„Zdecydowanie lepiej zapobiegać, niż leczyć — przypomina prof. Andrzej Tykarski z Katedry i Kliniki Hipertensjologii, Angiologii i Chorób Wewnętrznych UM w Poznaniu. — Pacjenci otrzymujący z powodu hiperurykemii lek obniżający poziom kwasu moczowego mieli w badaniach niższe ryzyko wystąpienia udaru mózgu i incydentów sercowych, np. zawału serca”.
Jak widać, jest to jeden z czynników ryzyka sercowo-naczyniowego (jak nadciśnienie czy podwyższone stężenie cholesterolu). Jest stanem klinicznym, który określa się chorobą, może z tego powodu, że należy go leczyć. Jego występowanie przyczynia się do poważnych skutków zdrowotnych. Skuteczna redukcja podwyższonego stężenia kwasu moczowego w surowicy, poza obniżeniem ryzyka rozwoju dny moczanowej, może również zmniejszać ryzyko zdarzeń sercowo-naczyniowych.
W najbliższych latach należy się spodziewać systematycznego zwiększania się częstości występowania hiperurykemii, na co będą miały wpływ m.in. starzenie się populacji, epidemia otyłości i zaburzenia metaboliczne. W pewnym stopniu czynniki te mają związek ze zmianą stylu życia społeczeństwa w warunkach szybkiego rozwoju gospodarczego. Występowaniu hyperurykemii sprzyja wiele powszechnych obecnie przyzwyczajeń, do których można zaliczyć: duże spożycie produktów bogatych we fruktozę oraz w puryny (np. mięso, podroby, owoce morza), nadużywanie alkoholu, przyjmowanie małych dawek kwasu acetylosalicylowego czy tiazydów.
To kolejne wyzwanie dla lekarzy rodzinnych, którzy powinni wykazać czujność, aby zidentyfikować pacjentów z hiperurykemią i wdrożyć odpowiednie postępowanie. Jeśli dostatecznie znają swoich pacjentów, to będą wiedzieli, czy są oni w stanie zmienić swoje zachowania zdrowotne, aby sprzyjało to obniżeniu poziomu kwasu moczowego we krwi. Będą też wiedzieli, kiedy profilaktykę zdrowotną zamienić w farmakologiczną i zlecić niezbędne leki. Kolejnym wyzwaniem będzie przekonanie pacjenta, że musi przyjmować leki do końca życia.
Nasuwają się pytania: jak, w miarę starzenia się społeczeństwa, rozwoju cywilizacyjnego i postępu w medycynie, będzie zmieniała się profilaktyka chorób? Będziemy leczyć choroby czy ryzyko ich wystąpienia?