Kompletny chaos
Leki są wprowadzane z ceną urzędową, a więc najwyższą. Wiadomo, że apteki kupują leki taniej i bardzo często obniżają ich ceny dla dobra pacjenta. Jeśli farmaceuta nie ma możliwości sprawdzenia cen, przegrywają pacjenci, bo przez najbliższe kilka dni po wprowadzeniu zmian mogą za lek płacić od kilku do kilkudziesięciu złotych więcej.
Ministerstwo Zdrowia za każdym razem stwierdza, że przy zmianie cen wystarczy informatyk. Chyba nie bardzo rozumie wagę problemu. Nie liczy się z głosem farmaceuty, fachowca, który musi się zmagać z tym problemem. Postulaty aptekarzy od lat nie są brane w ogóle pod uwagę. Czyżby dochodził tutaj do głosu kompleks lekarzy, których w ministerstwie jest sporo?
Źródło: Puls Medycyny
Podpis: mgr farm. Danuta Parszewska-Knopf, ; prezes ORA w Szczecinie