Komercyjny falstart chirurgii plastycznej

Mariola Marklowska-Dzierżak
opublikowano: 04-11-2009, 00:00

Centralny Szpital Kliniczny MSWiA w Warszawie znalazł sposób na podreperowanie budżetu - dodatkowe wpływy mają mu przynieść zabiegi chirurgii plastycznej wykonywane na koszt pacjentów. Problem w tym, że publiczny ZOZ nie może pobierać opłat pochodzących ze środków prywatnych za udzielone świadczenia medyczne. Inni już tego próbowali.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna
"Od dawna przygotowywaliśmy się do tego, ale ciągle nie było odpowiednich warunków lokalowych" - tłumaczy Pulsowi Medycyny dr n. med. Tadeusz Witwicki, kierownik utworzonego niedawno (w ramach Kliniki Chirurgii Gastroenterologicznej i Transplantologii, kierowanej przez dr. hab. Marka Durlika) Zespołu Chirurgii Plastycznej. W jego skład wchodzi czterech lekarzy: trzech chirurgów plastyków i chirurg ogólny. To oni mają przeprowadzać komercyjne zabiegi korekcji piersi, nosa, uszu, powłok brzusznych, odsysania tłuszczu itd. w jednej z sal operacyjnych mieszczących się w nowym skrzydle szpitala. "Moglibyśmy zacząć już w listopadzie" - mówi dr Tadeusz Witwicki.

Za wcześnie na zgodę

Czy szpital uzyskał zgodę organu założycielskiego na świadczenie komercyjnych usług? "Jesteśmy na etapie badania zainteresowania potencjalnych pacjentów wykonaniem tego typu zabiegów w naszej placówce oraz opracowywania cennika usług - mówi Jarosław Buczek, rzecznik prasowy Służby Zdrowia MSWiA. - Bez analizy, a więc bez posiadania odpowiedniej argumentacji, występowanie o zgodę organu założycielskiego nie miałoby sensu z punktu widzenia racjonalności podejmowanych działań". Na inne pytania, m.in. o sposób rozliczania pracy lekarzy i spodziewane zyski dla szpitala z komercyjnych zabiegów, w ogóle nie odpowiedział, twierdząc, że będzie to możliwe dopiero po zakończeniu analizy.

Departament Zdrowia MSWiA, sprawujący w imieniu ministra spraw wewnętrznych i administracji nadzór nad CSK, nie widzi powodu, żeby na tym etapie szpital zwracał się o jego zgodę na zabiegi finansowane przez pacjentów. "Ewentualne prowadzenie działalności komercyjnej wymaga zbadania rynku pod kątem popytu na tego typu usługi oraz przeprowadzenia szeregu analiz ekonomicznych, przesądzających o opłacalności tego przedsięwzięcia. Z informacji posiadanych przez Departament Zdrowia MSWiA wynika, że takie analizy w CSK MSWiA są obecnie prowadzone" - stwierdziła Wioletta Paprocka, rzecznik prasowy MSWiA, dodając, że do tego nie jest wymagana zgoda organu założycielskiego.

Ministerstwo Zdrowia, powołując się na obowiązujące przepisy, stoi na stanowisku, że publiczny ZOZ nie może pobierać opłat pochodzących ze środków prywatnych za udzielone świadczenia medyczne. "Jednocześnie należy zauważyć, iż ustawa o zakładach opieki zdrowotnej w art. 54 ust. 2b przewiduje możliwość zawierania przez SP ZOZ-y umów o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej z zakładami ubezpieczeń działającymi na podstawie ustawy o działalności ubezpieczeniowej" - poinformował Puls Medycyny Piotr Olechno, rzecznik prasowy resortu zdrowia.

(...)

Cały artykuł na ten temat znajduje się w Pulsie Medycyny nr 18 (201) z 4 listopada 2009 r.

Aktualna oferta prenumeraty Pulsu Medycyny

Źródło: Puls Medycyny

Podpis: Mariola Marklowska-Dzierżak

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.