowie, że woli lek tańszy.
Wprowadzona 1 grudnia tego roku nowa lista leków refundowanych da im tę możliwość. Zdaniem prof. Jacka Spławińskiego, eksperta w dziedzinie farmakologii, lista zawiera krajowe odpowiedniki leków zagranicznych i daje szansę na obniżenie kosztów wielu terapii. Jak twierdzi, dla pacjentów nie stwarza to żadnego zagrożenia, gdyż identyczność leku odtwórczego z oryginałem zapewniają wnikliwe badania kontrolowane przez urząd rejestrujący leki. "Leki odtwórcze stanowią podstawę leczenia nawet w najbogatszych krajach świata. Gdy lekarz ma do wyboru te same dwa leki, z których jeden jest dziesięć razy droższy, to dla dobra chorego ma obowiązek wybrać tańszy. Nie chcę wierzyć, że w Polsce nadal mogą być lekarze, który uważają, że leki odtwórcze nie są tak samo dobre, jak leki oryginalne" - uważa prof. J. Spławiński.


Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Edyta Szewerniak-Milewska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.