Lekarz kontra pacjent (niezdyscyplinowany)
"Chcę zrezygnować z leczenia pacjenta, bo nie stosuje się on do moich zaleceń. Pacjent sam dyryguje leczeniem. Jego żona przychodzi po recepty, bo mąż długo pracuje, a ja chciałabym widzieć go osobiście. Czy są gdzieś zapisane obowiązki pacjenta i prawa lekarza?" - pyta czytelniczka. Sprawę omawia ekspert prawny Pulsu Medycyny Sławomir Molęda.
Potrzebna szczera rozmowa
Także lekarz powinien ufać pacjentowi, że ten dołoży wszelkich starań, by stosować się do jego zaleceń. Lekarz powinien być przekonany, że czas poświęcony na leczenie i podejmowane w tym celu wysiłki nie pójdą na marne. To pozwala zaangażować się w proces leczenia, co również ma niebagatelne znaczenie. W ramach zaufania do pacjenta lekarz powinien zakładać, że czynniki, które wywierają negatywny wpływ na leczenie, nie wynikają ze złej woli podopiecznego. Aby rozpoznać charakter tych czynników i możliwości przeciwdziałania, konieczna jest zazwyczaj szczera rozmowa. Następnie, stosownie do rozpoznania, lekarz może zmienić przyjętą metodę postępowania, by dostosować się do okoliczności, bądź wywrzeć na pacjenta wpływ, aby to on postarał się dane przeszkody wyeliminować.
Przeprowadzenie tego rodzaju rozmowy wydaje się wskazane w przypadku przedstawionym przez czytelniczkę. Wypisywanie recept pacjentowi, który nie stosuje się do zaleceń, jest terapią co najmniej ryzykowną. Poza tym - jak podkreślałem w artykule "Wystawianie recept: lekarz niezbędny tylko do podpisu" (Puls Medycyny nr 10 (193) z 27 maja 2009 r., s. 24-25) - leczenie pacjenta wymaga zachowania osobistego kontaktu i nie może sprowadzać się do dostarczania mu recept przez osobę trzecią. Konkluzję taką wyprowadzam z ogólnego obowiązku wykonywania zawodu lekarza zgodnie z zasadami etyki zawodowej i z należytą starannością (art. 4 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty). Uważam więc, że czytelniczka słusznie nalega na osobiste spotkanie. Podkreślam, iż w takiej rozmowie nie chodzi o zbesztanie pacjenta, bo tego lekarzowi robić nie wolno, lecz o rozpoznanie przyczyn, które powodują, iż nie stosuje się on do zaleceń i próbuje sam "dyrygować" leczeniem.
Odstąpienie od leczenia
Przeprowadzenie rozmowy nie jest jednak konieczne, jeżeli czytelniczka podjęła już decyzję i chce po prostu odstąpić od leczenia pacjenta zgodnie z wymogami prawa. Zacznę od tego, iż wymogi te częściowo zależą od formy wykonywania zawodu. Jeżeli lekarz jest w stosunku pracy lub służby, to musi najpierw uzyskać zgodę przełożonego, a ponadto możliwości odstąpienia od leczenia są ograniczone do ważnych powodów. Ograniczenia te wynikają z odpowiedzialności, jaką ponosi zakład za leczenie pacjenta. Lekarza, który wykonuje swój zawód w sposób wolny (praktyka prywatna, umowa cywilnoprawna), obowiązują ograniczenia wynikające z umowy.
Poza tymi różnicami wymogi prawne dotyczące odstąpienia od leczenia są w każdym przypadku i dla wszystkich lekarzy te same. Decyzja o odstąpieniu może zostać przekazana w dowolny sposób, nie tylko osobiście (listownie, telefonicznie, elektronicznie, przez kogoś z personelu). Ustawa wymaga jedynie, by dostatecznie wcześnie uprzedzić o tym pacjenta lub jego opiekuna i wskazać mu realne możliwości uzyskania tego świadczenia u innego lekarza lub w innym zakładzie. Ma to oczywiście na celu dobro chorego.
Uniemożliwia zarazem lekarzowi nadużywanie pozycji monopolistycznej. Po drugie, trzeba swoją decyzję uzasadnić i odnotować w dokumentacji medycznej pacjenta. Z wymogu uzasadnienia decyzji wynika, że nie można odstąpić od leczenia bez powodu. Nie można ponadto odstępować od leczenia w przypadkach niecierpiących zwłoki.
Do powyższych wymogów Kodeks etyki lekarskiej dodaje, że lekarz może odstąpić od leczenia tylko w szczególnie uzasadnionych przypadkach. Ponieważ każdy lekarz ma obowiązek wykonywać swój zawód zgodnie z zasadami etyki zawodowej, więc ograniczenie to dotyczy także lekarzy pracujących na własny rachunek. Wśród przykładów szczególnie uzasadnionych przypadków komentarz do Kodeksu etyki lekarskiej wymienia m.in. chroniczne niestosowanie się do zaleceń lekarza niweczące proces leczenia.
Jeżeli chodzi o pytanie końcowe, to obowiązki pacjenta określane są w regulaminach porządkowych zakładów opieki zdrowotnej przez ich kierowników. Lekarz wykonujący zawód prywatnie może nakładać obowiązki na pacjenta w pisemnej bądź ustnej umowie, o ile dany pacjent zgodzi się na zaproponowane warunki leczenia. Warunki te nie mogą, rzecz jasna, naruszać praw pacjenta. Prawa lekarza określa przede wszystkim ustawa o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Najdalej idące prawa, łącznie z uprawnieniem do decydowania o stosowaniu przymusu bezpośredniego wobec pacjentów, daje lekarzom ustawa o ochronie zdrowia psychicznego.
Podstawa prawna:
1) art. 7 i 12 Kodeksu etyki lekarskiej;
2) art. 4 i 38 ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty;
3) art. 18a ust. 1a pkt 4 ustawy o zakładach opieki zdrowotnej;
4) art. 18 ustawy z 19 sierpnia 1994 r. o ochronie zdrowia psychicznego (Dz.U. nr 111, poz. 535 ze zm.).
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: Sławomir Molęda