Komentarze liderów protestu medyków. “Dawno zostaliśmy wystrzeleni w kosmos”

Marcin Książkowski, Daniel Kuropaś
opublikowano: 11-09-2021, 17:47

Stan wyjątkowy w szpitalach, paraliż systemu ratownictwa medycznego, ogromne braki kadrowe, patobiurokracja - opisywali liderzy protestu medyków pod KPRM i pytali kto wprowadza premiera w błąd.

Ten artykuł czytasz w ramach płatnej subskrypcji. Twoja prenumerata jest aktywna

Artur Drobniak, wiceprezes NRL, przypomniał postulaty protestujących medyków. Pierwszy z nich to zmiana ustawy o sposobie najniższego wynagrodzenia medyków.

- Ta ustawa doprowadziła do paraliżu wielu szpitalu, dlatego że pracownicy, którzy zaczęli wchodzić na rynek pracy, zaczęli zarabiać więcej niż ich koleżanki i koledzy, którzy mają wieloletnie doświadczenie. To było celowe zagranie, na które się nie godziliśmy, a które było sprowokowane przez resort zdrowia - powiedział Drobniak.

Rząd za leczenie Polaków płaci prawie tyle samo od 10 lat - twierdzą lekarze.
Fot. Jacek Wykowski

Drugi postulat, o którym przypomniał wiceprezes lekarskiego samorządu, to natychmiastowe zrównanie wynagrodzeń medyków do średniej w Unii Europejskiej.

Wycena i zarobki w górę

- Nie chodzi nam o to, aby Polska pielęgniarka czy polski ratownik zarabiał tyle, co niemiecki w euro. Chcemy, żeby zarabiał tyle w stosunku do polskiej średniej krajowej, ile zarabia ten w Niemczech w stosunku do niemieckiej średniej. A nawet mniej - tyle ile zarabia medyk w Czechach. Do tych niemieckich nawet nie aspirujemy - stwierdził.

- Rząd za leczenie Polaków płaci prawie tyle samo od 10 lat. Wycena świadczeń urosła o 10-12 proc. w ciągu dekady, średnia płaca urosła w tym czasie o 50 proc., a minimalna ponad 100 proc. Dyrektorzy szpitali popierają nasze postulaty. Tego nigdy nie było w historii - nawet oni już nie dają rady. Nie może być tak, że stomatolodzy za wyrwanie zęba dostają 20 zł, a za jego leczenie 11 zł. Gdzie są koszty? To jest skrajna patologia, którą należy zmienić tu i teraz, a nie za 5 czy 10 lat - mówił Drobniak i przypomniał kolejny postulat protestujących: - Nie róbcie z medyka urzędnika. Stop biurokracji!

- Szacunkowe dane wskazują, że nawet 50, a niekiedy 80 proc. czasu naszej pracy poświęcamy na wypełnienie dokumentacji medycznej. Ona się rozrasta do granic jakiejś patologii - to jest patodokumentacja - stwierdził Drobniak.

Same łóżka nie leczą

Piąty postulat: nie ma medyków, nie ma leczenia, same łóżka nie leczą.

- Jeżeli słyszeliście wypowiedź pana premiera mniej więcej miesiąc temu, że planuje zakupić ileś tysięcy łóżek, to ja się pytam: kto go wprowadza w błąd? Jeżeli pan premier uważa, że to łóżka leczą, to jest pomieszanie z poplątaniem i to nie my powinniśmy lecieć rakietą na Marsa, tylko ten ktoś, kto mu to powiedział - odparł Drobniak, nawiązując do słów ministra Niedzielskiego, który spełnienie żądań medyków porównał do lotu na Marsa.

- W polskim społeczeństwie zaledwie 6 proc. ludzi pracuje w systemie opieki zdrowotnej, w krajach Europy Zachodniej to między 10 a 15 proc.- oni są przygotowani na to, że społeczeństwa się starzeją. U nas od lat ten odsetek się nie zmienił, a jesteśmy coraz starsi - przeciętna pielęgniarka ma 53 lata, przeciętny lekarz 51 lat, co ósmy lekarz czynny zawodowo ma 70 i więcej lat. To są oficjalne dane i nie wolno ich zakłamać, bo z nimi się nie da dyskutować - alarmował wiceszef samorządu lekarzy.

- I postulat szósty, najważniejszy: pacjencie, chcemy, żebyś był bezpieczny, a bezpieczny medyk to bezpieczny pacjent - podsumował.

Stan wyjątkowy w szpitalach

Dorota Gardias, przewodnicząca Forum Związków Zawodowych, b. przew. OZZPiP, kierowała Białym Miasteczkiem w 2007 roku, podkreśliła z kolei, że to jest walka o pracę, którą musimy stoczyć nie tylko tu na ulicach, ale również w szpitalach i samorządach.

- Każdy musi mieć świadomość, że nie ma już czasu na kartonowe reformy. Nie ma już czasu na polityczne przepychanki, jałowe zagrywki. Liczy się każda stracona sekunda, bo każda sekunda oznacza coraz większe pustki kadrowe - zaznaczyła.

Jej zdaniem stan wyjątkowy w polskich szpitalach trwa od 30 lat. Dlatego nie ma już czasu na papierowe reformy i PR-owe zagrywki.

- Nie stać nas już na kredyt zaufania, który udzieliliśmy kolejnym rządom. Oni te kredyty biorą bez żadnego pokrycia i nigdy ich nie spłacili. Zaczną spłacać wtedy, gdy ich zdolność do wygrywania wyborów zawiśnie na włosku. Zacznijmy się od nich domagać spłaty moralnego długu, który zaciągnęli bez żadnych ograniczeń. Pokażmy, ile naobiecywali przez ostatnie lata i nie dotrzymali słowa - apelowała Gardias.

Ratownicy już nie wytrzymują

- Wystarczy tej bylejakości, tego co było do tej pory - wzywał również Jarosław Madowicz, prezes Polskiego Towarzystwa Ratowników Medycznych. - Widzieliśmy jak pada system ratownictwa medycznego, ponieważ ratownicy medyczni pracują po 400-500 godzin miesięcznie - taka jest rzeczywistość. Nie wytrzymują już takiej sytuacji - nie może być tak dalej!

Po pierwsze, jego zdaniem, trzeba zorganizować na nowo i ochronę zdrowia i system ratownictwa medycznego. Musi również powstać ustawa o zawodzie ratownika medycznego.

- Koniec z tą bylejakością, wspierajmy się wszyscy nawzajem. Myślę, że to jest najwyższy czas, aby powiedzieć dość! Żeby premier zrozumiał, że ochrona zdrowia jest głównym filarem bezpieczeństwa państwa.

Jesteście kosmitami

Dobitnie i obrazowo opisywał sytucję Maciej Krawczyk, prezes Krajowej Rady Fizjoterapeutów:

- Koleżanki i koledzy Marsjanie, już dawno zostaliśmy wystrzeleni w kosmos! Pracuję od 30 lat i pacjenci mówią mi: jesteście kosmitami, w jakich warunkach pracujecie? Dziękujemy wam, że chcecie to robić za pół darmo, nie macie czasu dla rodzin, dla bliskich, bo grzęźniecie w pracy po kilkanaście godzin na dobę - mówił.

- Panie premierze, rzeczywiście robimy rzeczy nadzwyczajne. Chcę powiedzieć coś bardzo ważnego: trzęsiecie się jak osika, żeby nie spadły wam słupki opinii publicznej. Od 30 lat, od czasów socjalizmu, jesteśmy traktowani jak śmieci. Niestety, jesteśmy najtańszą siłą roboczą w Polsce, nikt tak mało nie zarabia pracując tyle co medycy. Panie premierze, czy stać nas, żebyśmy płacili renty milionom Polaków, zamiast ich skutecznie leczyć? - pytał retorycznie szef samorządu fizjoterapeutów. -

- Bądźmy mądrym krajem, krajem mądrze zarządzanym. Polskie społeczeństwo wymaga prawidłowej, nowoczesnej opieki zdrowotnej - podsumował.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Wielki protest medyków zakończony. Otwarte Białe Miasteczko 2.0

Źródło: Puls Medycyny

Najważniejsze dzisiaj
× Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.