Kto w Sejmie poprze rządowe plany dla rynku leków refundowanych?

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 27-10-2010, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Minister zdrowia Ewa Kopacz, która firmuje projekt ustawy refundacyjnej, wygrała na razie 1:0 – udało się jej uzyskać akceptację rządu dla zmiany strategii finansowania wydatków na leki ze środków publicznych. Przedsmak tego, co czeka resort zdrowia podczas dyskusji w Sejmie, daje lektura opinii, komentarzy i protestów, które wysypały się po ujawnieniu szczegółowych zapisów projektu.

Ostro zareagował samorząd zawodowy aptekarzy. W swoim stanowisku stwierdza, że proponowany przez Ministerstwo Zdrowia sposób liczenia urzędowej marży detalicznej – od ceny hurtowej stanowiącej podstawę limitu w danej grupie limitowej – oraz jej wysokość stwarzają duże zagrożenie dla kondycji finansowej aptek. Przy obecnie obowiązującej w Polsce tabeli marż detalicznych dla produktów refundowanych apteki mogą funkcjonować, ponieważ otrzymują od hurtowni farmaceutycznych rabat, najczęściej 3-8 proc. Teraz rabat zniknie. Obniży się też marża. Dla Naczelnej Rady Aptekarskiej nie ulega wątpliwości, że marże muszą gwarantować środki finansowe na pokrycie kosztów działalności przedsiębiorstwa i zapewniać chociażby godziwy zysk. Dlatego protestuje przeciwko proponowanym zapisom.

Jako argumentu używa danych IMS Health, z których wynika, że straty średniej apteki spowodowane wejściem w życie nowego systemu naliczania marż aptecznych mogą wynosić ok. 5 tys. zł miesięcznie. Grozi to, zdaniem NRA, katastrofą na rynku aptecznym, bo w krótkim czasie może dojść do upadłości 30-40 proc. aptek, już dziś funkcjonujących na granicy płynności finansowej. „Część pacjentów może też zrezygnować z wykupienia lekarstw” – przewiduje NRA. Horror.

Farmaceutom nie podoba się także to, że sprzedaż leków refundowanych będzie możliwa tylko w tych aptekach, które podpiszą umowy z Narodowym Funduszem Zdrowia. „Oparcie zakresu i sposobu realizacji konstytucyjnych praw pacjentów do refundowanych leków na cywilnoprawnym zobowiązaniu apteki wobec NFZ, a nie na powszechnie obowiązujących przepisach prawa, stanowi oczywiste i bezprecedensowe naruszenie Konstytucji RP” – czytam w stanowisku NRA.

Widać zatem, że szefowa resortu zdrowia musi się przygotować do trudnej debaty sejmowej. Ostatniego słowa nie powiedzieli przecież producenci leków. Sądząc z rejestru wniosków firm, które w październiku zwróciły się o spotkanie w ministerstwie zgodnie z procedurą przyjmowania klientów zewnętrznych, gra dopiero się rozpoczęła.

Drodzy czytelnicy. „Puls Farmacji” od bieżącego wydania przekształca się w miesięcznik. W nowej formule gazety znajdzie się więcej miejsca na raporty i teksty analityczne poświęcone rynkowi leków oraz sytuacji firm działających w branży farmaceutycznej.

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Magda Sowińska

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.