Kompletny chaos

  • Ekspert dla "Pulsu Medycyny"
opublikowano: 21-01-2010, 00:00
Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
Przy każdej zmianie na listach refundacyjnych sytuacja się powtarza. Jesteśmy zmuszeni je wprowadzać „z zamkniętymi oczami", według schematu: informatyk, dyskietka, bez Dziennika Urzędowego gwarantującego prawidłowe wprowadzenie zmian. Do czego to prowadzi? Do kompletnego chaosu!

Leki są wprowadzane z ceną urzędową, a więc najwyższą. Wiadomo, że apteki kupują leki taniej i bardzo często obniżają ich ceny dla dobra pacjenta. Jeśli farmaceuta nie ma możliwości sprawdzenia cen, przegrywają pacjenci, bo przez najbliższe kilka dni po wprowadzeniu zmian mogą za lek płacić od kilku do kilkudziesięciu złotych więcej.

Ministerstwo Zdrowia za każdym razem stwierdza, że przy zmianie cen wystarczy informatyk. Chyba nie bardzo rozumie wagę problemu. Nie liczy się z głosem farmaceuty, fachowca, który musi się zmagać z tym problemem. Postulaty aptekarzy od lat nie są brane w ogóle pod uwagę. Czyżby dochodził tutaj do głosu kompleks lekarzy, których w ministerstwie jest sporo?

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: mgr farm. Danuta Parszewska-Knopf, ; prezes ORA w Szczecinie

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.